59 obserwujących
192 notki
253k odsłony
794 odsłony

Jak działa ILS Z cyklu „Prawdy w smoleńskich prawdach“.

Wykop Skomentuj109


Co na to Aerozolek?

AE911truth.org  15 kwietnia 2019, 20:40
@Tiger65
Link zdecydowanie dla masochistów.
Dlatego napisałem, nie zamierzam nikogo przekonywać o możliwościach technicznych RSP-6M2.
Wydaje mi się, że ten konkretny model nie był w Polsce używany.
Ogólnie Rosjanie stoją wyżej od nas w funkcjonalności sprzętu(przynajmniej w większości wypadków). ...

Całość do prześledzenia

Czyli reasumując, Aerozolek woli pieprzyć głupoty, zamiast zapoznać się z dokumentacją, bo to dla niego "masochizm". Jeszcze pytania?


Ale jest jeszcze jeden powód dla którego urojenia ww. są po prostu nielogiczne.

Rezygnacja z ILS generowałaby w zachodnim świecie ogromne koszty. W sowieckiej Rosji systemy te nie były tak rozpowszechnione, a w Armii Czerwonej z kosztami specjalnie się nie liczono. Na potrzeby radzieckiego wojska powstał mobilny system dla lotnisk zwany RSBN, w skład którego standardowo wchodzi system o zasadzie działania podobnej jak zachodni ILS, ale pracujący na innych częstotliwościach i absolutnie z ILS niekompatybilny zwany PRMG. Z uwagi na stosowane częstotliwości system PRMG ma o wiele mniejsze anteny niż ILS.

image

image

http://tc-alet.ru/Produksia6.html

Każdy (po)radziecki samolot większy od Antka (nie Macierewicza, tylko AN-2) był standardowo wyposażony w odbiorniki systemów RSBN i PRMG (również polskie Tupolewy; odbiorniki z nich zdemontowano by zrobić mijsce dla zachodniej awioniki w postaci UNS itd.).

Czyli Rosjanie nie mieli powodów by rozwijać systemy zbliżone do TLS czy RAILS, bo o wiele proścej było postawić PRMG.


Na okoliczność przylotu polskich delegacji PRMG nie "rozwinięto" (fachowe określenie na "postawiono"). Na standardowym dla Smoleńsk Siewiernyj miejscu nie widać charakterystycznego masztu z dolnego zdjęcia.

A nawet gdyby stał, to i tak awionika PLF101 nie pozwalała na skorzystanie z niego, bo nie było odbiornika.

A nawet gdyby stał i był odbiornik, to kpt. Protasiuk miał dopuszczenia na pokrewny ILS do CAT I, czyli widzialność musiała wynosić 800 lub więcej metrów. Opubikowana była 400 metrów. Jako, że 400 < 800, to kpt. Protasiuk nie miał prawa takiego lądowania wykonać.


I tak wygląda nudna teoria czarnej magii głoszonej przez fałszywych proroków smoleńskich wydarzeń.

Wykop Skomentuj109
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka