ez. ez.
1229
BLOG

Polskie, nazistowskie obozy w okupowanych Niemczech.

ez. ez. Polityka Obserwuj notkę 16

Właśnie staliśmy się nazistami. Po kilku latach urabiania opinii międzynarodowej, by zaakceptowała ciąg skojarzeń „Polska – obozy koncentracyjne” i przekonywania nas przez miejscowych nadzorców przywiślańskiej kolonii, że „to tylko incydenty a przecież wojny i tak nie wypowiemy”, 3 miliony szczęśliwych nabywców gry „Apples to apples” już wie, kto dokonał zbrodni na Żydach. W końcu można mówić o tym głośno i wyraźnie!

Nam nie pozostało nic innego jak tylko zaakceptować pozycję biednego, bitego, zakompleksionego frajera ponieważ tego wymaga ład europejski, którego Polska swoim żałosnym wymachiwaniem szabelką już nigdy nie ośmieli się podważyć. Zwłaszcza, że jako sprawcy największej tragedii w historii ludzkości, nie mamy do tego moralnego prawa. Obozy wymyśleliśmy, wybudowaliśmy i zagazowaliśmy w nich miliony Żydów i przez własną głupotę także samych siebie. Tak było. W końcu „polish jokes” nie wzięły się z kosmosu. Naziści też nie wzięli się z kosmosu, tylko z Polski, bo skoro obozy były polskie to naziści też. Logiczne nie? A jak ktoś uważa inaczej, to niech sobie gada zdrów. Wojny przecież z tego powodu nie wypowie.

W poczuciu „zgody i bezpieczeństwa” powinniśmy przeprosić rodziny ofiar Holocaustu a także Niemców, tak okropnie szkalowanych przez te wszystkie lata, kiedy wmawialiśmy im odpowiedzialność za Zagładę. Przez naszą małostkowość, tendencje do pokątnego knucia przeciwko najbliższym sąsiadom ale przede wszystkim przez ogromne poczucie winy, które prowadziło nas do powtarzania kłamstw o II wojnie światowej, cierpieli niewinni. Ale teraz koniec z tym! Polska już nigdy nikomu wojny nie wypowie ani do wojny nikogo nie sprowokuje. Te czasy się skończyły, bo dorośliśmy do przyznania się przed światem, że jesteśmy najgorszym narodem na świecie. Z najbardziej żałosną, naznaczoną albo głupotą albo bestialstwem historią. Bez żadnych zalet. Totalne nieporozumienie. Wybryk natury. Polska.

Wojny nikomu nie wypowiemy i powinniśmy być wdzięczni naszym sąsiadom, że to oni nam jej jeszcze nie wypowiedzieli, bo zasłużyliśmy sobie na to jak nikt inny. Czesi za Zaolzie i za podłe żarty z ich języka, Litwa za wielowiekową okupację nazwaną dla niepoznaki Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Białoruś za insynuowanie, że są totalitarną dyktaturą, Ukraina za gwałty na Ukrainkach, Słowacja za polskie Tatry, Niemcy za Wypędzonych i Rosja za faszyzm. Żyjemy jednak otoczeni sąsiadami przewidywalnymi i rozsądnymi, którzy nie reagują na prymitywne zaczepki. Tej nacjonalistycznej błazenady jest już zresztą całe szczęście coraz mniej, od kiedy Polską rządzą ludzie znający swoje miejsce w szeregu (ostatnim, z dupą wypiętą do kopania).

Nie było Polski, był spokój w tej części świata a i region nieszczęśliwie zasiedlany przez to prymitywne plemię modernizował się w tempie o jakim dzisiaj może tylko pomarzyć. Na co komu ten bękart traktatu wersalskiego?

ez.
O mnie ez.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka