0 obserwujących
2 notki
392 odsłony
194 odsłony

Ziobro nie podnosi ludziom ciśnienia tylko brwi ze zdumienia

Wykop Skomentuj9

Notka w odpowiedzi na wiadomość o reakcji prokuratury na zakłócenia mszy

https://www.salon24.pl/newsroom/1100639,ziobro-chce-uchylenia-immunitetu-dla-poslanki-scheuring-wielgus-za-zaklocanie-mszy

Wg S24, prokuratura prowadzi w sumie 88 postępowań w sprawie podobnych incydentów.


Teza: Grożenie prokuraturą w takich sprawach to właściwie jak wywieszenie białej flagi ideologicznej. Ziobro, w imieniu zwolenników aborcji, oddaje walkowera z oddaloną datą wykonalności, najpewniej przy najbliższych przegranych wyborach.

Wszem i wobec wiadomo, że wyrok TK ws. aborcji nie jest w stanie się utrzymać na dłuższy czas. Badania za badaniami, prowadzone na przestrzeni dekad, wskazują, że między 60-70% społeczeństwa popiera prawo kobiety do aborcji. Co ciekawe, poparcie dla aborcji rozkładało się także na tych, którzy deklarują się katolicy. Jest to tylko kwestia czasu, gdy aborcja będzie jeszcze bardziej dostępna niż była przed orzeczeniem - o czym kilku autorów pisało na S24.

Wyrok Trybunału był niczym zagraniem na rogu aby ruszyć do boju. W obecnym klimacie, ten okrzyk bojowy zachęcił obie najbardziej skrajne strony aborcyjnego konfliktu. Biorąc pod uwagę jakie emocje wywołuje ten temat u każdej z okopanych stron, nie ma właściwie miejsca do dialogu i porozumienia. Aborcja została wyniesiona na sztandary, walcz albo giń! A właściwie, walcz oraz giń! W wojnie aborcyjnej, gdy zwolennicy aborcji zostali zakrzyczeni na marszach, sprowokowani strategią podjazdową w dotąd nietykalnych twierdzach (kościołach), jedyną formą obrony było wyciągnięci grubych dział. Problem w tym, że efekt końcowy będzie bardziej przypominał pokiwaniem palca, wszak lufy są wymierzone do much. Nawet jeśli prokuratura doczołga swoje śledztwa do sądów, sprawy będą się wlekły latami. W między czasie zmienią się rządy lub sprawy zostaną umorzone.

Podsumowując, zwolennicy oraz przeciwnicy aborcji nie podjęli nawet próby dialogu. Ponieważ władza sprzyja zwolennikom, do całej zabawy w idealogicznego berka przyłączyła się prokuratura pod wezwaniem Ziobry. Tylko, że napięcie muskółów, pokaz siły, są tylko kolejnym etapem eskalacji konfliktu - to nie jest nawet krok w tył, tylko skok w bok, unik. Pokaz siły, tudzież chęć posiadania ostatniego słowa, jest w perspektywie czasu przynaniem się do BEZSILNOŚCI. Nie mamy większości ale mamy prawo (Trybunał) i możecie nam naskoczyć.

Łabędzi śpiew przeciwników aborcji zaczął się wraz z ich mobilizacją. Ostatnie słowo w tej kwestii będzie należało do przyszłych pokoleń oraz liberalnej części społeczeństwa, których nie da się zagłuszyć strzelaniem z politycznych armat. Tym samym, Ziobro właśnie kreci na siebie (i na środowiska wokół PiS) bicz, który ostatecznie wybije im z głowy kolejne kadencje.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo