Seawolf, popularny bloger i publicysta dopuścił się wczoraj haniebnej rzeczy. W ferworze dyskusji jaka się rozpętała pod jego wczorajszą notką atakującą Seweryna Blumsztajna, Seawolf poważył się napisać:
Blumsztajn ma wiecej wspólnego z totalitaryzmem i faszyzmem, niż ONR. Nie zapominajmy, że Hitler to zasłużony przywódca socjalistyczny.
Poza tym, Blumsztajn powinien doceniac, ze jest tu gościem i nie psuć narodowego święta.SEAWOLF6377900 | 23.10.2011 15:24
Ten niesłychany wybryk rasowego chamstwa spotkał Blumsztajna za jego zaangażowanie w akcje protestacyjne przeciw marszom faszyzującej młodzieży spod znaku Wszechpolskiej i ONR-u, organizowanym z okazji obchodów Święta Niepodległości Rzeczpospolitej.
Niesmakiem przepełnił mnie ten komentarz. Wielką natomiast troską napawa mnie fakt, że w zasadzie prawie nikt nie protestuje. Brak reakcji nie jest jednak skutkiem marginalizowania chamskiej wypowiedzi Seawolfa.
Milczenie jest wymowne. To milczenie krzyczy na cały świat, że w Polsce można bez obawy pozwalać sobie na obrażanie współobywateli li tylka dlatego, że nam nie podoba się ich pochodzenie etniczne. Jest skandalem, że nikt do tej pory nie zwrócił uwagi Seawolfowi na jego postępowanie. Jest hańbą, że administracja Salon24 nie widzi żadnego problemu z wypowiedziami tego typu.
I jest typową reakcją tchórza, że Seawolf, ani przeprosić nie ma odwagi, ani do dyskusji nad swoim chamskim zachowaniem dopuścić nie chce. Chowa się za banem. A decyzję ogłasza słowem nad wyraz wulgarnym. Tytułuje gnojem, ryczy "von!". Inteligentny oponent, obywatel, patriota. Potem chowa w strachu swój wulgarny komentarz. Zaczynamy widzieć prawdziwą twarz Seawolfa.
Wszystkich komentatorów powinienem uprzedzić, że na bieżąco tłumaczę komentarze na angielski i wraz z tłumaczeniem orginalnych notek, o które cała ta burza, wieszam na angielskojęzycznym lustrze tego bloga.


Komentarze
Pokaż komentarze (164)