wislawus wislawus
367
BLOG

Przesłanie Platona do Lewitów

wislawus wislawus Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Ogólnie zgadzam się z wymową zawartą w treści notki "Platon i kryzys światowy" blogera Kuszaba. link: http://buccaneer.salon24.pl/388309,platon-i-kryzys-swiatowy
Lecz, jak zwykle, "diabeł tkwi w szczegółach". O ile szczegóły się nie zgadzają, o tyle cały przedmiot się nie zgadza: Bez tych szczególnych szczegółów, przedmiot nie jest tym przedmiotem, którym by był, gdyby te szczegóły się zgadzały. W swej notce chciałbym zwrócić uwagę na te szczegóły które się nie zgadzają: nie znał ich Platon, nie znają współcześni i wypada je naświetlić. Pierwszy szczegół:

"W społeczeństwie każdy jest z natury wolny, wolność z definicji jest bez granic."

Niestety, to zdanie nie niesie w sobie prawidłowego przesłania. W społeczeństwie jest hierarchia, która jest dowodem podległości, a bywa że i poddaństwa.
Wolność z definicji nie jest bez granic. Wolność ma granice, Tyle, że w warunkach wolności, wolność, sama sobie stawia granice. Tym się różni od zniewolenia, że w zniewoleniu granice stawia zniewalający zniewalanemu.
Natomiast " z definicji, bez granic" nie jest wolność, lecz DOWOLNOŚĆ. A to już inny poziom relacji w hierarchii społecznej. Drugi szczegół:

"Dla Platona kryzys jest przede wszystkim ludzki i moralny. To człowiek tworzy społeczeństwo. Jeśli człowiek się zmieni to społeczeństwo też się zmieni ale społeczeństwo musi także zorganizować się według pewnych spraw. Pierwszą jest odbudowa hierarchii wartości : rozróżniać to co ważne od tego co jest tylko dodatkiem, istotne od przemijającego : odnaleźć fundamentalne zasady które zapewniają społecznościom ludzkim sprawiedliwość i pokój, harmonijne stosunki między nią a środowiskiem. Platon wyjaśnia, że wolność indywidualna prowadzi do nadużyć jeśli ona nie jest połączona z dobrem, które przekracza jednostkę i jej interesy. Dobro wspólne musi być potężniejsze niż pragnienia, żądze i dziwactwa jednostek lub grup społecznych."

Generalnie, z Platonem, jego wywodami, oraz naukami dla współczesności jest ten problem, że Platon był Prawitą i nie uświadamiał sobie, tak zresztą jak i współcześni Prawici, w całej populacji ludzkości, istnienia, obok Prawitów, nie mniejszej ilości Lewitów.

Platon, będąc Prawitą wszystkie nauki kieruje do Prawitów. On zakłada, sądzi według siebie, że wszyscy ludzie są Prawitami. Tyle, że część z nich zeszła na złą drogę, oddaliła się od prawa i należy ich na tę drogę przywrócić. Podaje przyczyny i sposoby.  Tymczasem, ludzkość składa się nie tylko z Prawitów, ale i z Lewitów.

Lewici to nie są ludzie z natury, z urodzenia, z zachowania, z kultury, prawi, którzy przypadkiem zeszli na złą drogę, odstąpili od prawa. To są ludzie lewi z natury, którzy prawymi nigdy nie byli.  Jak domeną Prawitów jest prawo, tak domeną Lewitów jest lewo (przeciwieństwo prawa).  Lewici żyją z lewizny.  Żyją poza prawem, ponad prawem, łamią prawo, obchodzą prawo, oszukują, kłamią, okradają, mordują, doprowadzają do kryzysów, unicestwiają Prawitów i to w skali zarówno indywidualnej, jak i międzynarodowej.  Niedotrzymywanie słowa oszukiwanie, okradanie jest u nich nagminne i tak oczywiste, jak "zjedzenie kromki chleba z masłem": nie jest dla nich żenujące, nie jest ujmą. Wręcz odwrotnie. To jedna z form walki z Prawitami która jest jednym z dwu celów nadrzędnych Lewitów.

Dla nich nauki Platona mają o tyle wartość, o ile pokazują stan ducha i sposób myślenia Prawitów, po to aby wykorzystać te informacje przeciw prawu, przeciw Prawitom. Środki które promuje, proponuje Platon, są dobre wyłącznie dla Prawitów, na Prawitów.
Na Lewitów, przeciw Lewitom, są nieskuteczne, za słabe. Lewici, stosują o wiele bardziej drastyczne, bolesne środki zarówno przeciw Prawitom, jak i przeciw Lewitom, którzy, albo się wyłamują, albo są zbyt słabi aby wśród Lewitów, jako Lewici, się utrzymać.

Lewici przeciw Lewitom, ponieważ Lewici potrzebują własnych ofiar po to, aby się uwiarygodnić aby wywołać obraz pokrzywdzonych w oczach własnej demokracji jak i w oczach Prawitów. Trzeba przyznać że w tym względzie swoich nie oszczędzają i mają dość znaczne sukcesy np. z okresu Rewolucji październikowej i II wojny światowej.

Śmierć własnych osobników, którzy giną skrytobójczo, z ręki innych Lewitów, lub otumanionych przez nich Prawitów nadaje im piętno wiecznie atakowanych, niechcianych, wygnanych, biednych i pokrzywdzonych. To daje im pretekst do pozyskiwania, zdobywania praw przysługujących Prawitom, a w konsekwencji przejmowania od Prawitów nad  Prawitami władzy, tym samym możliwość likwidowania władzy Prawitów. Następstwem jest bezbronność Prawitów wobec Lewitów na terytoriach Prawitów i otwarcie drogi Lewitom do likwidowania Prawitów na całym świecie. Lewici tak to organizują, że zawsze winą obciążają naiwnych, opanowanych, zniewolonych, otumanionych, zantagonizowanych, zmanipulowanych Prawitów, którym takie podłe postępowanie nie mieści się w głowach.

Współczesne kryzysy są niczym innym jak obrazem totalnej, ogólnoświatowej wojny którą prowadzą Lewici z całego świata przeciw Prawitom z całego świata. Wojny ekonomicznej. Ale trwa też wojna ekonomiczno - polityczna. Na pierwszym froncie znaleźli się, miedzy innymi Białorusini, Węgrzy, Grecy, Irańczycy, Chińczycy którzy wyłamują się z reżimu fundowanego lub narzuconego Prawitom. Wojny której Lewici oficjalnie nigdy Prawitom nie wypowiedzieli(wszak to Lewici, a wypowiadanie wojny przed uderzeniem, to postępowanie prawidłowe, czyli Prawickie). Wojny którą Lewici prowadzą niejawnie, nieoficjalnie, podstępnie, choć ostatnio coraz bardziej bezczelnie i natarczywie. Wojny z Prawitami, którzy ze swej strony wojny nie prowadzą, a działania wojenne Lewitów uważają raczej, za złe wychowanie, czy jak uważa Platon, za "odejście od zasad", zagubienie "hierarchii wartości".

Lewici tymczasem prowadzą wojnę na wszystkich frontach, od kulturalnego, poprzez medialny i polityczny, po ekonomiczny przeciwko Prawitom.  A bywały i bywają na tym froncie także wielkie potyczki rewolucyjne i wojenne w których ginęły dziesiątki milionów Prawitów i miliony Lewitów.

Dzisiejszym przejawem, oprócz likwidacji państw narodowych, są permanentne kryzysy ekonomiczne. To jeden z frontów walki przeciw Prawitom.  Kryzysy są celowo "napędzane", organizowane przez Lewitów.  Na kryzysach tracą Prawici, a Lewici zyskują. Inne współczesne przejawy tej totalnej wojny to polityczne zabójstwa, zwane samobójstwami, zaplanowane i zrealizowane katastrofy zwane wypadkami, likwidacje państw Prawitów(Jugosławia), co szczególnie widoczne jest w współczesnej Europie, a nawet eksterminacje części narodów Prawitów(Irak).

Jak widać, czym innym jest dobro wspólne dla Prawitów, a czym innym dla Lewitów. Dla Prawitów dobro wspólne, to dobro całej ludzkości. Dla Lewitów, dobro wspólne, to dobro całej ludzkości, ale po wyeliminowaniu z niej Prawitów.  Niestety, Platon, w którego filozofię tak wielu jest zapatrzonych, tego nie odróżniał. 
Nie odróżniał dlatego, że w Jego czasach Prawici byli większością, a prawo było potęgą.  Lewici dopiero nabierali sił na podbój świata, dopiero szykowali swą ekspansję.  Od tamtego czasu następuje stałe osłabianie prawa i zmniejsza się potęga Prawitów na rzecz Lewitów, oraz stałe zastępowanie prawa, lewem.  Mimo tego wyraźnego zjawiska prawi politycy nadal tego najważniejszego politycznego  podziału w ludzkości  nie dostrzegają.  Ciągle są na etapie Platona.  A arka tonie.

Dostrzegając ten podział uważam, że poniższy, cytowany akapit odnosi się wyłącznie do Lewitów:

" ludzie będący niewolnikami swoich pragnień są tymi, którzy są ulegli bogactwu. Należy ich uczyć je hamować i kierować ich poszukiwania w stronę być a nie mieć, uczyć ich wiązać swoje pragnienia indywidualne z poszukiwaniem sprawiedliwości. Podstawowym słowem będzie umiarkowanie. „To co trzeba zostawić w spadku dzieciom to nie złoto ale wielką skromność” i „Złoty środek jest więcej warte niż wszystko inne” pisze Platon." (Republika, księga V)..

Dzisiejsze przesłanie Platona brzmiałoby, moim zdaniem, następująco:

Lewici są niewolnikami swoich obsesji o swoim namaszczeniu, wyjątkowości, uprzywilejowaniu, mającym się objawiać w sprycie, cwaniactwie, bogactwie, posłannictwie do nauczania, podporządkowywaniu, wykorzystywaniu i likwidowaniu (jak watahę) Prawitów. Oni nie rozumieją, że " To co trzeba zostawić w spadku swoim dzieciom to nie złoto (i nienawiść do połowy ludzkości, dop. wislawus), ale wielką skromność".
"Podstawowym słowem będzie umiarkowanie". Należy ich(Lewitów) uczyć hamować swą obsesję wyjątkowości i wynikającą z niej misyjność, redukować maniakalne poczucie wyższości i kierować ich życie w stronę: być z wszystkimi i dla wszystkich, a nie: być dla siebie  i mieć dla siebie, kosztem życia i dóbr innych ludzi i narodów.

I Prawici w tym dziele nie mogą ustawać, nie mają wyboru:
Albo tego Lewitów nauczą, albo z powodu dążeń Lewitów zginą, wynikną z Ludzkości, na zawsze.

N. Rz. Notka 75

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie