wislawus wislawus
518
BLOG

Cząstki fundamentalne

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Geneza Pierwszego Aktu Samokreacji

N. Rz. Notka 50

Zrozumienie pierwszego aktu kreacji wymaga uruchomienia maksymalnego zasobu wyobraźni.  Bez tego nie da się dotrzeć do początków Wszystkiego i końca jednorodności Nicości. A w momencie, gdy kończy się jednorodność Nicości, rodzi się nowa Nicość i różnorodne Wszystko.

W poprzedniej notce opisałem samokreację Wielkości. Wyjaśniłem jak, gdzie, dlaczego, z jakiego powodu, dzięki czemu dochodzi do samokreacji Wielkości. Udowodniłem, że samokreacja jest możliwa i ma miejsce; że do trwania i powiększania się Wielkości nie potrzebny jest kreator.

Nie wyjaśniłem jedynie, jak doszło do pierwszego, pierwotnego, zapoczątkowującego  wszystkie inne samokreacje, aktu kreacji, czyli jak doszło do pierwszego aktu kreacji który był pierwszym aktem kreacji Wszystkiego.

Ludzie oglądają rzeczywistość z pozycji Ludzkości, Świata, Wszechświata, Wszystkiego.  Z pozycji Ludzkości, to się nazywa homocentryzm. Na okoliczność oglądu rzeczywistości przez ludzi z pozycji Świata i Wszechświata stworzyłem słowo: światocentryzm, oraz wszechświatocentryzm. Ale obok tych centryzmów istnieje jeszcze, wszystkocentryzm.

Wszystkocentryzm, ponieważ Ludzkość, ludzie, będąc cząstką Wszystkiego, patrzą na rzeczywistość z punktu widzenia Wszystkiego.

Tym samym, nie potrafią sobie wyobrazić Niczego, Nicości, nic. A to dlatego, że Nicość nie ma nic wspólnego z Wszystkim. Nie tylko nie ma nic wspólnego, ale jest zupełnym całkowitym przeciwieństwem Wszystkiego.

Dla ludzi, światocentryków, cząstka elementarna kojarzy się najbardziej z atomem. To jedna, najpopularniejsza chyba z wielu cząstek elementarnych Wszystkiego.

Znamy ją jako zwartą, silną, trudną do rozbicia i połączenia z innymi tego typu cząstkami. Wydaje się nam bardzo małą cząstką. W rzeczywistości Wszystkiego atom jest cząstką elementarną Świata. To stosunkowo duża cząstka elementarna Wszystkiego. Ona jest duża, ponieważ Świat jest stosunkowo(w porównaniu do Wszechświata), małym obiektem, małą Wielkością Wszystkiego.

A relacja między Wielkościami Wszystkiego, a ich cząstkami elementarnymi jest odwrotnie proporcjonalna. To znaczy, że im większa Wielkość Kardynalna Wszystkiego(WKW)*, tym tej Wielkości mniejsza cząstka elementarna.

Cząstkami elementarnymi są: Ludzkości - plemnik; Świata - atom; Wszechświata - foton;  Bóstwa - duch; Absolutu - anioł(tak roboczo tę cząstkę nazwałem).

Anioł, to nie jest najmniejsza, a dopiero piąta z rzędu dziesięciu cząstek elementarnych Kardynalnych Wielkości Wszystkiego. Mniejsze od aniołów są cząstki elementarne Absurdu, Próżni, Kosmosu, Pustki i Braku. Nie wymieniam ich ponieważ to nie te cząstki są tematem tej notki.

Po tym wstępie proszę sobie wyobrazić taką cząstkę elementarną, w stosunku do której duch jest olbrzymem, nie przymierzając, jak dla ludzi Wszechświat, a atom, to już olbrzym niewyobrażalny. Tak mikra jest cząstka elementarna Wszystkiego.

Czym jest, zatem, tak minimalna cząstka, która jest odwrotnością, nie tylko pod względem wielkości, ale pod każdym względem, Wszystkiego?

Jak wspomniałem w poprzedniej notce, Nicość, to substancja, która nie jest materiałem. Ale, substancja, aby być substancją, też ma jakąś konsystencję. Ta konsystencja z czegoś jest stworzona. Oczywiście, także z cząstek. Ale te cząstki nie są elementarne, ponieważ z cząstek elementarnych stworzone jest Wszystko. A ponieważ Wszystko jest przeciwieństwem Nicości, tym samym, cząstka elementarna, przypisana Wszystkiemu, nie może być cząstką Nicości, tym samym nie może to być cząstka elementarna. I tak w rzeczywistości jest.

Nicość nie ma cząstek elementarnych, a w całości stworzona jest z cząstek fundamentalnych.

Czym różni się cząstka fundamentalna nicości, od cząstki elementarnej Wszystkiego? Różnica jest zasadnicza i jak dotąd, przez naukę, jasno nie sprecyzowana. Dlatego, aby tę lukę wypełnić, podaję definicje cząstki fundamentalnej i cząstki elementarnej:

1. Cząstka fundamentalna jest cząstką pojedynczą i niepodzielną

2. Cząstka elementarna jest niepodzielną cząstką złożoną z cząstek fundamentalnych.

Dla pełnego obrazu cząstek podam jeszcze definicję cząstki minimalnej:

3. Cząstka minimalna to najmniejsza, złożona z cząstek elementarnych, podzielna cząstka.

Cząstką fundamentalną Nicości, jest nic.

Wydaje się to logiczne: Nic jest cząstką fundamentalną i jest cząstką niepodzielną  i dlatego jest cząstką  Nicości. No, bo jak podzielić nic? Nie da się.

Jak można sobie wyobrazić cząstkę fundamentalną?

Osobiście wyobrażam ją sobie, jako przezroczystą, przez to niewidzialną bezbarwną o bardzo wolnej(wolniejszej niż mgła), konsystencji galaretę o przeróżnych kształtach, i wielkościach i objętościach. Z tym, że mówimy tu o tak różnych wielkościach od setnych miliardów milimetra, do wielkości Wszechświata(jedna cząstka fundamentalna). Tak podpowiada mi logika i tak to widzę w swojej wyobraźni.

Jak można sobie wyobrazić Nicość złożoną z nic?

Osobiście wyobrażam sobie jako magmę, „zupę pierwotną” złożoną z fundamentalnych nic. Przy czym ta „zupa” nie jest ciężka, gęsta, gorąca, z różnymi w niej kawałkami.

Odwrotnie: ona jest lekka, rzadka, zimna, biała, zwiewna, przezroczysta, jak nie przymierzając, lód, jak mgła, jak poświata księżyca, jak aureola Słońca. Ta „zupa” jest bez różnorodnych „kawałków”. Wszystkie „kawałki” są w niej jednorodne: same nic(e).  Jednorodne, ale nie identyczne. Wiemy o tym z naszego życia, że jedno nic, nie jest identyczne, jak inne nic. Dość sobie wyobrazić, że np. Brak, względem Nicości, to już jest ogromna Wielkość, a Pustka przy Nicości, to już druga potęga Wielkości.

Na początku, aż do pierwszego aktu samokreacji Wszystkiego, tak samo, jak cząstka fundamentalna(nic), niepodzielna była cała Nicość złożona z niepodzielnych nic.  Cząstki fundamentalne „zlewały się” w jeden, bezkresny, bezgraniczny „płyn ustrojowy” Nicości który osobiście nazwałem Substratem Pierwotnym. 

Nicość była, jest i będzie jedyną nieskończoną, nie kończącą się, nieskończonością.

Natomiast Wszystko nie było, lecz jest i istnieje jako nieskończoność. Czy Wszystko będzie nieskończonością? Tego, nawet Wszystko nie wie.

I „nagle”, w tej bezkresnej, niekończącej się nigdy i nigdzie, nieskończonej Nicości, po bezkresnym okresie jej trwania wobec którego trwanie Wszystkiego to kilka naszych lat, a trwanie Wszechświata, to mrugnięcie oka, w tej nieruchawej, jednostajnej, jednolitej magmie, coś się wydarza. Zachodzi zmiana!!!

Co to za zmiana?

Dwie cząstki fundamentalne Nicości, dwa nic(e), łączą się!!  Można by się zastanowić, jaka ta natura nic(ów) jest sprytna: ponieważ nie mogą się z natury podzielić, ani dzielić, ponieważ są cząstkami fundamentalnymi, zatem niepodzielnymi, to się połączyły!!!  Fenomen sam w sobie, którego nikt nie jest w stanie sobie nawet dotąd wyobrazić.  A nic, jedno, albo dwa naraz, do tego doszły, że mogą się połączyć. One tego nie wymyśliły! One do tego doszły, po miliardach okresów bezkresnego trwania.

Co się wtedy faktycznie wydarzyło w momencie połączenia się dwu nic w Nicości?

NASTĄPIŁ PIERWSZY AKT SAMOKREACJI !!!

NASTĄPIŁ PIERWSZY AKT SAMOKREACJI WSZYSTKIEGO !!!

NASTĄPIŁO SAMOSTWORZENIE PIERWSZEJ WIELKOŚCI !!!

NASTĄPIŁO SAMOSTWORZENIE WSZYSTKIEGO !!!

Z punktu widzenia Genezy, z dwu fundamentalnych cząstek Nicości, powstała pierwsza cząstka elementarna Wszystkiego.

Z punktu widzenia geometrycznego, powstała w Nicości, z Nicości, jej jedna, nowa figura geometryczna, złożona z dwu nic.

Z punktu widzenia matematycznego, powstał w zbiorze maksymalnym, niepoliczalnym jakim była Nicość, nowy, policzany, złożony z dwu jedności, naturalny zbiór.

Z punktu widzenia fizycznego, z dwu nic powstał jeden, nowy fizyczny twór. Twór o zupełnie odmiennych od Nicości własnościach fizycznych.

Z punktu widzenia chemicznego, powstał pierwszy, nowy związek chemiczny.

Z punktu widzenia przyrodniczego, dwa nic(e) „przyrodziły się”, czyli przyrosły do siebie bezpowrotnie.

Z punktu widzenia biologicznego, powstał zalążek przyszłej biologii.

Z punktu widzenia filologicznego powstało nowe słowo: „Wszystko”, ponieważ to co się wydarzyło, w odniesieniu do Nicości, było Wszystkim.

Z punktu widzenia teologicznego, dokonało się stworzenie

Z punktu widzenia filozoficznego, narodził się nowy Byt.

Ale to nie Wszystko!

Tym jednym, zdawać by się mogło niewinnym, pierworodnym aktem samostworzenia Wszystkiego, dokonała się ogromna i jedyna w swoim rodzaju zmiana całej Nicości. Ona dopuściła do samostworzenia w jej łonie zalążka Wszystkiego. Ona popełniła, a raczej w niej się wydarzył, grzech pierworodny! Odtąd, ten zalążek ciągle będzie się w niej rozrastał, jej kosztem, kosztem jej kolejnych nicó(w). Jak bardzo się rozrósł, wiemy na podstawie Wszechświata, widzimy na podstawie Świata i Ludzkości, mając wyobrażenie Wszystkiego.

Popełniając grzech pierworodny, dopuszczając do połączenia się jej dwu jednorodnych nic, Nicość zrobiła Wszystkiemu miejsce, niejako obok siebie. To znaczy, że tam, gdzie zaistniało Wszystko, tam już nie ma Nicości. W ten sposób, popełniając grzech pierworodny, Nicość dopuściła się także, pokalanego (pokaranego) poczęcia. Dlaczego pokalanego? Ponieważ pokalała(pokarała) samą siebie, czyli „własne gniazdo”.

Jednocześnie, połączenie dwu, jednorodnych nic, w jednorodnej Nicości, jest aktem niepokalanego (niepokaranego) poczęcia Wszystkiego w Nicości, z Nicości, a dokładnie, z jej nic(ów). Niepokal(r)anego, ponieważ nice nie popełniły grzechu pierworodnego, żadnego grzechu, łącząc się, jako niewinne nic(e), ze sobą (no bo jak nic może być winne?). Łącząc się, niewinne nic(e), nie tylko nie popełniły grzechu, ale, stworzyły nową jakość, Wszystko.

W Ludzkości, „pokal(r)ane poczęcie” przejawia się w związkach jedno płciowców (dlatego się ukrywają, dlatego ukrywają swe związki). Natomiast ceremonia zawarcia związku małżeńskiego między dwoma różnymi „cząstkami”, kobietą i mężczyzną, odzwierciedla akt niepokal(r)anego poczęcia  w czasie którego dochodzi do połączenia nierozerwalnym węzłem dwu różnych "nic", aby powstało jedno coś, czyli małżeństwo, odzwierciedlające nową jakość, czyli Wszystko. Przy czym kobieta, to emanacja pokalanej Nicości, a mężczyzna to niepokalane Wszystko.

Dlatego każdy poród w wykonaniu kobiety, to pokalane poczęcie, a każdy urodzony człowiek w akcie pokalanego poczęcia, rodzi się w bólach, z grzechem pierworodnym, z tego poczęcia wynikającym.  Na szczęście, ludzie wymyślili sposoby, aby  bólu uniknąć i grzechu pierworodnego się pozbyć.

I chwała im za to.

*   Wielkości Kardynalne Wszystkiego, to pięć maksymalnych Jestestw, do których zaliczają się: Brak, Pustka, Kosmos, Próżnia, Absurd, oraz pięć maksymalnych Istnień Wszystkiego, do których zaliczają się: Absolut, Bóstwo, Wszechświat, Świat i Ludzkość.

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie