26 obserwujących
234 notki
380k odsłon
  1452   0

JAKI BYŁ LOS DELEGACJI NARODOWEJ? (4:"Odejście")

 

NOWOROCZNY PREZENT OD RZĄDU? „rządowe źródło” informuje:
 
 
"A wie pan może dlaczego samolot z punktu Askil na lotnisko leciał ok 19 minut a nie siedem jak jest w planie lotu?"
 7 minut to miał do zachodniego progu pasa, ale w dn. 10.04.2014, ten kierunek lądowania (79 st.) był nieczynny, dlatego musiał wykonać najpierw 4 zakręty by wejść na pas od strony wschodniej (259 st.).
FRYCEK18 16:19 2.01.2014
 
 
 
Każdy roztropny człowiek zgodziłby się z założeniem, że trzeba swemu rządowi patrzyć na ręce („dawieriaj, no prawieriaj” – jak wyłożył mądrość ludową nasz ówczesny Nadprzywódca) – tego wymaga prawdziwa postawa obywatelska!
Dla uproszczenia (choć w naszej sytuacji niestatystycznie – vide aktualne badania zaufania do rządu) przyjmijmy, że „dowierzać” powinniśmy w połowie.
Zatem przyjmijmy, że wyliczenie salonowego „smoleńskiego rzecznika rządu” ma część nie budzącą wątpliwości ( 7 – 19 minut) i niepewną („ten kierunek lądowania był nieczynny”).
A co byłoby, gdyby jednak „był czynny” – gdyby samolot „odszedł”: dokąd by doleciał w te pozostałe 12 minut?
Do wyboru (zapasowe) miał wg jednej wersji Moskwę i Mińsk (za daleko!), wg innej zaś: Briańsk (za daleko) i Witebsk. No nieźle – Witebsk pasuje jak ulał (lotnisko to zamknięto na pół dnia dla ruchu cywilnego!).
Pasują także:
- relacje zaufanych świadków: „przeleciał” (Bahr), „odleciał” (oficer z wieży)
- spokojne odliczanie w kabinie
- odgłosy lądowania (z relacji pilota tupolewów)
- ZBiR.
Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka