26 obserwujących
234 notki
381k odsłon
  1976   0

Bladym świtem: relacje „okęckie”

 

 
I. Uwagi wstępne:
 
1. od ca 4.00’ do (co najmniej) 7.08’ działa monitoring, wsiadają i przesiadają się dziennikarze, tupolew „grzeje” silniki, jak wylatuje, tupolew podjeżdża i… następuje awaria kamer? Okaże się poniżej, iż to awaria „selektywna”: co trzeba się nagrało, co nie trzeba – „uległo awarii”
2. Przed wytoczeniem tupolewa z hangaru (ok. 5-tej) odbywa się przegląd BOR: kontrola samolotu oraz całego sprzętu wniesionego na pokład odbyła się między godziną 3.30 a 5.00 rano 10 kwietnia. Sprawdzeniem maszyny zajmowała się kilkuosobowa grupa funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.http://wpolityce.pl/polityka/144723-bor-w-poltorej-godziny-sprawdzil-tupolewa-ktory-wylatywal-10-kwietnia-sprawdzono-samolot-organoleptycznie
3. przez dłuższy czas – od ok. 5.00’ do ok. 6.10’- "na płaszczyźnie postoju samolotów"stoi tutka:
Dopiero w domu gdy zobaczyłem wiadomości skojarzyłem ten samolot z samolotem widzianym na Okęciu Czy samolot wyglądał jak ten z TV? był podobny do tego w czym był podobny? Poznałem go po ogonie... tzn. 3 silniki? Szachownice widoczne? tak szachownice gdzie stal ten samolot? Trochę z boku, widać go było z okna, nie przyglądałem się zbytnio, nie wiedziałem o wyjeździe delegacji...nie śledziłem tego... Czy były widziane osoby wokół tego samolotu? Jakieś samochody? Podjeżdżanie/odjeżdżanie schodów? Nie nic się wokół samolotu nie działo...stal lekko z boku...jak dla mnie wyglądał na pusty...potem w pewnym momencie powoli odjechał...nie wiem gdzie... A kiedy ten samolot odleciał...? Ok.7...pewności nie mam...
 
patrz też: RK* s.84, godz. 3.05
*„RAPORT KOŃCOWY z badania zdarzenia lotniczego nr 192/2010/11samolotu Tu-154M nr 101 zaistniałego dnia 10 kwietnia 2010 r. w rejonie lotniska SMOLEŃSK PÓŁNOCNY”
 
II. Dane oficjalne – „Raport końcowy”
 
1. W raporcie przyjęto czas UTC*. Różnica między lokalnym czasem warszawskim a czasem UTC wynosiła +2 godzinyRK s.13
*to (nie jedyne) „minięcie się z prawdą”; patrz przypis poniżej dot. godz. 6.02
 
2. Godziny przebywania członków załogi w okolicy terminala WPL określono na podstawie analizy monitoringu zainstalowanego na zewnątrz terminala WPL. RK s.84
(nasuwa się oczywista uwaga: chyba nie tylko „członków załogi”…)
 
3. szczegóły:
W dniu lotu załoga samolotu przybyła do jednostki w godz. 2:001-3:25. Od godz. 4:21
cała załoga znajdowała się na pokładzie samolotu* i oczekiwała na przybycie pasażerów. Start
zaplanowany był na godz. 5:00. RK s.13
*oczywiste kłamstwo: patrz godz. 4.46
 
Bezpośrednie przygotowanie do lotu miało miejsce 10.04.2010 r. Około godz. 2:00
przybył technik pokładowy z powodu obowiązkowego uczestnictwa w bezpośrednim
przygotowaniu statku powietrznego do wylotu o statusie HEAD i o 2:20 przyjął statek
powietrzny od służby SIL.
Zasilanie elektryczne samolotu włączono o godz. 2:52:38, między 3:05 i 3:24*
uruchomiono i przeprowadzono próbę wszystkich silników samolotu, a następnie silniki
wyłączono. RK s.84
*wzajemnie kłamliwe dane: patrz niżej godz. 3.20, a także tu:
Czas pracy silników na ziemi 5 minut (…)Samolot dopuścił do lotu st. chor. K. F. o godz. 05.40 (godzina została określona w jego oświadczeniu)
 
O godz. 3:05 na płaszczyźnie postoju samolotów rozpoczęła się próba silników, prowadzona przez technika pokładowego samolotu. W bezpośrednim przygotowaniu samolotu nie uczestniczył przedstawiciel komisji oblotów samolotów i śmigłowców (KOSŚ). W trakcie sprawdzania drugiego silnika personel techniczny zaobserwował wyciek niezidentyfikowanej cieczy i dał sygnał do przerwania próby. Po wyłączeniu silnika dokonano identyfikacji cieczy. Była to woda, która najprawdopodobniej pozostała po myciu części ogonowej samolotu w przeddzień wylotu. Ostatecznie sprawdzenie silników zakończono o godz. 3:20 i po wykonaniu obsług przez specjalistów służby SIL samolot dopuszczono pod względem technicznym do lotu o statusie HEAD. Technik pokładowy pozostał w samolocie, oczekując na pozostałych członków załogi.
O godz. 3:25 na pokład samolotu weszły dwie stewardesy, a o godz. 3:38 trzecia.
Dowódca statku powietrznego, drugi pilot oraz nawigatorpokładowy przybyli do
jednostki pomiędzy godz. 3:15 a 3:25. Najpierw udali się do Biura Odpraw Załóg, a następnie
do pomieszczenia przygotowania personelu latającego. Tam też dowódca statku powietrznego
potwierdził przygotowanie załogi do wykonania zadania poprzez złożenie podpisu
w „Dzienniku zadań”. O godz. 4:06 pod samolot podjechał samochód (bus), który przywiózł
dowódcę statku powietrznego i drugiego pilota. O 4:10 nawigator pokładowy pobrał od DML
dokumentację na wylot i minutę późniejwszedł na pokład samolotu. O godz. 4:11 dowódca
statku powietrznego, drugi pilot oraz dwie stewardesyopuścili pokład samolotu i udali się do
BOZ. Z oświadczenia dyżurnego meteorologa wynika, że około 4:20 z prognozą pogody
zapoznał się drugi pilot, a w ostatniej kolejności dowódca statku powietrznego.
O godz.4:21 dowódca statku powietrznego, drugi pilot i dwie stewardesy wrócili do samolotu.*
Od 4:21 załoga znajdowała się na pokładzie samolotu. O godz. 4:41 na pokład samolotu
weszła pierwsza grupa pasażerów. O 4:46 dowódca opuścił pokład samolotu* i oczekiwał przy schodach na pozostałych pasażerów.RK s.84
*por.: Odprawa przedlotowa załogi najprawdopodobniej odbyła się na pokładzie samolotu między godz. 4:21 (6:21 LMT) a 4:46 (6:46 LMT). RK s.206
 
4. „nie nagrało się” (dot. monitoringu zainstalowanego na zewnątrz terminala WPL)
nadzór nad bezpośrednim przygotowaniem i realizacją wylotów w dniu 10.04.2010 r. sprawował zastępca dowódcy pułku. Po przybyciu do jednostki* zastępca dowódcy pułku udał się do Lotniskowego Biura Meteorologicznego (…)
Następnie udał się do Wojskowego Portu Lotniczego (WPL), zameldował się Dowódcy Sił Powietrznych i złożył krótką relację z przygotowania załogi do lotu. W trakcie rozmowy Dowódca Sił Powietrznych poinformował zastępcę dowódcy pułku o tym, że chce złożyć meldunek Panu Prezydentowi RP w obecności dowódcy statku powietrznego. Po rozmowie zastępca dowódcy pułku udał się na pokład statku powietrznego. W trakcie spotkania z załogą uzyskał zapewnienie o przygotowaniu załogi do lotu, a sam przekazał dowódcy statku powietrznego życzenie Dowódcy Sił Powietrznych złożenia wspólnego meldunku Prezydentowi RP o gotowości załogi i statku powietrznego do lotu. Zastępca dowódcy pułku opuścił pokład i przed samolotem spotkał się z przedstawicielem KOSŚ, który poinformował o problemach z wylotem samolotu Jak-40
*O godz. 6:02 (czasu polskiego!) według systemu monitoringu biura przepustek. RK s.85
 
O godz. 4:49 przy schodach pojawił się Dowódca Sił Powietrznych, któremu dowódca
statku powietrznego złożył meldunek. Chwilę później dołączył do nich zastępca dowódcy
pułku. O godz. 4:57 zastępca dowódcy pułku pożegnał się z Dowódcą Sił Powietrznych oraz
dowódcą statku powietrznego i udał się w okolice BOZ, skąd wspólnie z przedstawicielem
KOSŚ obserwowali samolot, oczekując na przybycie Prezydenta RP.
O godz. 5:07 pod samolot podjechał, w asyście funkcjonariuszy BOR, samochód
z Prezydentem RP i jego Małżonką. Dowódca Sił Powietrznych złożył Prezydentowi RP
meldunek o gotowości załogi do lotu oraz przedstawił dowódcę statku powietrznego.
Wejście na pokład ostatnich osób, zamknięcie drzwi i odjazd schodów nastąpiło o 5:08. RK s.85
Nie można tego nie skomentować – W MINUTĘ (sic!): PODJAZD, WYSIADKA, MELDUNEK, TRAP (bez machania), SCHODY, DRZWI, ODJAZD TRAPU ?
dla porównania:
„ 7.00 – przyjazd na LW „Okęcie” Prezydenta RP (…) z Małżonką.
           - Pożegnanie przy stopniach samolotu.
   7.10 – Odlot samolotu specjalnego TU 154M”
Nie trwa to długo, prawda? Ale dziesięciokrotnie dłużej, niż usiłuje się nam wmówić…
I jeszcze (bonus) taki kwiatek z tego dokumentu MSZ:
UWAGA:- Dostarczenie bagaży na Lotnisko Wojskowe „Okęcie” do godz. 5.45.
Coś wiadomo o bagażach? Owszem! (i nie tylko) - mamy taką oto zbeletryzowaną relację:Technicy z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego zgodnie z procedurami rozpoczęli przygotowania do wylotu rządowego Tu-154M numer boczny 101 o godzinie 4.00 10 kwietnia 2010 r. Maszyna z prezydentem Lechem Kaczyńskim i delegacją na pokładzie miała się udać na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W ciągu dwóch godzin dokonano sprawdzenia maszyny i przed godziną szóstą podpisano niezbędny protokół informujący o braku usterek. Wraz z żołnierzami 36. specpułku w przygotowaniach do wylotu brało udział Biuro Ochrony Rządu. Funkcjonariusze, którzy rozpoczęli działania o godzinie 5.00, m.in. sprawdzili maszynę pod względem zagrożenia pirotechnicznego, zbadali drogi dojazdowe do lotniska oraz skontrolowali katering, który trafił na pokład rządowej maszyny. Po godzinie 6.20 rozpoczęto pakowanie do samolotu paczek, zniczy i wieńców. Uporano się z tym w kwadrans. Kilkanaście minut później na pokład zaczęli wsiadać pierwsi pasażerowie. http://www.rp.pl/artykul/639812.html?print=tak&p=0
 
„RK” jednak swoje wie:
O godz. 5:08 na pokład samolotu weszli ostatni pasażerowie. Po zamknięciu drzwi
samolotu załoga przystąpiła do procedur związanych z realizacją lotu.RK s.207
 
O godz. 5:07 pod samolot podjechał, w asyście funkcjonariuszy BOR, samochód z Prezydentem RP i jego Małżonką. Wejście na pokład ostatnich pasażerów nastąpiło o 5:08. Samolot
wystartował o godz. 5:27*. RK s.14
*szczegółowy opis czynności załogi i drogi samolotu (od 5.11 do 5.27) – RK s.207
 
III. Dane oficjalne - depesze Moskwa-Warszawa 

O godz. 4.48- na zapytanie Moskwy - Warszawa potwierdza wylot jak-a o n/b044 (sic!)http://noweczasy.salon24.pl/497440,alfabet-tajemnic-smolenskich-j

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka