Zeszłym tygodniu mój mały synek miał urodziny. Z tej okazji jego wujek podarował mu niezwykły prezent. Na mecz piłki nożnej Hertha BSC- Schalke 04 w zeszłą sobotę wbiegał razem z tym piłkarzem:

na pole. A potem jeszcze spotkał tego piłkarza:

który mu po polsku gratulował na urodziny. Mój naprawdę nieśmiały syn pękał z dumy. A Pan Wichniarek okazał się bardzo miłym do dzieci faceta.
Ale dzisiaj jest wielki płacz, bo Hertha zejdzie na druga ligę.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)