N. Rz. Notka 44
Wszystko jest jedno. Wszystko, to Jedno.
Te zdania nie ulegają wątpliwości, są nie do podważenia. Dlatego, te zdania, są definicjami, stwierdzeniami, kanonami, pewnikami.I jako takie, znajdą się w panteonie wiedzy na czołowym miejscu. Jedno Wszystko, to Wielkość.
W przeglądarce internetowej natknąłem się na jedną tylko, bez przymiotnika, definicję Wielkości, w Wikipedii:
„Wielkość to słowo, które może oznaczać rozmiar/rozmiary, poziom, ilość, odchylenie (także wskazówki przyrządu pomiarowego) lub cechę umysłu (charakteru osoby).”
To bardzo „rachityczna” definicja, moim zdaniem, która sprowadza Wielkość do znaczenia: „słowo”, „rozmiar”, „poziom”, „wskazanie przyrządu pomiarowego”, ”cecha umysłu (charakteru osoby)”. Ta definicja nie uwzględnia Wszystkiego, jako bezwzględnej Wielkości.
Wszystko jest bezwzględną Wielkością. To znaczy, że Wszystko jest Wielkością nieporównywalną z żadną inną wielkością. To też znaczy, że Wszystko jest wielkością maksymalną; że pozostałe wielkości, jakiekolwiek i gdziekolwiek występujące mieszczą się w Wszystkim, do Wszystkiego należą i są jego częścią, lub cząstką; że nie ma innej wielkości, która byłaby wielkością, ponad Wszystko. Przez to, Wszystko, jest Wielkością jedyną w swoim rodzaju.
To, powyższe zdanie wydaje się tak oczywiste, że nawet nikt nie sformułował tego zdania jako twierdzenia i nie nazwał tego zdania twierdzeniem. Nikt też z filozofów dotąd, zdaje się, nie zastanawiał się, co to zdanie, znane i powtarzane powszechnie, niesie sobą, w swej treści. A niesie bardzo ważną informację. Informację, która burzy dotychczasowy, zastany i uświęcony porządek rzeczywistości. Ono wprowadza nową rzeczywistość.
Ono mówi, mianowicie, że:
Ani Wszechświat, jak sądzą naukowcy, ani Bóg, jak sądzą wierzący, nie jest wielkością maksymalną, jedyną, bezwzględną.
Zatem co wiedzą naukowcy i w co wierzą wierzący?
Oni wiedzą o jednej części Wszystkiego i wierzą w jedną, inną część Wszystkiego. To są dwie różne pojedyncze części jednego, bezwzględnego Wszystkiego. Skoro są to dwie różne pojedyncze części Wszystkiego, to, są to części względne, występujące równolegle i jednocześnie względem siebie. Nie są to też, jako części Wszystkiego, części maksymalne.
Pytanie, czy są to jedyne dwie części Wszystkiego, tworzące całą, jedną, maksymalną Jego Wielkość?
Moim zdaniem, nie. Sądząc po tym, że Wszechświat się rozszerza, czyli potężnieje, to i Wszystko, którego Wszechświat jest cząstką, także potężnieje, rozszerza się. Skoro Wszechświat powstał z małej cząstki w czasie Wielkiego Wybuchu i doszedł, rozwinął się, do tak olbrzymich rozmiarów, to identycznie musiało być z Bogiem, jako części Wszystkiego(zasada niezmienniczości). Ten rozwój zarówno Wszechświata, jak i Boga, to ewolucja Wszechświata i Boga tym samym Ewolucja Wszystkiego.
Ewolucję, jak wiadomo, charakteryzuje, ewolucyjny, logiczny ciąg. To znaczy, że w głównej linii ewolucyjnej nie może być przerw, zaników, zaniechań, itp. ona musi być kontynuowana ciągle,bez przerwy, czyli bezwzględnie i zdarzenia, oraz byty, muszą w niej wynikać kolejno, jedne, z drugich.
To by znaczyło, że albo Wszechświat wyniknął z Boga, albo Bóg wyniknął z Wszechświata i jest Jego następstwem, kontynuacją.
Idąc dalej tym logicznym ciągiem ewolucji Wszystkiego, zachodzi pytanie, z czego wyniknął WW Wszechświata, lub z czego wyniknął Bóg jako część Wszystkiego. Oraz, kolejne pytanie z tego logicznego ciągu, idące w drugą stronę: Czym jest Świat i Ludzkość w tym ciągu: częścią Boga, czy częścią Wszechświata, czy może jeszcze czymś trzecim, odrębnym? Bo niewątpliwie częścią Wszystkiego i Świat i Ludzkość jest.
Prawdopodobnie, teza, że Wszechświat wyniknął z Boga na drodze Jego ewolucji, ani że Bóg wyniknął z Wszechświata na drodze ewolucji jest nie do przyjęcia przez każdą ze stron: naukowców i wierzących.
I moim zdaniem słusznie, ponieważ między stworzeniem Boga i stworzeniem Wszechświata w Wszystkim, na drodze ewolucji Wszystkiego, istniały ogniwa pośrednie. Mało tego, Bóg nie jest jeden w świadomości Ludzkości, o czym świadczy podział Ludzkości na poszczególne wyznania i czczenie różnych Bogów. Osobiście tę świadomość podzielam, i uważam, że wiele Bogów składa się, tworzy, jedno maksymalne, teologiczne Bóstwo, które jest jednym z pięciu maksymalnych istnień Wszystkiego.
Tych pięć istnień maksymalnych i dodatkowo, pięć jestestw maksymalnych, pośród których znajdują się Bogowie w Bóstwie, oraz Wszechświat, to są względne wielkości maksymalne Wszystkiego, które, wynikając jedna z drugiej, tworzą ewolucyjny ciąg, oraz jedną, maksymalną bezwzględną wielkość Wszystkiego Jednego.
Czym zatem jest Wielkość sama w sobie? To jest pytanie o wielkość Wszystkiego, w tym o wielkość jego poszczególnych części.
Wielkość, Wszystko, to w pierwszej kolejności, stan.
Stan, to taka forma, postać, do której stworzenia i utrzymania potrzebna jest siła pokonująca siły, przeciwstawiające się temu stanowi. Jeśli ktoś, coś nie jest stanem, nie stoi, „nie stoi na własnych nogach”, niezależnie, wbrew innym i innemu, to ten, to to, nie jest stanem, tym samym nie jest wielkością. Stan może być zwykły, przeciętny, wielki, lub potężny. Ale stan jest zawsze dodatni, większy od zera. Poniżej zera stan zanika i przechodzi w położenie. Położenie, to przeciwieństwo stanu. Położenie, to stan zerowy, lub poniżej zera.
Wszystko, to Stan maksymalny.
O tym, do której kategorii należy dany stan, zależy od jego energii, czasu, objętości i prędkości. Im więcej energii, czasu, objętości i prędkości posiada dany stan, tym jego wielkość większa; a im większa jego wielkość, tym większą ma potęgę, tym większa jego potęga.
Wszystko, będąc stanem i wielkością maksymalną, jest wielkością w maksymalnej potędze. Wielkość w maksymalnej potędze to wielkość najpotężniejsza. Wszystko jest zatem wielkością maksymalną i najpotężniejszą. Potężniejszą od Bogów, od Wszechświata. Ani Wszechświat, ani żaden Bóg z Jego stanem, z Jego wielkością, z Jego potęgą nie może się równać.
Wszystko, to maksymalna ilość energii, czasu, maksymalna, zwiększająca się z maksymalną prędkością, objętość i maksymalna prędkość tej objętości. Wszystko, to najpotężniejszy stan.
Najpotężniejszy stan zajmuje najpotężniejsze stanowisko, i na tym stanowisku, bezwzględnie, niewzruszony, stoi. Stanowiskiem Wszystkiego, jest On Sam, Wszystko.
Ludzie nie mają świadomości Wszystkiego. Natomiast maja świadomość Wszechświata i wiarę w Boga. I dlatego Wszechświat hołubią, zajmują się nim, „rozgryzają” go, a Boga chwalą, wynoszą na ołtarze, czczą. Bywa że się Go boją, rozmawiają z Nim, ofiarują Mu dary. Gdy nabiorą świadomości Wszystkiego, bardzo się sobie zdziwią.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)