Szef połączonych sztabów gen. Martin Dempsey – najwyższym rangą dowódcą sił zbrojnych USA i najważniejszy doradcą prezydenta Obamy do spraw wojskowych ogłosił,że “administracja Baracka Obamy rozważa użycie siły w ogarniętej wojną Syrii”
Barack Obama już wcześniej zapowiedział, że jeżeli reżim Baszszara al-Asada użyje broni chemicznej będzie zmuszony do udzielenia pomocy militarnej rebeliantom – tak też się stało. W połowie czerwca prezydent zdecydował, że CIA ma przerzucać do Syrii broń ręczna, jak karabiny, pistolety, amunicja, ale rebeliantom najbardziej potrzebne są rakiety przeciwlotnicze i przeciwpancerne.
W Syrii od kwietnia trwa ofensywa wojsk rządowych, ale wydaje się, że ta, bądź co bądź niewielka pomoc wsparła rebeliantów. O ile jeszcze w czerwcusytuacja była trudna, o tyle w lipcu rebelianci osiągnęli kilka sukcesów...
Całość + mapa frontu i liczebnosć wojsk tu: N11E


Komentarze
Pokaż komentarze (2)