(na odtrutkę po wyborach)
N.Rz. Notka 35.
Właśnie dodałem do zakładek (10.10.2011) notkę EINE „POLSKA EDYCJA PRINCIPIÓW NEWTONA”, którą wcześniej przegapiłem.
Zawarł w niej wspaniałą informację o przetłumaczeniu na Język Polski Dzieł Isaaca Newtona “Philosophiae naturalis principia mathematica”.
Podobnie jak Autor i wielu komentatorów, uważam to za wielki sukces nauki w Polsce. Bardzo się cieszę z tego powodu. Ba, sprawia mi to olbrzymią radość w tej degrengoladzie politycznej III RP, która Polskę spowija.
Ale sprawia mi także radość z kilu innych powodów.
Jednym z nich jest to, że mniej więcej w tym samym czasie, w którym ukazała się notka Eine, napisałem tekst, który czeka w kolejce na opublikowanie na S24. Tekst bezpośrednio poświęcony fizyce mechanistycznej, a pośrednio geniuszowi rodzaju ludzkiego, Newtonowi w zakresie nauki.
Drugim powodem do radości jest to, że: „ Oryginalna dynamika Newtona, od dzisiaj , ma wymiar językowy - polski. To wy-dar-zenie.” (cytat z Eine).
Cieszy mnie też sposób artykułowania, eksponowania, wyjaśniania użytego przez Eine zawartego w słowie „wy-dar-zenie.”.
Cieszy mnie dlatego, że również z tej możliwości logicznego przekazu istniejącego w słowie, w wyrazie, korzystam w swoich notkach: np. „filologia” tłumaczę jako „filo” i „logia”, czyli, „ filując” znaczy patrząc i „logia”, znaczy „logika”. W sumie: patrzący i logiczny, wysnuwający logiczne wnioski, znaczy: człowiek myślący.
Zastanawiam się, czy jest to tylko specyfika Języka Polski, czy też wszystkich języków. Gdyby była to specyfika wyłącznie Języka Polski, byłby to ewenement na skalę międzynarodową. Tego nie jestem w stanie sam stwierdzić. Gdyby to był ewenement na skalę międzynarodową, to uznałbym Polskę za miejsce i naród wyjątkowy wśród narodów świata.
Uzyskał bym pewność, że tylko w takim, jedynym i niepowtarzalnym miejscu może narodzić się, powstać, nowa rzeczywistość. Nowa rzeczywistość, która „przeorze” dotychczasową ubitą, wyjałowioną, glebę nauki i pozwoli odzyskać jej, ponownie, swoją żyzność i obdzielić swoim bogactwem wielu ludzi, a może nawet całą ludzkość, po trosze. Pozwoli także, jeszcze bardziej wywyższyć tron Isaaca Newtona w panteonie wybitnych osobowości rodzaju ludzkiego, wszech czasów.
Cieszy mnie również, wiele komentarzy pod notką Eine, oraz replik Eine do komentarzy komentatorów, np.
1. GRZEGORZ2:
„.... Ostatnia uwaga, w trakcie nauki języków obcych, dostrzegłem niezwykle ostre, niezwykłe piękno i bogactwo języka ojczystego, języka Polski.”
2. EINE do @Sierkovitz:
„Pierwsze wydanie angielskie [czyli w ojczyźnie Izaaka]ukazało się po 42 latach od oryginału łacińskiego i ja sądzę że mogło być czytane ze zrozumieniem przez kilkunastu ludzi.
Pierwsze francuskie rozumienie Principiów pod postacią komentarzy dwóch jezuitów opublikowano do fragmentów angielskiego tekstu w roku 1742 czyli po 55 latach od napisania przez Newtona.
Pierwsze pełne tłumaczenie francuskie z kapitalnymi komentarzami ukazało się na kontynencie w roku 1759 [po latach 72-óch]autorstwa cudownej markizy du Chatelet i po dziś dzień jest bez zmian wznawiane jako niedościgłe we Francji.
Pierwsze amerykańskie wydanie - 1846 czyli po 117 latach od angielskiej wersji.
Według moich badań - w Polsce po raz pierwszy pokazało się nazwisko Newtona i łaciński tekst trzech aksjomatów z Principiów w podręczniku kosmografii Jana Śniadeckiego z Wilna w roku 1804,pierwsze poprawne tłumaczenie trzech zasad Newtona z Principiów [obok łacińskiego tekstu] dał wybitny fizyk polski ,zapoznany współczesnym, Władysław Natanson w niezwykłym podręczniku fizyki dla gimnazjów w roku 1932.Jeszcze w pierwszych latach po II wojnie światowej w polskich podręcznikach fizyki szkół średnich[a nawet akademickich] wystąpiły błędne sformułowania tych zasad.
Moim zdaniem, jeszcze dzisiaj wielu ludzi odległych od nauki rozumie niektóre zjawiska ruchu, masy, sił według fizyki Arystotelesa a nie Newtona. Fizyka Newtona jest sprzeczna z doświadczeniem zmysłowym i dlatego umożliwiła budowę współczesnej technologii[np. loty satelitarne i międzyplanetarne].Jeżeli młodzi ludzie będą czytać Newtona Principia to jest szansa ,że dorównają Newtonowi i prześcigną go. Ale on był przed nimi już 324 lata temu. Tam ,gdzie przebywał ...Platon,ponad 2000 lat temu.” Tyle cytat.
Z czysto kronikarskiego obowiązku dodam, że obok Platona, Newtona i wielu innych wybitnych postaci Nauki, przez dwa millenia, niezrozumiany jest Jezus z Nazaretu: Jego świadomość trójcy bytów, w jednym bycie i jednego bytu, w trójcy bytów, w odniesieniu do Boga, do dziś, paradoksalnie, nie jest wyjaśniona i zrozumiana.
Na tym tle, interesująca jest odpowiedź na pytanie: Kiedy zostanie zrozumiana Nowa Rzeczywistość. Pytam o to nie bez kozery. Pod notką Eine odbyła się dyskusja przekrojowa, mniemam, fizyków, po fizyce, przez fizykę. Ostatnia wypowiedź w tej dyskusji brzmi:
@segern & Michał AS
Wytłumaczcie mi, na Boga jak promień fali może być falą?
Przecież promień fali jest kierunkiem rozchodzenia się fali. Jest to prosta prostopadła do frontu fali.
Mleko krowie jest, ale nie jest krową.
Warto zwrócić uwagę na ostanie zdanie: „Mleko krowie jest, ale nie jest krową”. Wynika z niego, moim zdaniem, jednoznaczna analogia:
Mleko „fizyczne” wokół fizyków jest, ale nie jest ono fizyką, którą fizycy trzymają „za uzdę” i mogą doić do woli, oraz spożywać bez ograniczeń.
Mówiąc wprost: Fizycy nie bardzo rozumieją fizykę i są w niej mocno zagubieni. I jeśli ktoś obserwuje dyskusje fizyków, lub ludzi zainteresowanych fizyką, nawet tu, na S 24, to kończą się one, w podobny sposób: zapętleniem, bezradnością, ogólnikami, ucieczką od tematu, itp. I to mnie martwi.
Jednocześnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie nie chcą skorzystać z dobrodziejstwa, które niesie im Nowa Rzeczywistość: z zasiedzenia na stołkach które daje im dotychczasowa fizyka, z niezrozumienia, czy może z pobudek ideologicznych? A może to patriotyzm, szowinizm (faszyzm ) nie pozwala otworzyć się na inność, nowość, obcość i dotrzeć do sedna fizyki?
Może mając wbite w podświadomość i wtłoczone w świadomość poczucie wyjątkowości i wyższości nie chcą, aby okazało się, że są zwykłymi, a bywa że i niżej sytuowanymi, pod względem świadomości, w wielu przypadkach, ludźmi? To mogłoby zrujnować idee globalizmu budowanego z poczucia inności i wyższości? Niewykluczone, że się o to boją.
I to martwi zapewne, także i Isaaca Newtona. Przecież fizyka, ta dotychczasowa, ale i ta nowa, jest jedna, dla wszystkich!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)