0 obserwujących
17 notek
6023 odsłony
  169   0

Brexit: zwycięstwo którego nikt nie chiał?

Tak sobie czytam różne komentarze, analizy i różne doniesienia na temat brexitu. Przy tej lekturze zaczynam dochodzić do dość przewrotnego wniosku. Otóż, wydaje mi się że  tak naprawdę to nikt, ani głosujący ani politycy z obozu propagującego brexit wcale nie chcieli doprowadzić do wyjścia z UE. Wygląda na to że wynik referendum zaskoczył wszystkich, niezależnie  od tego  po której stronie  barykady kampanijnej  stali. Oczywiście, jest to dość duże uproszczenie i zagorzali zwolennicy rozwodu z unią byli, tyle tylko że to wcale nie była grupa dominująca. 
Jeśli chodzi o głosujących za brexitem, wydaje się że z ich strony była to bardziej forma zaprezentowania  niezadowolenia z elit władzy niż rzeczywista chęć wyjścia z UE, ale to temat dość rozległy i skomplikowany więc nie czuję się na siłach by go analizować gdyż nie mam ku temu wystarczających przesłanek.  
Z drugiej strony mamy  polityków namawiających do głosowania za brexitem. Ci wydają się być nieco skonsternowani i przez prezentowaną przez nich radość ze zwycięstwa zaczyna przezierać rozterka -  co dalej robić w zaistniałej sytuacji. Już słychać z ich strony głosy że z całą procedurą nie należy się spieszyć. Moim zdaniem, świadczy to o tym że dla zdecydowanej większości z nich to nie wyjście z unii  było tym czego chcieli. Wieczne podnoszenie kwestii secesji miało być ich sposobem na budowanie pozycji politycznej w oparciu o głosy niezadowolonych.
Gdyby zwolennicy brexitu nieznacznie przegrali to mieliby paliwo polityczne na nadchodzące lata i szansę zbierania głosów niezadowolonych niezależnie od przyczyn tego niezadowolenia – zawsze można by było szermować hasłem że my chcieliśmy dobrze ale zła unia nam nie pozwala. Tymczasem, stało się tak że niemal połowa wyborców (48%) będzie ich widzieć jako tych którzy pchają kraj do katastrofy, a łatwe tłumaczenia  dla drugiej połowy (52%) przestaną działać w bardzo niedługim czasie, natomiast rzeczywiste niedogodności które muszą się pojawić w mniejszym lub większym natężeniu  zaczną być odczuwane przez szarego wyborcę.

 

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka