wislawus wislawus
195
BLOG

Hierarchiczność dziedzin oświaty. Poszukiwanie dziesiątej.

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

N. Rz. Notka 34

Na temat hierarchiczności dziedzin oświaty napisałem już trzy notki, w tym dwa suplementy rozszerzające zagadnienie.To jest czwarta notka, trzeci suplement.  W pierwszej wymieniłem sześć klasycznych dziedzin oświaty. W drugiej dodałem dwie, a w trzeciej jedną.  Razem wyszło dziewięć:

9. Filozofia

8. Teologia

7. Filologia

6. Biologia

5. Przyroda

4. Chemia

3. Fizyka

2. Matematyka

1. Geometria

W tym momencie przystąpiłem do podsumowania, czyli wyjaśniania, dlaczego jest ich tyle, co to jest oświata, dlaczego taki rząd tworzą, z czego to wynika itd., itp.  I ciągle nie mogłem „związać końca z końcem”, ciągle coś mi „wystawało”, brakowało, nie domykało się. 

Przyszło mi na myśl pytanie Eine z ostatniego komentarza pod moją notką (N. Rz. nr 31). Pytał mnie, dlaczego wszystkich Jestestw i Istnień maksymalnych jest, według mnie, właśnie dziesięć, a nie siedem, lub np. dwanaście. Uważał że to ilość przypadkowa.  Pomyślałem, idąc za treścią tego pytania, dlaczego wyszło, że wszystkich, klasycznych dziedzin oświaty jest dziewięć, a nie siedem, dwanaście, lub dziesięć?  Powinno być także dziesięć, na obraz i podobieństwo Wszystkiego. A ponieważ Wszystko jest symetryczne, zatem i dziedziny oświaty, tym bardziej, klasyczne, muszą być symetryczne względem siebie.  Powinna to być liczba parzysta i równa dziesięć. Tę logikę przyjąłem za podstawę.

Myślałem: skąd wziąć dziesiątą! I zaraz olśniła mnie myśl: Podzielę Biologię, na Biologię „dużą” i Biologię „małą”, czyli Mikrobiologię.  Tym bardziej, że w trakcie opisywania Mikrobiologii, zaznaczyłem jej pewną odrębność w postaci słowa konkret i jego znaczenia: konkretność, które przyjmuje się w Mikrobiologii bez uzasadnienia. Oddzieliłem Mikrobiologię od Biologii i wyszło dziesięć. Byłem z siebie zadowolony, że niezbyt dużym wysiłkiem uporządkowałem klasyczne dziedziny oświaty, mogę ten porządek podać do publicznej wiadomości i zakończyć temat.

Ale, nadal mi się nie zgadzało! Mimo, że miałem dziesięć dziedzin, logicznie uporządkowanych i pewien rodzaj symetrii, od najprostszej, Geometrii, do najbardziej  niepojętej,  rozległej, obejmującej Wszystko, Filozofii. Coś komplikuje, przeszkadza, zostaje w postaci reszty, lub też brakuje (w zależności od punktu widzenia). A przecież Wszystko, to Wszystko i żadnej reszty być nie może.  Połączyłem wobec tego, Mikrobiologię z Biologią ponownie, wszak to jedna całość, tylko wielkości różne i nadal szukałem rozwiązania problemu.

Dlaczego szukalem dopiero teraz, zamiast najpierw cały temat wymyślić, opracować, napisać i opublikować jeden konkretny tekst? Dlaczego publikuję niekompletny, na raty, z suplementami i korektami?

Dlatego, że w pierwotnym odkrywaniu nowej rzeczywistości, w swojej świadomości, nigdy nie wiadomo, czy odkryło się wszystko, do końca, czy tylko część;  czy przyjdzie dalszy ciąg, który być może jest, czy też nie przyjdzie, ponieważ go nie ma, a to, co jest odkryte, to jest wszystko w tym zakresie?

Po odkryciu, czyli w rzeczywistości skojarzeniu części pewnych faktów ( części Wszystkiego) i uporządkowaniu ich, przychodzi czas analizy. Stosuje się przy tym pewne narzędzia, powszechnie znane i używane, jak twierdzenia, aksjomaty, postulaty, zasady, logikę oraz takie, których filozof sam się dorobił, wymyślił, które odkrył i którymi tylko on potrafi się posługiwać. Te „narzędzia”,  to  warsztat filozofa, a w nim wymysły, wynalazki analogiczne do patentów, pomysłów racjonalizatorskich robotników, techników, inżynierów.

Są to, między innymi, w dziedzinie filozofii, pojęcie symetrii, współrzędności, układu, jedności, szczególna umiejętność analizy, łatwość definiowania i łączenia w jedność różnych, odległych nie raz rzeczy. Pozostałe narzędzia, to znane nauce, sposoby postępowania które sprowadzają się do nie sprzeczności z logiką, intuicją, oglądem, wyliczeniami, rzeczywistością, oraz nie mnożeniem równorzędności(równorzędnych stanów).

„Skutki uboczne”, o których wspominam wyżej, występujące w odkrywaniu i spisywaniu nowej rzeczywistości, przygotowywaniu do opublikowania, które są następstwem procesu myślenia o danym zagadnieniu, to nic innego, jak pojawiające się nowe wątpliwości, wątki, pytania, skojarzenia, "odbicia", zagadnienia z tym związane, a nieraz, bywa, bardzo odległe od tematu.

Często, w ten czas, dochodzi się do wniosku, że, aby dany temat podać w ostateczności, zrozumiale, w bezdyskusyjnym, najgłębszym zakresie, należy się „wrócić” w następnej notce, do wątku ubocznego, uczynić go wątkiem podstawowym i dopiero na tej bazie, zacząć odkrywać, objaśniać, dalszy ciąg wcześniejszego, zasadniczego wątku.

Tak też się dzieje w Nowej Rzeczywistości np. z tekstem pt. „Geneza Ludzkości” (notka 28 ) której dalszy ciąg obiecałem i wydawać by się mogło, nie kontynuuję; tak też się dzieje z zagadnieniem anty ewolucji, czyli drogą jestestw i istnień ku śmierci, której omawiania, jak gdyby, zaprzestałem; podobnie z  Jestestwami maksymalnymi, których opisywanie rozpocząłem i przerwałem po to, aby „cofnąć się” do rzeczy i spraw bardziej "przyziemnych", aby poprzez nie, łatwiej było zrozumieć Jestestwa maksymalne; tak też jest z obietnicą, którą złożyłem Wiedźmie Margo, zanim zacząłem publikować Nową Rzeczywistość na S24. Ciągle do wywiązania się z tej obietnicy zmierzam(uprzedzałem, że to nie będzie szybko, ale nie przypuszczałem, że aż tak wolno).

Te, bardziej „przyziemne sprawy" są pewną kontynuacją odkrywania maksymalnych Jestestw i Istnień, choć wydawać by się mogło, że nie ma między nimi związku. Ciągle nowe „wątki uboczne”,  przygotowują uważnego czytelnika do trafnego,  logicznego, ponieważ sięgającego podstaw,  pojmowania i zrozumienia Wszystkiego.

Ale, jednocześnie, następuje wydłużanie drogi, "oddalanie się" od szybkiego pojęcia Wszystkiego, od zrozumienia Wszystkiego, na rzecz zrozumienia Jego niektórych dziedzin. Odchodzenie od Wszystkiego maksymalnego, czyli od ogółu, do coraz bardziej szczegółowego pułapu i pozostawianie tamtych wątkow  z tyłu, tworzy poczucie pewnego chaosu i może przeszkadzać w zrozumieniu nowej rzeczywistości. Jest ona podawana, niejako, wyrywkowo.

Narzędzia których użyłem w "Hierarchiczności dziedzin oświaty", po ustaleniu ciągu dziewięciu, a następnie dziesięciu( po rozdzieleniu Biologii) dziedzin, nie pozwoliły uznać tego tematu za odkryty kompletnie i zakończony zgodnie z sensem i logiką. Nie zgadzała się, w całości, symetria między nimi.

To też jest odpowiedź, dlaczego upieram się, że jest po pięć maksymalnych jestestw i pięć maksymalnych istnień, razem dziesięć maksymalnych bytów tworzących bezwzględne, maksymalne Wszystko, a nie jest ich siedem, czy dwanaście. Dlatego, że użyte narzędzia, w tym świadomość symetrii Wszystkiego potwierdzają prawidłowość i poprawność dokonanych odkryć w tym zakresie.  Utwierdzają one w przekonaniu, że tak jest faktycznie, że to prawidłowość, że nie ma nic ponad Wszystko składające się z pięciu jestestw i pięciu istnień maksymalnych.

Po ponownym włączeniu Mikrobiologii do Biologii, zastanowieniu się i poszukaniu w meandrach oświaty, odnalazłem tę brakującą, ukrywającą się, dziedzinę.  Przedtawienie jej wymaga napisania kolejnej notki w temacie: „Hierarchiczność dziedzin oświaty”, kolejnego, czwartego suplementu. W ten sposób, temat który przewidywałem na jedną notkę, rozrośnie się, co najmniej, do pięciu, a może i kolejnych. Zależy, jak wyjdzie podsumowanie. Tak, ten mechanizm odkrywania nowej rzeczywistości i podawanie jej do publicznej wiadomości, działa.

Rozrastanie się tematów o nowej rzeczywistości jest doskonałym przykładem „rozrastania” się Wszechświata, materii  i ekspansji życia na Ziemi, w tym, Nowej Rzeczywistości: tyły zostają, a nowe prze do przodu.

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie