Obserwator Lubelski Obserwator Lubelski
39
BLOG

W odpowiedzi PT Komentatorom

Obserwator Lubelski Obserwator Lubelski Polityka Obserwuj notkę 4

 

Wobec nagłego wzrostu zainteresowania tym blogiem (gdybym był zwolennikiem widzenia świata a la obecna TVP, zastanowiłbym się, kto za tym nagłym wzrostem zainteresowania stoi) pozwalam sobie udzielić PT Komentatorom pewnych wyjaśnień. Najwyraźniej bowiem nie wszyscy zrozumieli intencję mojego wpisu, a niektórzy nawet nie zrozumieli jego treści.

Po pierwsze - nie piszę w poprzedniej notce o filmie "Solidarni 2010" jako takim. Piszę o innych, oglądanych przeze mnie programach p. Pospieszalskiego, wykazujących dość bliskie pokrewieństwo z podobnymi audycjami serwowanymi widzom w szczęśliwie minionym poprzednim ustroju. Dzięki Bogu dziś ustrój jest inny i przynajmniej krytyki nikt nie zabrania, choć, jak widać, niektórzy reagują na nia alergicznie. Tak więc o samym filmie się nie wypowiadałem, zarzut o recenzowanie niewidzianego dzieła jest więc chybiony. Mam za to wrażenie, że niektórzy z Komentatorów najpierw wcisnęli "enter", a potem przeczytali notkę...

Po drugie - wyraźnie napisałem, że strona platformerska też obiektywizmem i uczciwością dziennikarską nie grzeszy. Cytuję: "Nie wierzę, żeby Platforma nie miała swoich Pospieszalskich, Krasnodębskich czy Ziemkiewiczów, nie wierzę, żeby TVP pod jej władzą była bardziej obiektywna". Już choćby np. tekst dotyczący filmu opublikowany w "Gazecie Wyborczej" kłóci się z zasadami rzetelnego dziennikarstwa, bo komentarz jest tam jawnie pomieszany z informacją, czyli redaktorzy GW robia dokładnie to, przeciwko czemu ta gazeta protestowała, gdy ją zakładano.

Po trzecie - nie mam pretensji do Pospieszalskiego o to, że prezentuje opinie ludzi o poglądach prawicowo - konserwatywnych. Mam pretensję, że prezentując tylko i wyłącznie takie poglądy, próbuje udowadniać, że innych nie ma bądź są jedynie marginesem.

Po czwarte - zarzuca mi się, że mam pretensję do TVP, przechodzę zaś do porządku dziennego nad nieobiektywnością przekazu w TVN czy Polsacie. Otóż przechodzę, ponieważ TVN czy Polsat to media prywatne, podobnie jak, dajmy na to, "Gazeta Wyborcza" i "Nasz Dziennik". Mogę się z ND spierać, mogę go nie czytać, ale w życiu nie przyjdzie mi do głowy kazać mu równoważyć wszystkie poglądy istniejące w społeczeństwie, ponieważ jest on wydawany za pieniądze właściciela, i jest jego sprawą, co publikuje. Media prywatne od zawsze były mediami stronniczymi, wyrażającymi poglady dysponenta - choć te z większymi ambicjami starają się jednak wpuszczać na łamy także autorów reprezentujących inne opcje. Mam natomiast pretensję do TVP, ponieważ jest to telewizja finansowana z pieniedzy społecznych i jako taka ma obowiązek prezentować różne punkty widzenia.

Po piąte - nie mam żadnych kontaktów z Administracja. Nie znam też żadnego Nowaka, wobec czego nie moge być jego "chłoptasiem", ani też tym bardziej nie jestem Januszem Palikotem. Może szkoda, bo nie musiałbym się martwic o pieniądze. Może dobrze, bo nie jestem błaznem.

Po szóste - krytykowanie punktu widzenia zwolenników PiS-u niekoniecznie musi oznaczać, że się jest zwolennikiem PO. W 2005 roku głosowałem na Kaczynskiego i PiS. Niestety, rewolucja moralna zawiodła moje nadzieje, okazała się tragikomedią niegodną poważnego kraju, próbowano przy jej przeprowadzaniu naginać prawo i procedury do własnych celów, dopuszczono do władzy ugrupowania antydemokratyczne, przeprowadzono dziką lustrację, doprowadzono wreszcie do czyjegoś samobójstwa. Dlatego w roku 2007 nie miałem wyboru i głosowałem przeciw dalszej kontynuacji tak rozumianej "odnowy". Co jednak nie czyni mnie od razu wyznawcą "drugiej Irlandii".

Po siódme - o P. Niesiołowskim i jego gejzerach chamstwa, niegodnego szlacheckiego nazwiska i godności posła Rzeczypospolitej, chetnie bym się wypowiedział, podobnie jak o różnych wypowiedziach p. Kurskiego i wspomnianego p. Palikota. Tyle że oni jakoś tak na złość ostatnio wszyscy zamilkli.

PS. Posłuchałem rad Szanownych Państwa, obejrzałem "Solidarnych". Niestety, moje najgorsze przypuszczenia się potwierdziły. To jest "Warto rozmawiać" podniesione do kwadratu... Nie neguję prawdziwości tych zdjęć, tych wypowiedzi, emocji. Problem w tym, że to nie jest CAŁA prawda o Polsce...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka