wislawus wislawus
714
BLOG

Piramidy w Bośni, a Wszystko

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

N. Rz. Notka 38

Pod tym adresem:  http://marucha.wordpress.com/2011/11/04/piramidy-w-bosni-i-nie-tylko/   znalazłem bardzo interesujący, z mojego punktu widzenia, artykuł pod tytułem „Piramidy w Bośni i nie tylko” .Autorem tego artykułu jest: Chris Miekina

Dlaczego on jest interesujący?

Ponieważ zwraca uwagę na powszechność występowania, wyjątkowość i specyfikę piramid. Cytuję poniżej(kursywą na żółtym tle), cale fragmenty tego artykułu, w kolejności, chronologicznie bez zmian i poprawek, a poniżej, zwykłym tekstem, komentuję je na swój sposób.

Zainteresował mnie ten artykuł, ponieważ wiele na jego podstawie można wyjaśnić z tego, o czym piszę w Nowej Rzeczywistości, a co dotyczy Wszystkiego, wszystkich jestestw i Istnień, w tym Fizyki, Wszechświata, Ludzkości.

W swojej notce nr 12  http://novum.salon24.pl/329487,piramidalna-zlozonosc-ewolucji-re-falka , pt. „Piramidalna złożoność ewolucji, Re falka, swego czasu, napisałem:

Zgoda: ewolucja to proces ciągły. On miał swój początek i ciągle trwa.

Zatem jest to proces linearny. Tyle, że ta linearność(linia) zaczyna się od jednego punktu(Braku w Nicości) i przyjmuje kształt coraz to bardziej rozrastającej się piramidy. W tej piramidzie, następnie , znowu od jednego, kolejnego punktu rozpoczyna się kolejny ewolucyjny proces linearny, przy czym ten pierwszy nadal trwa. To się powtarza, dotychczas, na drodze ewolucji już dziesięciokrotnie.

Każda z kolejnych linii powstaje w tej poprzedniej i wszystkie są kontynuowane. Ostatnią taką linią ewolucyjną jest świat – Ludzkość. Ta linia jest stosunkowo krótka i cienka, ale osłonięta pozostałymi liniami Istnień maksymalnych: Świata, Wszechświata, Bóstwa i Absolutu, oraz Jestestw: absurdu, próżni, kosmosu, pustki i braku.

Te powstające jedna w drugiej linie ewolucji, zwane drogami, to kolejne epoki i następnie ery ewolucji. One bardzo przypominają dwu nitkową, jednokierunkową autostradę. Na jej początku było tylko rondo. Od tego ronda dwie nitki zaczęły się rozdzielać tworząc linię w postaci V. W pewnym momencie tego V, w jego centrum powstało kolejne rondo, od którego rozpoczęły bieg w tym samym kierunku, co poprzednie nitki dwie kolejne nitki. Ten proces powtarza się dziesięciokrotnie. Przestrzeń między jednym rondem, a drugim rondem, od jeden do pięć, na początku , to epoka, a następnie, od sześć do dziesięć, to era. Ery następują po sobie dużo częściej, niż epoki. Ery są krótsze niż epoki. Epok jest pięć i er jest pięć. Przy czym ery następowały po epokach. Razem jest dziesięć etapów ewolucji.

Ostatnią erą, czyli etapem ewolucji jest era Ludzkości. Co nie znaczy, że ewolucja pozostałych er się skończyła. Ona nadal trwa.

Proces ewolucyjny, to jednak nie płaska autostrada, lecz linia przestrzenna. Ta linia rysowana jest we względnej Nicości, czyli w Substracie pierwotnym. Ta linia, w rzeczywistości przypomina piramidę, której początkiem, jednym punktem, jest wierzchołek piramidy.

Piramidy są idealnym, dokładnym odzwierciedleniem poszczególnych epok, a następnie er ewolucji, tyle że te na Ziemi, postawione są „do góry nogami” w stosunku do rzeczywistości, w stosunku do tego, co przedstawiają swymi postaciami.

Jedna piramida, to jedna era, lub epoka. Dopiero dziesięć piramid, jedna włożona w drugą, od największej do najmniejszej, to odzwierciedlenie całej dziesięcioliniowej ewolucji wszystkich Jestestw i Istnień. Powietrze, czysta przestrzeń wokół piramid, odzwierciedla Nicość, Substrat pierwotny.

Każda z dziesięciu piramid, włożonych jedna w drugą, to osobna ewolucja i można rozpatrywać je jako dziesięć odrębnych ewolucji. Można też ewolucję rozpatrywać, odbierać jako bezwzględną jedność (wszystkich jestestw i Istnień) Można też postrzegać osobno ewolucję Jestestw, a osobno jako ewolucję Jestestw.

I tak też ludzie ewolucję postrzegają, różnorodnie. Stąd tak wielka trudność w jej jednoznacznym zdefiniowaniu przez poszczególnych ludzi.

W piramidalnej złożoności ewolucji Wszystkiego istnieje odrębna ewolucja(historia) świata, którym jest Ludzkość. To najmniejsza piramida w zestawie dziesięciu piramid - ewolucji.

Piramida Ludzkość, umieszczona jest w większej i wcześniej powstałej piramidzie, którą jest Świat biologiczno – przyrodniczy. To odrębna ewolucja, ale sprzężona z ewolucją Ludzkości ponieważ linia piramidalna ewolucji, którą tworzy Ludzkość jest wewnętrzną częścią ewolucyjnej linii piramidalnej Świata biologiczno – przyrodniczego. Każda z tych piramid ma swoje linie graniczne.

Dlatego, Ludzkość, która znajduje się wewnątrz piramidy Świat, również jest biologiczno – przyrodnicza, ale Świat przyrodniczo - biologiczny, nie jest Ludzki. Jest odgrodzony od Ludzkości granicą piramidy, którą Ludzkość tworzy, którą jest.

Identycznie jest między piramidą Świat, a piramidą Wszechświat, oraz kolejnymi piramidami: Wszechświatem i Bóstwem, oraz Bóstwem i Absolutem: Wszechświat mieści się w Bóstwie i ma jego cechy, ale Bóstwo nie może przekroczyć granicy piramidy, którą jest, którą tworzy Wszechświat. Podobnie, Bóstwo mieści się w Absolucie i ma jego cechy, ale Absolut nie przekracza bariery, granicy, nie dociera do piramidy, którą jest Bóstwo.

Poszczególne piramidy tworzą nieprzekraczalne granice dla poszczególnych jestestw i Istnień na drodze ewolucji. Dlatego, Świat nigdy nie osiągnie na drodze ewolucji poziomu Świata rodzaju ludzkiego, a Wszechświat nigdy nie osiągnie na drodze ewolucji poziomu rozwoju Świata.

Podobnie, Bóstwo nie osiągnie na drodze ewolucji, choćby nie wiadomo jak szybko się rozwijało, poziomu rozwoju Wszechświata. Tak samo, Absolut, nigdy nie osiągnie na drodze ewolucji poziomu rozwoju Bóstwa. Tym samym, żadne Jestestwo nie jest w stanie osiągnąć i nigdy nie osiągnie poziomu rozwoju jakie na drodze ewolucji osiągają Istnienia.

Identycznie, Substrat pierwotny, czyli Nicość, nigdy nie ulegnie takim zmianom, aby w całej swej nieskończoności doścignąć w rozwoju Jestestwa.To daje pewność trwania wiecznego Nicości.

Między poszczególnymi piramidami( Jestestwami i Istnieniami łącznie), kolejno i w relacjach każdy z każdym panuje idealna symetria.Ta symetria jest wyrazem piramidalnego porządku(hierarchizacji) jaki panuje w poszczególnych jestestwach i Istnieniach, w tym w światach Ludzkim i zwierzęcym.

Tyle cytatu z mojej wcześniejszej notki. Teraz przejdę do komentowania tekstu Miekiny, który napisał:

„Żyjemy w niezwykle ekscytujących czasach, w których nieoczekiwanie okazuje się, że niemalże wszystko czego starano się nas nauczyć w szkołach o pochodzeniu i historii człowieka jest… nieprawdą. Kolejne znaleziska i odkrycia jakich dokonuje się w rozmaitych częściach globu potwierdzają, że historia człowieka jest daleko bardziej odległa i skomplikowana niż przedstawiają to uniwersyteckie, tzw. autorytety. Przykładem może tu być kwestia piramidy, czy raczej zespołu piramid odkrytych w Bośni."

Czasopismo „Nowa Rzeczywistość” powstało dokładnie dlatego, ponieważ wiem, że „...niemalże wszystko czego starano się nas nauczyć w szkołach o pochodzeniu i historii człowieka jest… nieprawdą”. Wiem także, że nie tylko tego, co dotyczy człowieka, ale niemalże wszystkiego tego, czego dotyczą wszystkie klasyczne dziedziny oświaty.

„Starożytne piramidy zostały uznane przez historyków za niezwykłe i wyjątkowe budowle, wznoszone w Egipcie i w Ameryce Środkowej. O ile rzeczywiście piramidy są czymś absolutnie niecodziennym i niezwykłym, o tyle są one strukturą budowaną powszechnie niemalże w każdym zakątku świata."

Piramidy są czymś absolutnie niezwykłym dla ludzi nieświadomych tego, czym one rzeczywiście są. Dla mnie i w rzeczywistości są tym, o czym napisałem w wyżej wymienionej, swojej notce. 

W uzupełnieniu dodam, że są one prostym i naturalnym odzwierciedleniem Wszystkiego, jego pięciu maksymalnych Jestestw i pięciu maksymalnych Istnień, które są stworzone na obraz Wszystkiego Jednego, czyli mają taką samą figurę geometryczną, którą jest piramida. Tych dziesięć razem maksymalnych, takich samych, lecz nie tych samych , nie identycznych pod względem wielkości figur geometrycznych, nałożonych na siebie warstwowo, tworzą Wszystko.

Mówiąc wprost: Piramidy, różnej wielkości pokazują jak wyglądają w swojej fikcyjności jestestwa pokazane w rzeczywistości, takie jak brak, pustka, kosmos, próżnia i absurd, oraz istnienia w rzeczywistości, oczywistości, realności takie jak Absolut, Bóstwo, Wszechświat, Świat i Ludzkość.

Żeby nie być gołosłownym, swego czasu doradziłem henperollowi który opublikował w swej notce, http://henperol1.salon24.pl/325306,nasz-wszechswiat, prawidłowy model Wszechświata na Salonie 24, aby tym modelem „ porzucał” geometrycznie na papierze(płaszczyźnie). Nie wiem, czy skorzystał z tej rady, ale gdyby to uczynił, być morze doszedł by do wniosku, że ten model przedstawia dwie złączone z sobą, wirujące piramidy. Ponieważ są „wirujące”, to widoczne są, jawią się nam jako stożki. Tymczasem, po ustaniu wirowania, jawiłyby się jako PIRAMIDY. Ponieważ wszystkie jestestwa i istnienia to są piramidy.

W Ludzkości taka piramida jawi się jako hierarchiczność ludzi, jako hierarchia w Ludzkości.

Powszechność piramid w świecie, oraz ich starodawność świadczy niezbicie o tym, że były już takie cywilizacje ludzi, proponuję przyjąć dla nich nazwę „starodawne”, które występowały jeszcze przed cywilizacją starożytną, które doskonale znały i wiedziały to, co staram się przekazać ludziom w Nowej Rzeczywistości. Wiedziały jak stworzone jest i jak wygląda, kim, czym jest Wszystko, a w nim wszystkie jestestwa i istnienia, łącznie z Bóstwem, Wszechświatem, Światem i Ludzkością.

Nie jestem fachowcem w tym względzie, ale zmierzchem starodawnych cywilizacji wydaje się być cywilizacja Majów. Po tej cywilizacji, nastąpiła cywilizacja starożytna, a po niej, współczesna.

Semir Osmanagić odkrył Piramidę Słońca w 2005 r. Później szybko zidentyfikował drugą piramidę, którą nazwał Piramidą Księżyca. Przeprowadzone potem badania topograficzne a także zdjęcia satelitarne wskazały, że w tym rejonie znajduje się 5 struktur o kształcie piramidy. ”

Proszę zwrócić jak pięknie to się układa:

Piramida Słońca = symbol Istnień;  Piramida Księżyca = symbol Jestestw; „Pięć struktur o podobnym kształcie” = Pięć Istnień maksymalnych, lub pięć Jestestw maksymalnych.

Największą zagadką piramid jest oczywiście powód dla którego je budowano. Ciężko jest zaakceptować, że budowano je wyłącznie jako ekscentryczne grobowce dla lokalnych władców.”

Jestem przekonany, że tę zagadkę rozwiązałem: Powodem była znajomość Wszystkiego i Jego Kult.

W 2010 r. grupa wyposażonych w sprzęt analityczny fizyków z Zagrzebia przeprowadzała badania nad anomaliami pola elektromagnetycznego wokół bośniackich piramid.”

Do wnętrza Piramidy Słońca w Bośni zabrano licznik Geigera, aby zmierzyć panujące tam promieniowanie ....”

Co ciekawe ludzie pracujący wewnątrz piramidy mają zawsze doskonałe samopoczucie i rzadko bywają zmęczeni, bo ich ciało produkowało olbrzymią ilość endorfin. Wewnątrz piramidy znikała astma i problemy z zatokami. Wielu ludzi stwierdzało, że oddychanie pod ziemią jest łatwiejsze, niż na jej powierzchni”

Ceramiczne bloki jakie znaleziono w korytarzach zazwyczaj rozmieszczone były w miejscach, w których znajdowało się ujęcie wody. Woda jest doskonałym nośnikiem energii, która przekazywana jest do takiego ceramicznego bloku, w którym była ona magazynowana.”

To już jest, moim zdaniem, doszukiwanie się „dziury w całym” przez nieświadomych, błądzących. Im się wydaje, że ludzie poszukiwali tam dobrego samopoczucia, i dodatkowej energii. Nic takiego.

"Piramida Słońca pokryta jest olbrzymimi cementowymi blokami o grubości jednego metra, które stają się nieco cieńsze u szczytu piramidy. W niektórych miejscach znaleziono położone na sobie 4 warstwy takich bloków."

Cztery warstwy bloków mogą symbolizować cztery skale Wszystkiego: 1. mikro 2. mini 3. real 4. makro.

Jeden metr, to idealna Jedność Wszystkiego, jednocześnie jednostkowe, przestrzenne pole Wszystkiego. Zwężające się bloki na wierzchołku obrazują po odwróceniu(wszak Wszystko się porusza ruchem obrotowo – postępowym, czyli spiralnym, a dodatkowo względem własnej osi poprzecznej), to, że na początku, na „czubku” piramida czyli Wszystko , jest węższa, słabsza, cieńsza i rozrasta się, grubieje wraz z postępowaniem rozwojem na drodze ewolucji.

Obecnie prowadzone są wykopaliska wokół Piramidy Słońca a także Piramidy Księżyca. Okazało się, że piramidy zrobione są z dwóch różnych materiałów. Piramida Słońca jest zrobiona z cementowego konglomeratu i ma ona klasyczny kształt, ze ścianami pochylonymi do ziemi pod kątem 45 stopni. Piramida Księżyca jest zbudowana zupełnie inaczej. Jej ściany są raz płaskie, by przejść w schodkowe, podobne do tych jakie budowali Majowie. Piramidę Księżyca można nazwać z tego powodu piramidą tarasową."

Piramida Słońca obrazuje Istnienia które są stworzone z masy. Piramida Księżyca obrazuje Jestestwa, które są stworzone z eteru. Stąd wynika dobór i różnica materiałów z których je tworzono.

Tarasy, i schodki obrazują poszczególne warstwy Wszystkiego, które tworzą poszczególne jestestwa i Istnienia i nie powinno być ich więcej jak dziesięć. Mogą też obrazować dziesięć dziedzin Wszystkiego, lub dziesięć dziedzin Istnień lub dziesięć dziedzin Jestestw . W tym wypadku, ponieważ tarasy są na piramidzie Księżyca, mogą to być dziedziny Jestestw.

Na szczycie Piramidy Księżyca znajduje się wycięta dziura przez którą można zobaczyć kolejne warstwy materiałów z których ją zbudowano.”

Proszę zwrócić uwagę na zbieżność zdań występujących w pracy Mekina, „Na szczycie Piramidy Księżyca znajduje się wycięta dziura”, oraz, mojej cytowanej notce: :

Te powstające jedna w drugiej linie ewolucji, zwane drogami, to kolejne epoki i następnie ery ewolucji. One bardzo przypominają dwu nitkową, jednokierunkową autostradę. Na jej początku było tylko rondo. Od tego ronda dwie nitki zaczęły się rozdzielać tworząc linię w postaci V. W pewnym momencie tego V, w jego centrum powstało kolejne rondo, od którego rozpoczęły bieg w tym samym kierunku, co poprzednie nitki dwie kolejne nitki.

Między „dziurą” Mekina, a moim „rondem” jest tylko taka różnica, że On rozpatrywał figury przestrzenne, a ja opisywałem je na płaszczyźnie. W rzeczywistości, chodzi o to samo.  W modelu Wszechświata henperolla, te dwie figury – piramidy które tworzą jeden Wszechświat, połączone są tymi rondami – dziurami.

Do badań nad bośniackimi piramidami zaproszono egipskich ekspertów. Uznali oni, że bośniackie piramidy są wzgórzami, którym nadano kształt piramid i pokryto je betonowymi płytami. Osmanagić uważa jednak, że piramidy zbudowano z rozmysłem, bez wykorzystywania istniejących już wzgórz. Jako dowód podaje fakt, że Piramida Słońca, Księżyca i Smoka, tworzą idealny, równoboczny trójkąt, który przez swą idealną geometryczną idealność nie może być dziełem natury.”

Oczywiście że nie są dziełem natury (jeśli uznać, że człowiek i Ludzkość to nie natura która potrafi sama stwarzać dzięki swemu rozwojowi na drodze ewolucji), lecz są idealnym odzwierciedleniem wykonanym przez ludzi idealnego dzieła natury, którym jest Wszystko. Piramidy są stworzone na obraz i podobieństwo Wszystkiego.

Piramida, to obraz, odzwierciedlenie Wszystkiego, tak jak wizerunek Jezusa na krzyżu jest obrazem, odzwierciedleniem Boga – człowieka.

Budując piramidy, starodawni ludzie, czcili swe najpierwsze, najstarsze, największe, bezwzględne, wszechmocne i wszechmogące Bożyszcze, którym było, jest i będzie Wszystko.

Oprócz Egipcjan badań nad bośniackich piramid dokonali także Rosjanie z Instytutu Szmidta w Moskwie – Kawroszkin i Tsyplakow – wykorzystując różnorodny sprzęt używany przy badaniach geologicznych. Wg nich nie ulega wątpliwości, że Piramida Słońca jest obiektem zbudowanym ręką człowieka."

To, powyższe zdanie tylko potwierdza moją opinię na ten temat.

Niemalże każda kultura jaka rozwijała się na ziemi tysiące lat temu zdawała się obsesyjnie budować swoje własne piramidy."

Budowano piramidy, to fakt. Ale czy obsesyjnie? Czy bardziej obsesyjnie niż współczesna kultura buduje meczety, kościoły, synagogi?

"Dziś wiedza na ich temat wydaje się być kompletnie zagubiona a jest przecież być może konieczna dla naszego dalszego przetrwania. Dlatego piramidy w Bośni są jednym z elementów znacznie większej układanki.”

Moim zdaniem, do dziś, podkreślam to: do dziś, była „kompletnie zagubiona”. Ale już nie jest. Przynajmniej dla mnie. Czy jest ona konieczna dla naszego przetrwania? Niekoniecznie. Chociaż, ta wiedza jest olbrzymim motorem, pociągiem postępu i rozwoju Ludzkości, w tym rozwoju Wszystkiego. I Ludzkość ma tak długo  w tej formie zagwarantowaną przyszłość, dokąd będzie przydatna Wszystkiemu, dokąd będzie się odpowiednio szybko rozwijać i budować będzie Jego bezwzględną potęgę. Jeśli przestanie być przydatna, wyginie jak dinozaury i zostanie zastąpiona przez inne stworzenia, być może nadal rodzaju ludzkiego.

Zdaje się, na podstawie piramid i cywilizacji Majów, że taka „zmiana pokoleniowa” Ludzkości, w Jej historii, na drodze ewolucji Ludzkości już następowała.

Trzech wymienionych wyżej Rosjan pociągnęło wymienione przez Watkinsa linie dookoła kuli ziemskiej, co stworzyło siatkę. Na jednym ze skrzyżowań tej siatki położone są także piramidy z Bośni. Piramidy te przechodziły wiele faz budowy. Zostały zbudowane w punkcie, z którego można było pozyskiwać ziemską energię. Tak położona piramida stabilizowała lokalnie skorupę ziemską a także warunki meteorologiczne. Redukowała ilość trzęsień ziemi i wybuchów wulkanicznych. Piramida wpływała pozytywnie na ludzkie zdrowie, uzdatniała wodę i redukowała ilość szkodliwych bakterii i wirusów.”

Konfabulacja z nieświadomości.

"Można wiec sobie zadać pytanie w jaki sposób rozmaite kultury porozrzucane po różnych zakątkach naszej planety, znały znaczenie piramid a także położenie energetycznych punktów na Ziemi. W jaki sposób wiedzieli jak pozyskać taką energię i obrócić ją w sposób by działała na pożytek całej lokalnej społeczności. Wiele wskazuje na to, że wiedza ta została przeniesiona na Ziemię przez znacznie bardziej wyrafinowaną cywilizację. Tylko w taki sposób można wytłumaczyć powszechność piramid w rozmaitych miejscach świata. taka powszechna wiedza uzyskana bez pozaziemskiej interwencji byłaby możliwa jedynie wtedy, gdy cala kultura naszej planety byłaby jednolita, by później zostać kompletnie zniszczona przez jakiś globalny kataklizm. Chyba że… chyba że przybysze z innej planety byli tacy jak my! I my jesteśmy ich potomkami, którzy przez milenia zgubili wiedzę na temat piramid."

To nie byli „ludzie z innej planety”, lecz ludzie Ziemscy z wcześniejszych, starodawnych cywilizacji. Te cywilizacje były wcześniejsze, ale w swym rozwoju umysłowym, pod wieloma względami zaszły dalej, niż cywilizacja starożytna i nasza współczesna cywilizacja. Pewne jest, że przynajmniej jedna cywilizacja starodawna miała świadomość Wszystkiego i tego, jak wygląda.

Świadczą o tym piramidy, oraz znalezisko w okolicach Grecji które się nazywa „Mechanizm z Antykithiry”. Co prawda ono odtwarza Wszechświat, ale Wszystko jest identyczne, tylko w większej skali.

"W okolicy bośniackich piramid znaleziono sporej wielkości kamienne kule, o perfekcyjnym kształcie, które przywodzą na myśl niemalże identyczne, jakie znaleziono w Mezoameryce w kulturze Olmeków."

Kamienne kule znajdowane w okolicy piramid są „wyjęciem” z piramid po których to wyjęciach pozostały wyżej wspomniane „dziury”, lub środek „ronda”, o którym wspominam w swojej, cytowanej wyżej notce.

Piramidy w modelu Wszechświata henperolla połączone są wierzchołkami. W rzeczywistości nie jest to połączenie samymi wierzchołkami,punktami, lecz wierzchołkami ściętymi, w których wydrążone są kule. To właśnie te „wydrążone kule” można znaleźć w okolicy piramid. Dlaczego tak jest? Co to daje?

Otóż, dzięki temu, obie piramidy tworzące jeden Wszechświat są ze sobą połączone w ten sposób, że razem tworzą jedno wnętrze, przez to, mimo, że Wszechświat stworzony z dwu figur, dwu „piramid”, to jest jedną całością.

Kamienne kule znajdowane w pobliżu piramid symbolizują, odzwierciedlają jeszcze jedną ważną „rzecz”. Tą „rzeczą” jest istota Wszystkiego. Istota, czyli Jego cząstka elementarna. Normalnie znajduje się ona wewnątrz Wszystkiego i przemieszcza się z jednej, do drugiej jego części, czyli piramidy, przez to „wąskie gardło”. To „wąskie gardło” Wszystkiego, to jest przejście, „brama” na drodze ewolucji między Jego jestestwami, a Istnieniami o której także pisałem w N.Rz.

Ponieważ cząsteczki Wszystkiego, czyli Jego istoty przemieszczają się w Nim w jedną i drugą stronę, to się mieszają między sobą i tworzą chaos. Chaos, w którym i my, ludzie się znajdujemy i który, będąc istotami Wszystkiego, w nim tworzymy.

Niecodziennym dowodem autentyczności tych piramid jest reakcja archeologów, którzy zareagowali na nie wręcz histerycznie wysuwając tysiące zarzutów przeciwko ich istnieniu bez choćby jednego rzutu oka na ewidencję. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, bo takim samym milczeniem otacza się wiele innych piramid na całym świecie.”

Takie podejście naukowców nie dotyczy kwestii samych piramid.  Podobnie jest z całą nową rzeczywistością. Wiem, ponieważ publikując „Nową Rzeczywistość” i spotykam się z takim samym milczeniem. Ja to rozumiem: Nie można zabrać głosu w sprawie której się nie zna , nie rozumie, nie wie. Lepiej milczeć, albo, aby nie spaść w hierarchii, zanegować, powołując się na stan zrozumiałej lub niepewnej, lub niezgodnej z rzeczywistością , ale ogólnie przyjętej wiedzy.

"Jedna z moich ulubionych piramid to piramida w zespole Cahokia (Illinois), niedaleko St. Louis. Jest to piramida ziemna a jej podstawa dorównuje Wielkiej Piramidzie w Gizie. Wokół niej znajduje się kilkanaście innych, mniejszych piramid wybudowanych przez cywilizację, o której historycy mają niewiele do powiedzenia (na NA wkrótce będzie szersze omówienie tego tematu). Piramidy w Cahokii swoją budową przypominają nieco Piramidę Księżyca w Bośni. Jest to bowiem konstrukcja tarasowa. Potwierdza to tylko, że większość starożytnych cywilizacji powstawała wokół piramid, które z jakiś powodów były niezwykle dla nich istotne i mimo że większość tych cywilizacji nie miała ze sobą żadnego kontaktu, to budowały one po całym świecie struktury o tym samym kształcie. Musi więc być ku temu jakiś powód i z pewnością nie była to chęć uczczenia swojego – choćby najbardziej zasłużonego wodza lub króla takim niezwykłym i pracochłonnym grobowcem. Można wręcz powiedzieć, że jako ludzie mamy umiejętność i potrzebę budowania piramid wpisaną w nasz kod genetyczny."

Konstrukcja „zwykła” i tarasowa potwierdzają dualność Wszystkiego, o której już napisałem w Nowej Rzeczywistości. To, że „konstrukcja” tarasowa się powtarza w wielu miejscach, świadczy o tym, że w różnych miejscach Ziemi ludzie mieli świadomość jak zbudowane jest, jak stworzone jest Wszystko, że składa się ono z nałożonych na siebie warstw, z których jedna jest dłuższa od poprzedniej, lub krótsza od poprzedniej, dlatego układają się warstwowo i schodkowo.

Natomiast nie mogę zgodzić się z twierdzeniem że to „cywilizacje powstawały wokół piramid”.

Odwrotnie. To powstałe cywilizacje, lub jedna cywilizacja, wybudowała piramidy. Cywilizacja, która mogła trwać dłużej, niż starożytność i współczesność razem wzięte i obejmować cały świat. Nie mogę też zgodzić się z twierdzeniem, że „jako ludzie mamy potrzebę budowania piramid wbudowaną w nasz kod genetyczny”. Chyba, że uznamy, że jako ludzie mamy wpisany w swój układ genetyczny budowę świątyń.

Moim zdaniem to nie kod genetyczny, a raczej świadomość lub jej brak powoduje, tworzy potrzebę budowania świątyń. Identycznie było z piramidami które są świątyniami Wszystkiego stworzonymi na Jego obraz i podobieństwo.

I to, że piramidy były obiektami kultowymi, świątyniami, było powodem, że powstawały w wielu miejscach, jednoczenie, niezależnie od siebie. Te największe, najbardziej okazałe, fundowali, budowali ludzie najwyżej postawieni w hierarchii Ludzkości.

Czy odbywały się w nich lub wokół nich obrzędy kultowe? Nie wiem, być może naukowcy kiedyś to stwierdzą: Być może tak, a być może nie. Być może wystarczało wybudowanie samej świątyni.

Piramidy można znaleźć w każdym zakątku świata. Np. na filipińskiej wyspie Bohol znajduje się ich aż 1776! Oficjalnie nazywa się je „Czekoladowymi Wzgórzami” ze względu na kolor jaki przybierają one w porze suchej, gdy wysycha trawa. Czegoś podobnego nie można zobaczyć nigdzie indziej na świecie i mimo, że niezwykle regularny kształt wzgórz wskazuje na inne niż naturalne pochodzenie, naukowcy od razu orzekli, że wzgórza są tworem geologicznym. Nie są oni w stanie wyjaśnić jak powstały takie wzgórza, ale wg. nich nie mogą być nienaturalne. Koniec kropka. Wystarczy zajrzeć do Wikipedii.”

To jeszcze jeden przykład indolencji, niekompetencji, nieświadomości, lekce ważenia przez naukowców części rzeczywistości która ich przerasta, do której nie dorastają.  Smutne i niebezpieczne nie jest to, że tak jest, ale to, że zamiast się do tego przyznać wprowadzają w błąd opinię publiczną, tworząc opinię fałszywą szkodzącą rozwojowi Ludzkości i osłabiając potęgę Wszystkiego.

"Najważniejszy (wg naukowców) dowód na to, że Czekoladowe Wzgórza nie mogły powstać w wyniku działań człowieka, jest to, że praca nad nimi swoją skalą przewyższyłaby wszystko, czego dokonano w starożytnym Egipcie. Tymczasem takie oświadczenie niekoniecznie pokrywa się z prawdą, bo w Egipcie wybudowano olbrzymią ilość piramid."

Nic dodać, nic ująć. Cała prawda i tylko prawda. Oświadczenie autorytetu naukowego, nawet błędne, jest najczęściej ostateczne i niepodważalne, nawet jeśli jest fałszywe. Nieraz potrzeba wielu, kilkudziesięciu, nawet kilkuset lat aby je podważyć i unicestwić, zastąpić prawdziwym.

Oprócz wspomnianego już zespołu w Cahokii w wielu miejscach natrafiono na potężne kopce (np. Marietta, Ohio) i z braku jakiejkolwiek wiedzy na tematy budowniczych tych struktur nazwano ich… kulturą budowniczych kopców. Podobne kopce można spotkać w Polsce wzdłuż górnej Wisły, którą niektórzy nazywają polską Doliną Piramid. Ciągnie się ona od Salve Regina w Sandomierzu aż po Kopiec Kraka w Krakowie. W Europie wiele piramid znaleziono we Włoszech i być może jest to główny powód dla którego Cesarstwo Rzymskie powstało na Półwyspie Apenińskim. Inne piramidy na świecie to chińskie piramidy w Xi’an, piramidy Yonaguni w Japonii a także podwodny kompleks megalityczny u wybrzeży Kuby. Piramidy w Chinach były utrzymywane w tajemnicy przed światem aż do naszych czasów”

To potwierdza moje wcześniejsze stwierdzenie, że istniała cywilizacja starodawna, rozrzucona po całym świecie, być może nie mniej liczna niż współczesna, która pod wieloma względami miała wyżej rozwiniętą świadomość niż obecna i przewyższała cywilizację współczesną. Nie wykluczone, że znajdowała się na Ziemi jako pierwsza, zaraz po stopnieniu lodowca, także na ternach obecnej III RP.

"Tajemnice chińskich piramid są strzeżone od czasów legendarnego cesarza Qin Shi Huang, od którego Chiny wzięły swoją nazwę. Cesarz ten zadbał aby zniszczyć wszelkie informacje o tych, którzy zbudowali te piramidy. Cesarz Qin należał do rodziny Smoka, która wg legend nie pochodziła z Ziemi, lecz przybyła tu z innej planety. Legenda chińskich piramid mówi, że zbudowali je bogowie, którzy przybyli z nieba na swoich ziejących ogniem, metalicznych smokach. Cesarz po śmierci kazał pochować się w piramidzie razem z armią zrobioną z terakoty. Legenda o przybyciu na Ziemie innej cywilizacji wskazuje, że jest ona nam bliższa niżby się to pozornie wydawało – że nie są to zielone ufoludki a ludzie tacy jak my. A może to po prostu oznacza to, że cała ludzkość jest emigrantami z innej planety. I być może piramidy są kluczem do rozwiązania zagadki pozaziemskiego pochodzenia człowieka."

Brak świadomości rodzi różne bajki, baśnie, mity, wierzenia, legendy w których zawsze jest zawarta prawda, tylko podana w sposób szczególny, zbyt mało wyrazisty i rozczłonkowany, gdzie nie wszystko nazwane jest wprost, prosto, po imieniu.

Dlatego trudno jest przetłumaczyć bajki, baśnie, mity, wierzenia, legendy na rzeczywistość, przedstawić ich fragmentaryczność i niedomówienia, przeinaczenia jako logiczną całość, bez „dorobienia” ideologii.

Ludzie rzeczywiście są emigrantami „z innej planety” I to rzeczywiście jest klucz do zrozumienia i rozwiązania zagadki pochodzenia człowieka. Na Ziemię rzeczywiście przybyli „ufoludki”. Tylko, że ludzie nie przybyli na Ziemię z innej planety, tylko z innej gwiazdy. Pisałem o tym w swoich notkach pt. Geneza Ziemi i Geneza Ludzkości.  Najpierw znaleźli się tu ludzie, z czyśćca, czyli ci, którzy rozwinęli się w lodzie dzięki Słońcu i jako pierwsi opanowali Ziemię. I to oni tworzyli starodawne(ą) cywilizacje. Ludzie prawi, ufni, spokojni.

Po pewnym czasie, gdy ich, starodawna cywilizacja była już rozwinięta , gdy osiągnęli już tak wysoki poziom rozwoju, że stworzyli demokrację, liberalizm, globalizm, poznali Wszystko, Jego budowę, byt, naturę, istotę i postać, zjawili się na Ziemi brązowe ufoludki. To ci ludzie, którzy zostali stworzeni w tyglu Ziemi, od strony Ziemi Gwiazdy, którzy mieli trudniejszą i dłuższą drogę na jej powierzchnię, z jej głębin. To ludzie z tygla Ziemi, czyli inaczej, z piekła rodem. To ludzie zaborczy, przebojowi, pomysłowi, bystrzy, odporni na trudy, podróżnicy, zdobywcy, potrafiący trwać w różnych nieraz tragicznych warunkach.

Nie wiadomo, czy cywilizacja starodawna, zginęła dlatego, że to byli ufoludki, czyli ludzie którzy zaufali nowym brązowym przybyszom z piekła rodem, czy dlatego, że poprzez nadmierny centralizm, globalizm, nadmierną demokrację i liberalizm sama się wykończyła. Raczej jestem skłonny przypuszczać, że starodawna cywilizacja wykończyła się sama, naturalnie, bez związku z brązowymi ludźmi z piekła rodem. Świadczyć może o tym fakt, że nowa, starożytna już cywilizacja, nie przejęła od starodawnej jej wiedzy i świadomości, lub też, przejęła niewiele, raczej szczątki świadomości.

Faktem jest, że ufoludki wyginęły, a nastała nowa cywilizacja, którą współczesna cywilizacja nazywa starożytną. Faktem też jest, że cywilizacja starożytna bardzo rozwinęła się pod względem naukowym i wygląda na to, że te nauki, ich rozwój, nie były bezpodstawne, stworzone od początku. Że wcześniej, zaistniała jakaś podstawa tego naukowego i kulturalnego rozwoju starożytności. Czyżby to była wiedza i świadomość cywilizacji starodawnej?

Pewne jest jedno. Ludzie to nie są emigranci z innej planety. Jeśli już, to jedni są z planety, a drudzy z gwiazdy. Z tym, że, tą planetą i gwiazdą, jednocześnie, jest ZIEMIA.

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Technologie