N. Rz. Notka 49
Są dwa możliwe sposoby tworzenia Wielkości:
-
Albo wielkość tworzona jest przez kreatora
-
Albo tworzy i kreuje się sama.
Aby kreator mógł stworzyć i kreować Wielkość musi być kreator, oraz musi być tworzywo z którego kreator będzie mógł stworzyć Wielkość i ją kreować.
W tym wypadku zachodzą pytania o początek: z jakiego tworzywa został wykreowany kreator, aby mógł następnie kreować Wielkości. Oraz: kto wykreował kreatora, czyli kto, lub co było pierwszym kreatorem, tym samym pierwotnym tworzywem.
Jeśli Wielkość kreuje się sama, to odpadają pytania o kreatora, lecz pozostają pytania o tworzywo, oraz sposób samokreacji, tym samym o początek samokreacji: Dlaczego ten początek nastąpił, skąd wzięła się energia dająca początek samokreacji, co to za tworzywo, które samo zaczęło się kreować, i to do tego stopnia się kreować, że mamy taki stan kreacji jakim obecnie jest Wszystko.
Poza tymi, otwartym jest pytanie, skąd czerpany jest materiał na tak olbrzymią, ciągle powiększającą się, rozrastającą się w szalonym tempie, kreację Wszystkiego. Dalsze pytania, to skąd się bierze tworzywo na materiał do tak olbrzymiej kreacji, oraz czy, a jeśli tak, to kiedy tego tworzywa braknie.
Muszę stwierdzić na początku, że aby odpowiedzieć na te pytania prawidłowo, aby odpowiedzi nie podlegały dyskusji, aby nie budziły wątpliwości, muszą spełniać warunki Metody naukowej. Te warunki zawarte są między innymi, w dwu zasadach:
1. Zasada niezmienniczości.
To znana zasada w fizyce. Nie wdając się w niuanse, mówi ona o tym, że jeżeli dane zjawisko zachodzi w jednym miejscu Wszechświata, to w innym miejscu Wszechświata, jeśli ono zachodzi, to jest zjawiskiem niezmienionym, niezmiennym w porównaniu do zachodzącego w innym miejscu.
Osobiście tę zasadę, jej działanie rozciągam ponad Wszechświat: Ona obowiązuje w Wszystkim.
1. Zasada powtarzalności
Zasada powtarzalności to zasada której jestem autorem.
Zasada powtarzalności mówi nam, że każde zjawisko występujące w Wszystkim(tym samym w Wszechświecie), nie jest zjawiskiem odosobnionym, lecz powtarzalnym, w takiej, czy innej formie.
Brak powtarzalności zjawiska świadczy o nieistnieniu zjawiska.
Pytanie powstaje, co to są zjawiska?
Zjawiska, moim zdaniem, to różne modele, formy, figury, postaci, jestestwa, istnienia , bogi, byty, Wielkości, które były, są, które istnieją.
Podstawiając do powyższych zasad zamiast „zjawiska”, „różne modele, formy, figury, postaci, jestestwa, istnienia, bogi, byty” te zasady brzmią:
1. Zasada niezmienniczości:
Jeżeli jakiś model( forma, figura, itd) występuje w jednym miejscu, to występując w innym miejscu, takie same(lecz nie te same) modele, figury, postaci, itd., są niezmienione lub niezmienne.
2. Zasada powtarzalności:
Jeżeli jakiś model, forma, figura itd. wystąpiła w jakimś jednym miejscu i okolicznościach, to w innych miejscach i okolicznościach, zmieniona, ale także występuje.
Ujmując krótko, zjawiska są niezmienne i powtarzalne. Dlatego raz zaistniałe, zaobserwowane zjawisko, jeśli faktycznie zaistniało, zawsze znajduje swoje odzwierciedlenie i jest powtarzalne. To jest jeden z kanonów metody naukowej.
Innym ważnym kanonem metody naukowej jest logiczność zjawisk. I tego kanonu także, bezwzględnie należy przestrzegać w wyjaśnieniu genezy każdej Wielkości.
Metoda naukowa, moim zdaniem, dla wyjaśnienia i wyjaśniania zjawisk powinna, bezsprzecznie uwzględniać sens zjawisk. Każde zjawisko, które nie ma sensu, nie jest zjawiskiem. Oczywiście, zjawisk którego sensu metoda naukowa nie objaśnia, nie mogą być odrzucone, ale takie zjawisko nie może być dowodem czegokolwiek. Dlatego, wyjaśnienie genezy Wielkości musi być sensowne.
Ponadto, zjawisko nie może być sprzeczne z intuicją. Nie może być, ponieważ ludzkość jest odwieczną częścią Wszystkiego i ma w sobie „zakodowane Wszystko”. Ten kod Wszystkiego w ludziach, w Ludzkości, przejawia się intuicją. Zjawiska sprzeczne z intuicją, są sprzeczne z Wszystkim, przeczą Wszystkiemu, dlatego należy je, z gruntu, odrzucić, jako nie byłe, które nie miały miejsca, racji bytu, nie istniały i nie istnieją.
I stosując te zasady i tę metodę można bezwzględnie odróżnić prawdę od fałszu, wyjaśnić mity i udowodnić fakty, zweryfikować wiedzę, ocenić zjawiska, zrozumieć genezę Wielkości i uświadomić sobie Wszystko.
Genezę Wielkości można tylko tą metodą wyjaśnić. Tylko tą metodą można rozstrzygnąć, jak zostało stworzone Wszystko: przez kreatora, czy samo się stworzyło. A jeśli samo, to jak?
Zakładając, że Wielkość stworzona jest przez kreatora i że to kreator kreuje wszystkimi Wielkościami, wykreował Wielkość maksymalną i kreuje tę Wielkość nadal.
Wielkość maksymalna, to Wszystko. Jak olbrzymi musi to być kreator: Jeśli nie tak wielki jak Wszystko, to przynajmniej proporcjonalnie wielki i potężny do Wszystkiego. Ale nie może to być kreator znajdujący się poza Wszystkim, ponieważ wtedy Wszystko nie byłoby Wszystkim, Wszystkim Jednym. A przecież logicznym, jest, że Wszystko jest Jedno, jest jednością maksymalną i wielkością maksymalną.
W takim razie, kreator mieści się w Wszystkim. Skoro mieści się w Wszystkim, to z czego, skąd czerpie materiał na kreację Wszystkiego? Z Wszystkiego? Jeśli by tak było, to Wszystko by się nie rozrastało, bo z czego? Musiało by być perpetuum mobile które nie tylko jest producentem energii z siebie na swe utrzymanie, ale jeszcze na swój maksymalny, gwałtowny rozrost, oraz na utrzymanie energii kreatora. To jest sprzeczne z intuicją, a w zasadzie z całą metodą naukową.
Już ten wywód wystarczy, aby odrzucić kreatora, jako sprawcę genezy Wszystkiego. Gdy jeszcze dorzucimy wątpliwość, z czego został stworzony kreator, oraz pytanie bez odpowiedzi o początek kreatora, to możemy być pewni, że to nie jest odpowiedź na pytanie, jak rodzą się Wielkości, jak powstaje Wszystko, jak jest kreowane, kto Je kreuje.
Pozostaje sposób drugi: Każda Wielkość kreuje się samoczynnie. Jak to możliwe?
Pewne jest, że każda Wielkość znajduje się w jakimś ośrodku, jednocześnie stanowi ośrodek dla innych Wielkości. Pewne jest także, że albo Wielkość względem ośrodka w którym się znajduje jest w spoczynku, czyli bezruchu, lub w ruchu.
Wielkości są zamknięte, lub otwarte. Wielkość zamknięta, może trwać w bezruchu aż do zmęczenia materiału, którym jest, z którego jest. Po zmęczeniu materiału, bez dodatkowego zasilenia, którego nie otrzymuje z powodu zamknięcia, rozpada się. Wielkość ginie. Do wielkości zamkniętej, aby zwiększyć jej potęgę, niezbędny jest kreator, który będzie „pompował", "doładowywał ją", powiększał jej energię kosztem energii którą kreator posiada, czerpie z zewnętrza tej, zamkniętej Wielkości. Ale taka Wielkość nie będzie zwiększać swej powierzchni, lecz ciśnienie. Taką Wielkością nie jest ani Wszechświat, ani Świat, ani Ludzkość, ani Wszystko.
Wszystko się rozszerza, Wszechświat się rozszerza, także Świat się rozrasta i Ludzkość się rozrasta. To znaczy, że są Wielkościami nie zamkniętymi, czyli otwartymi. Te Wielkości, otwarte, teoretycznie także mogą być w spoczynku, lub w ruchu. Teoretycznie, mogą. W rzeczywistości, nie mogą.
Faktycznie, jeśli chcą istnieć to nie mogą, ponieważ bezruch jest zabójczy dla Wielkości otwartych. Dlaczego? Ponieważ będąc otwartymi i w ruchu, one samoczynnie, „samo bieżnie” nabywają energii i dzięki temu nabierają sił i zwiększają swoją powierzchnię.
To zjawisko można zaobserwować np. w postaci spadochronu który jest Wielkością otwartą: Zwinięty, w bezruchu jest niewielki i bezsilny, nie przeniesie ciężaru skoczka. W momencie, gdy zacznie się z dużą prędkością przemieszczać w powietrzu, nabiera powierzchni (rozwija się), a wraz z tym energii, a wraz z tym, siły i przenosi ciężar skoczka.
Spadochron jest dowodem na to, jak Wielkość otwarta, mieszcząca się w ośrodku, w którym się przemieszcza, wzmacnia się i powiększa swą objętość, tym samym powierzchnię, nabiera energii i potężnieje.
Wszystko, Wszechświat, Świat, Ludzkość są Wielkościami otwartymi, poruszającymi się w ośrodkach. Dlatego aby istnieć, muszą się poruszać w tych ośrodkach. Poruszając się w tych ośrodkach, „nabierają" powierzchni, sił, rosną w potęgę, rozszerzają się.
To jest samokreacja.
Wszechświat, może poruszać się w Wszystkim(w rzeczywistości nie do końca tak jest), ponieważ Wszystko jest większym ośrodkiem od Wszechświata; Świat w Wszechświecie, a w Świecie Ludzkość.
Ludzkość poruszając się w Świecie, pochłania Świat, a nadmiar pochłonięty, wydala. To się nazywa przetwarzanie, które służy samokreacji Ludzkości. Podobnie jest z Światem w Wszechświecie i z Wszechświatem , w Wszystkim. Wynika to z zasad niezmienniczości, oraz powtarzalności.
Pytanie zachodzi tylko, w jakim środowisku obraca się Wszystko, z czego czerpie Wszystko, skoro Wszystko, to Wszystko. I to jest zagadnienie, którego wyjaśnienie warte jest i godne, nagrody Nobla.
Samo w sobie? Samo z siebie? Toć to nie możliwe i nie realne, sprzeczne z logiką i intuicją. Odpowiedź prawidłowa, logiczna, na to zagadnienie jest jedna:
Wszystko przemieszcza się w Niczym, czyli w Nicości, których cząstkami elementarnymi są nic(e). Wszystko przemieszcza się w Nicości, w Niczym w nic(ach) dlatego, przemieszczając się w Nicości, w Niczym w nic(ach) , mimo tego, jest Wszystkim.
Jakim ośrodkiem jest Nicość złożona z nic(ów)? To ośrodek, który jest zaprzeczeniem totalnym, przeciwieństwem kompletnym, przeciwnością całkowitą Wszystkiego, pod każdym jednym względem. Czym zatem, jest Nicz, Nicość, nic?
Moim zdaniem, to substancja tak rzadka, tak zwiewna, tak lekka, tak niewidoczna w porównaniu z Wszystkim, jak aureola księżyca w porównaniu z księżycem na dzisiejszym niebie( 30.11.2011).
Jaka jest postać tej substancji, która nie jest materiałem? Tę postać nazwałem substratem pierwotnym. Czy go kiedyś zabraknie? Oczywiście nie. Bo nawet jak Wszystko przepadnie, to zamieni się, co najwyżej, w Nicość.
Pozostaje jeszcze wyjaśnić, jak porusza się Wszystko w Nicości. Otóż Wszystko w nicości porusza się pod własnym ciężarem, swobodnie. Jest tak skonstruowane, że „szybując” w Nicości, z jednej strony, będąc Wielkością otwartą, nabiera w siebie Jej cząstki elementarne, przetwarza w sobie nic(e) na „coś „ coś(ie)”, wykorzystuje je na swą kreację. Wykorzystane „coś” , z powrotem zamienia się w nic i zostaje wydalone, dzięki temu, że Wszystko jest także, z drugiej strony otwarte.
Normalny, powtarzalny, niezmienniczy proces znany powszechnie, zarówno w silniku spalinowym, jak i w postaci człowieka. W ten sposób rozwiązany zostaje i wyjaśniony ostatecznie proces samokreacji, oraz nieskończoności nieoznaczoności zasobów z których czerpie zarówno Wszechświat, jak i Wszystko, tym samym każda Wielkość.
Człowiek, Ludzkość, Świat i Wszechświat, zgodnie z zasadą niezmienniczości, oraz zgodnie z zasadą powtarzalności „stworzeni są „na obraz i podobieństwo Wszystkiego” i postępują, zachowują się jak Wszystko, logicznie, sensownie, zgodnie z intuicją. Chyba, że są wbrew Wszystkiemu.
Myślę, że po tym wyjaśnieniu, raz na zawsze, definitywnie, odrzucona zostanie blaga o stworzeniu Wszystkiego w tym Świata i Ludzkości przez kreatora oraz kreowanie przez niego Wszystkiego.
Wnioski końcowe z tego wywodu, są następujące:
-
Wielkość rodzi się z ośrodka,
-
Wielkość rodzi się w ośrodku,
-
Wielkość rodzi się kosztem ośrodka
-
Wielkość rodzi się sama
-
Wielkość otwarta kreuje się sama
-
Wielkość otwarta kreuje się sama przez się
-
Wielkość otwarta nie potrzebuje kreatora
-
Wielkość którą kreuje kreator, jest wielkością zamkniętą
-
Wielkość która korzysta z kreatora jest Wielkością mniejszą, co najwyżej równą kreatorowi.
-
Kreacja odbywa się kosztem ośrodka
-
Kreacja jest możliwa tylko w ośrodku
-
Kreacja przez kreatora odbywa się kosztem Wielkości
-
Kreator zewnętrzny jest kosztowny
-
Kreator zewnętrzny czerpie z tego samego źródła (energii), co Wielkość, którą kreuje(wspólnik)
-
Kreator osłabia kreowaną Wielkość


Komentarze
Pokaż komentarze