P.T. P.T.
311
BLOG

Warszawa kiedyś stanie w miejscu...

P.T. P.T. Rozmaitości Obserwuj notkę 18

           Od jutra wielkie utrudnienia w ruchu. Zamykana na 2,5 roku (choć w różnych miejscach można spotkać różne terminy) ulica ma sparaliżować pół Warszawy. I faktycznie ul. Świętokrzyska jest dość specyficznym ciągiem komunikacyjnym. Nie dość, że samo centrum to do tego można nią wylecieć na wszystkie strony stolicy.

           Choć naturalnym jest to, że większość kierowców, a przy okazji i podróżujących komunikacją miejską (trasy linii autobusowych też ulegają zmianie) narzeka, nie ma co ukrywać, że kiedyś to zrobić trzeba. I tak zawsze słychać narzekanie. Jak nie na dziury w jezdni, to właśnie na to, że ulica jest zamknięta bo, ktoś te dziury łata.

           Miejmy nadzieję, że nie będzie to kolejna wpadka. Jak choćby z ulicą Żelazną. Tuż po wymianie nawierzchni i zakończeniu prac, trzeba było znowu zrywać asfalt, bo tym razem, rury…

           Jednak planowane remonty są, oprócz wielu krzyków niezadowolenia, powodem do szykanowania w pewien sposób Warszawiaków. Na różnych forach można przeczytać opinie i komentarze, odbiegające nieco od podstawowych zasad kultury. I tak jedni mówią, że Ci cholerni Warszawiacy, nie dość, że za ich pieniądze (komentatorów z powiedzmy gdańska) mają naprawiane drogi, to jeszcze narzekają. Inni mówią, że nam (warszawiakom) się w ogóle to nie należy. Jeszcze inni twierdzą (co mnie najbardziej rozbawiło), że co nam za różnica. „I tak warszawiacy do niedawna po gnoju chodzili”.

           I tu w zasadzie jest trochę racji. Duża część Warszawiaków w Warszawie mieszka od roku, może trochę dłużej. Ale są oni najbardziej warszawscy ze wszystkich. Wielu ludzi dojeżdża do Warszawy z innych miast. Do pracy. Na zakupy. I to jest porządku. Problemem jest to, ze Warszawa nie jest przygotowana na taki najazd ludzi z innych miast. Po pierwsze nie ma parkingów. Po drugie ulice nie są na to przygotowane. Po trzecie, co jest przykre większość „przyjezdnych” ma problemy z poruszaniem się po Warszawie, ze względu na infrastrukturę. Przez to ktoś, kto nie jest przyzwyczajony stwarza zagrożenie dla innych. Sam to rozumiem doskonale, gdyż będąc w Krakowie wolałem  zamówić taksówkę, która dowiozła mnie tam gdzie chciałem, niż szukać ulic i miejsc samochodem, jadąc po woli i niepewnie. Okropny natłok pojazdów sprawia, że są korki. Że nie można swobodnie zaparkować. Dochodzące do tego utrudnienia w ruchu mają prawo sprawić, że ludziom puszczają nerwy. Swoją drogą jestem ciekawy, jak zostanie ten problem rozwiązany podczas Euro. Wszak samochodów z pewnością będzie liczba ogromna. Może Pani Prezydent  wystosuje apel do Warszawiaków, aby na czas Euro wyjechali z miasta…?

Problem komunikacyjny w Warszawie jest poważny. Napływających z innych miast ludzi coraz więcej. Nie liczmy na to, że Warszawa nagle się powiększy. Już w niedalekiej przyszłości trzeba będzie znaleźć jakieś rozwiązanie. Inaczej, któregoś pięknego dnia Warszawa stanie. W miejscu…

           

 

P.T.
O mnie P.T.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Rozmaitości