Losy pewnej dziewczynki mogły potoczyć sie inaczej. Gdyby nie denuncjacja, to Anna Frank mogla zostać znaną pisarką albo zwyklą gospodynią domową, miec dzieci, wnuki, wyjechać do Australii albo Izraela albo zostać w Holandii.
Mogła umrzeć młodo w wypadku albo dożyć 80 lat w domu spokojnej starości i miec żal do wnuków, że tak rzadko ją odwiedzają. Mogla zginąc w zamachu w Jerozolimie. Mogła narzekać na wspołczesną Holandię, że za dużo w niej imigrantów z Maroka.
Mogla zostać sławną osobą albo zwyklym , anonimowym człowiekiem, komunistką, liberałem, ekolożką albo nacjonalistką. Moglem spotkac jej wnuki, gdy byłem w Holandii albo Francji, mogly być moimi rówieśnikami.
Nie dowiemy sie kim mogla być...
Funkcjonariusz, ktory aresztowal 4 sierpnia 1944 r. 8 ukrywajacych sie osób, zachowywal sie porządnie, spelniał tylko swoje obowiązki.
Gdyby nie jej dziennik, nigdy bym o niej nie usłyszał.
Anna Frank (1929-1945)




Komentarze
Pokaż komentarze