Oda Oda
94
BLOG

Bela dam', chu al vi plachus, se akompanon mi kuraghus? (*)

Oda Oda Kultura Obserwuj notkę 16

Tak na świecie potrafi około milion ludzi zacytować Goethego. Oni właśnie opanują sztuczny, międzynarodowy język esperanto, wynalezione przez Polaka Ludwika Łazarza Zamenhofa. Ich światowy związek Universala Esperanto-Asocio (UEA) obchodził w tym roku swoje setne urodziny.

Esperanto - to, co brzmi jak tytuł filmu Quentina Tarantiniego, zostało wynalezione przez Zamenhofa z potrzeby. Dorastał on w Białymstoku razem z Rosjanami, Polakami, żydami, Niemcami, Litwinami i Polakami.

Z nadzieją, ze wspólny drugi język pokona barierę językową, opracował Zamenhof pod pseudonimem Esperanto książkę Lingvo Internacia, czyli język Międzynarodowy. Był przekonany, ze główną przyczyną nieporozumień i sporów między ludźmi jest bariera językowa.

Zamenhof tworzył gramatykę, którą ma bardzo mało wyjątków. Nawet to - we wszystkich językach - trudne słowo być dostał tylko jedna formę: estas - zawsze ja być, ty być, on być lub wy być. A inaczej niż w niemieckim lub francuskim języku, to po esperancku mówi się każde słowo dokładnie tak jak się pisze.

W 28 kwietnia 1908 roku Szwajcar Hector Hodler założył Universala Esperanto-Asocio. W 1-ego maja informacja ta okazała się w gazecie Esperanto. Dzisiaj ten związek jest największą organizacją dachową użytkowników języka esperanto.

Zgodnie ze statusem i w tradycji Zamenhofa, celem UEA jest:

  • upowszechnianie międzynarodowego języka esperanto
  • działalność na rzecz rozwiązania problemu językowego w stosunkach międzynarodowych i ułatwienia międzynarodowej komunikacji językowej
  • ułatwianie wszelkiego rodzaju duchowych i materialnych kontaktów między ludźmi, niezależnie od narodowości, rasy, płci, wyznania, przekonań politycznych lub języka
  • wzmacnianie u członków poczucia solidarności i pogłębianie zrozumienia i szacunku dla innych narodów

 

(*) Mein schönes Fräulein, darf ich wagen,: Meinen Arm und Geleit Ihr anzutragen?

 


 

Oda
O mnie Oda

oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura