N. Rz. Notka 68, Geneza Ludzkości, 4
Żeby zrozumieć w dalszym ciągu Stary Testament, niezbędna jest wiedza o ewolucji Lewitów. Lewici znaleźli się na powierzchni planety Ziemia w momencie gdy na niej istnieli już od dawana Prawici. Lewici przybyli tu, pokonując drogę z wnętrza Ziemi, ku jej zewnętrzu, czyli na powierzchnię. Wnętrze Ziemi to gorący tygiel, który wytworzył się po zetknięciu gorącej lawy z zimnym lodowcem. W tym tyglu zaistniały w pewnym momencie warunki do stworzenia tam życia.
Jednym z drobnoustrojów który tam powstał, były ludzkie plemniki.
Przebywały one tam w ekstremalnych warunkach. Tam się hartowały, podlegały naturalnej selekcji, żyły i obumierały. Tam też zaczęła tworzyć się społeczność i hierarchia, podział na większe i mniejsze, wytrwalsze i mniej wytrwałe, silniejsze i słabsze. Rodziły się w podobnych warunkach, dlatego też rodziły się w grupach, społecznościach, stadach, enklawach. Z tego wynika różnorodność plemion lewickich które pojawiły się na Planecie w różnych miejscach i różnym czasie. Łączy ich wspólne pochodzenie z tygla Ziemi, ta sama przebyta droga na powierzchnię i podobne doświadczenia.
Wnętrze Ziemi, tygiel, kojarzy się ludziom nieodparcie z czeluściami, piekłem, diabłami, ciemnością, gorącem, oparami. I rzeczywiście, to jest miejsce stworzenia i pochodzenia Lewitów. Stąd też pochodzi świadomość ludzi o tym, że takie miejsce w ogóle jest. Miejsce o ekstremalnie trudnych warunkach, ale jednak do przeżycia i możliwe do jego opuszczenia, czyli ucieknięcia z niego( właśnie, „ucieknięcia”, czyli wyjścia z „ciekiem wodnym”, który daje wilgoć, ochłodę, łagodzi uderzenia i szybko się przemieszcza). Dla drobnoustrojów, wśród których w piekle były lewickie plemniki, to ważne doświadczenie.
Droga przez piekło protoplastów lewickich była długa i ciężka. Panowały tam ekstremalne warunki które panowały w wnętrzu Ziemi, pod jej planetarną skorupą. Tę drogę plemniki lewickie pokonały z sukcesem i przedostały się do mórz oceanów które powstawały na styku gorącego tygla, oraz zimnego lodowca. Jest pytanie o czas tej drogi przez tygiel, plemników, protoplastów Lewitów. On jest dłuższy, albo równorzędny procesowi tworzenia się oceanów w tyglu Ziemi. Piekło, to okres przed oceaniczny i tworzenia się oceanów pod lodowcem i na pewno liczony w miliardach lat. To jest też proces ewolucji protoplasty plemnika, w piekle, który nie od razu był w takiej formie i kondycji, jak dziś go widzimy.
Gdy przedostały się plemniki z tygla do oceanu, zaczęły swój drugi etap na drodze ewolucji. Z gorącego, widnego, pełnego pary, ognia, wilgoci i dymu środowiska piekła przedostały się plemniki lewickie w stosunkowo zimne, ciemne, wilgotne, słone środowisko oceaniczne. Pełny szok, starach i przymus przystosowania się do nowych warunków w których następuje ostra selekcja. Ale w tym momencie panuje już pełna hierarchizacja wśród wszystkich drobnoustrojów, które wydostają się z piekieł do oceanów, w tym protoplastów ludzkich lewitów.
Plemniki, jak wszystkie drobnoustroje, aby przetrwać w tych zupełnie odmiennych warunkach, organizują się. Te pierwsze, silniejsze bazują na tych słabszych. Te słabsze są wykorzystywane do wszystkiego przez te silniejsze. Nie wykluczone, że te słabsze wykorzystywane są także jako wartość odżywcza dla tych silniejszych. Na pewno te słabsze tworzą warunki naturalne, czyli środowisko naturalne dla przetrwania tych najsilniejszych plemników. Tu też musiała zrodzić się konkurencja i walka o przetrwanie każdego jednego plemnika z osobna i wszystkich razem. Tu są zalążki zawiązywania się społeczności ludzkich Lewitów.
Lewici przebywając w oceanie wiedli marne życie. Ale mieli instynkt „parcia w górę” wytworzony jeszcze w piekle: dzięki „parciu w górę”, opuścili makabryczne piekło i przedostali się do czyśćca, którym były wody oceanu. I jakkolwiek w ocenie - czyśćcu także były trudne warunki, to jednak o niebo lepsze niż w piekle. A „o niebo” dlatego było lepsze życie w oceanie niż w tyglu, ponieważ Lewici przekraczając granicę piekła i przedostając się czyśćca, pokonali jedno Nie Bo, czyli przekroczyli „nie możliwe” do przekroczenia.
Lewici pokonali moce piekielne które ich w piekle trzymały, pokonali pierwsze nie bo, i znaleźli się w czyśćcu – oceanie. Tu taj także czekały ich wielkie wyzwania, które musieli pokonać, aby opuścić czyściec i przedostać się do raju. Tutaj także musieli pokonać kolejne nie bo.... Jak wiemy ze Starego Testamentu, Lewici to kolejne nie bo..., pokonali i do raju dotarli.
A jak ten raj postrzegali widzimy na podstawie aktu stworzenia opisanego w Starym Testamencie. Stary Testament opisuje faktyczne zaistnienie Lewitów w raju, czyli na powierzchni planety, Ziemia. Jednak to nie było ich pierworodne stworzenie. Ich pierworodne stworzenie, dokonało się miliardy lat wcześniej. Wszyscy ludzie, Prawici oraz Lewici, nie zostali stworzeni od razu jako dwunożne istoty rozumne, przez Boga który „tchnął” w nie życie w postaci „ducha świętego”. Ludzie, jak Wszystko, to samostworzenia. Samostworzenia powstałe na skutek zmian zachodzących w odpowiednich warunkach.
Takie warunki zaistniały w pewnym okresie ewolucji Ziemi jako gwiazdy i jako planety. Dzięki tym warunkom zrodzili się nie tylko protoplaści Lewitów, widoczni dziś w postaci plemników ludzkich, ale także protoplaści wielu gatunków zwierząt. To dlatego, wśród wielu, ale nie wszystkich gatunków zwierzęcych, jak i w rodzaju ludzkim, mamy dualność, np. Lewici i Prawici, wilk i pies, kruk i wrona: jedne, jak Lewici pochodzą z tygla Ziemi, zwanego piekłem, a drugie, jak Prawici, z lodowca, który był, czyśćcem Prawitów.
Nie wszystkie drobnoustroje które pokonały piekło pokonały czyściec oceaniczny. Wiele w oceanie pozostało, zaadoptowało się i żyje w nim do dziś. Jednym z gatunków zwierzęcych które pozostały w oceanach są ssaki morskie, a najbardziej zbliżonym do człowieka jest delfin. Nie wykluczone , że to jeden z lewickich odłamów protoplastów człowieka, który nie potrafił wydostać się na powierzchnię oceanu i przedostać się do raju. Został po wsze czasy w oceanie i tam się zaadoptował do dalszego życia. Tam kontynuuje ewolucję swego gatunku. Lecz w drodze ewolucji, w oceanie – czyśćcu, gdzie są dość ograniczone warunki w stosunku do raju, nie rozwinął się tak wielce i szeroko, jak inni Lewici, Ziemianie, w raju.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)