Blog
O Polsce i nie tylko
Dobry1
Dobry1 jestem emerytem
0 obserwujących 220 notek 38785 odsłon
Dobry1, 15 maja 2018 r.

Drgnęło

362 14 0 A A A

Wczoraj zostałem przyjęty, jako „widz z sali” przez jednego z „aktorów sceny magistrackiej”, który wysłuchał moich spostrzeżeń, uwag wspierających rządowy program termomodernizacji Smog Stop. Aktorem, który zechciał to uczynić był Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Paweł Adamczyk, plus osoba Mu towarzysząca.

Wyznam szczerze: Doznałem – że tak powiem – swego rodzaju rozczarowania. Pan Adamczyk sprawiał wrażenie uznającego moje uwagi za słuszne. Pozostawiłem Mu swoje pismo, w których je wymieniłem i pokrótce opisałem.

(Na boku muszę powiedzieć, że do wyrażenia zgody na wysłuchanie mnie zapewne przyczyniła się, nowa moja modlitwa, którą ułożyłem, po wielokrotnym fiasku starań o tego typu spotkanie. Oto ona:

Uczyń jeszcze, za nas Boże

Czego nasza siła zmóc nie może.

Chodzi o tego, zza biurka urzędniczego

– By otwierał się na „ Kowalskiego”.)

 Zobaczymy, co z tego wyniknie – wielu zapyta. Przewidując takie zapytanie, odpowiem, na nie. Ja, od takich wizyt nie oczekuję natychmiastowych reakcji, ani natychmiastowej realizacji swoich propozycji. Mnie chodzi o doinformowanie, o upomnienie, o zgłoszenie swoich uwag, do istniejącego stanu, o podpowiedzenie, zasugerowanie swojego rozwiązania, czy też swojego wniosku. Wychodzę, bowiem z założenia i swoistego podobieństwa, pomiędzy zgłaszaniem swoich propozycji i próśb ich realizacji, a modlitwą do Boga i Wszystkich Świętych. Modlitwę uważa się za prośbę o wsparcie w rozwiązywaniu trudnych problemów życiowych. – Jeśli tak, to dlaczego nie mielibyśmy zwracać się o wsparcie, w rozwiązywaniu takich problemów – najpierw – do instancji człowieczych? Jeśli Byście – zwracam się do, ewentualnych czytelników – podzielali moje poglądy, to nachodźmy urzędników, decydujących o interesujących nas problemach i nękajmy prośbami – kto wie, czy to nie byłoby skuteczniejsze od rewolucji?

Pismo opisujące sprawy do poruszenia na spotkaniu z Dyrektorem Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Pawłem Adamczykiem

Skąd się wzięły moje starania o przekazanie swoich spostrzeżeń dotyczących połączeń drogowych na Prawobrzeżu?

Do starań przyczyniły się dwa czynniki. Jeden to rządowy program termomodernizacji Smog Stop. Drugim jest moja wrażliwość na oddziaływanie otaczającego środowiska.

W artykule o rządowym programie, na stronie: https://www.mpit.gov.pl/strony/aktualnosci/rusza-rzadowy-program-termomodernizacji-polskabezsmogu-2018-2027/

czytamy:  "Walka o czyste powietrze jest jednym z priorytetów rządu. Dzisiaj zaczynamy walkę o czyste paliwo, o lepsze piece, ale zwłaszcza o nasze cieplejsze domy poprzez szeroko zakrojony ogólnopolski program ocieplania budynków, po to, aby w domach było cieplej a wokół nas było czyste powietrze"

Powiem, że walczyć o czyste paliwo, bezpieczne piece i ciepłe domy, jak najbardziej trzeba i jest to, nader szczytny program. Uważam jednak, że to za mało, aby osiągnąć zamierzony, w programie „Smog Stop” cel. Dla osiągnięcia zamierzonego celu – moim zdaniem – nie uwzględniono działań powodujących zmniejszenie wydzielanych, przez pojazdy spalin. Jeśli chcemy, w walce ze smogiem uzyskać lepsze efekty, nie możemy poprzestać tylko na walce o czyste paliwo, bezpieczne piece i ciepłe domy. Należałoby, w niej uwzględnić również Smog wytwarzany przez pojazdy mechaniczne, będące w ruchu. A powiedzmy sobie, że jego, procentowy udział jest znaczny i nie można go bagatelizować. Dlatego, aby uzyskać lepsze efekty, w walce ze smogiem należałoby zadbać o zminimalizowanie odległości pomiędzy punktami początkowymi i końcowymi tras łączących miasta, po których poruszają się pojazdy mechaniczne przewożące ładunki, jak i te krótsze – pomiędzy strefami przemysłowymi, którymi jeżdżą pojazdy w trakcie robienia zakupów, czy też rozwożenia towarów z magazynów logistycznych – w miastach. Zmniejszyć smog można byłoby, również wsadzając tiry na tory. Tyle tylko, czy, na wsadzenie tirów na tory zgodzi się lobby paliwowe? Warto jednak by popróbować je na tory wsadzić – choćby te, z długich, międzynarodowych tras.

W Szczecinie zauważyłem jedno, główne połączenie, które w znacznym stopniu przyczyniłoby się do skrócenia trasy łączącej Szczecin z miejscowościami położonymi na północ od Szczecina. Wymagałoby to zbudowania przeprawy, z Polic do Świętej. Inwestycja – należy zauważyć – nie bagatelna. Jednak – co także należy zauważyć – od II Wojny Światowej upłynęło już 72 lata.

Przechodząc do Prawobrzeża chciałbym zgłosić takie sugestie:

Pierwsza – zbudowanie, bezkolizyjnego przejazdu przez tory kolejowe, wzdłuż ul. Pomorskiej. Istnienie – w 72 lata od II Wojny Światowej – przejazdu szlabanowego jest, wprost haniebne, a za koszty poniesione, przez te 72 lata podczas oczekiwań, przed nim na przejazd, nie będę daleki od prawdy, jeśli powiem, że można byłoby zbudować drugi Stargard, albo Goleniów. Nawet obecnie, zdarza się, ze całe Dąbie jest zablokowane, jak jest, długo zamknięty przejazd, a po jego otwarciu, gdy ruszy kawalkada oczekujących, przed przejazdem pojazdów, na rondzie i obocznych ulicach długo występują korki.

Druga – połączenie ul. Pomorskiej z Wiosenną, wzdłuż torów kolejowych.

Trzecia – zmodernizowanie ronda, Goleniowska, Nowoprzestrzenna, Lubczyńska, tak aby Goleniowską, w kierunku Kniewskiej puścić jednokierunkowo, przelotką, pod nasypem przeprawy, przez tory, a z kierunku Kniewskiej, do Dąbia, jednokierunkowo, przez rondo pasem jezdni posadowionym na filarach, ponad zbiornikiem deszczowym.

Czwarta – to węzeł łączący ul. Floriana Krygiera z autostradą. Według mnie, należało by rozważyć połączenie jej trasą, posadowioną na filarach, ponad zabudowaniami, albo po usunięciu zabudowań wzdłuż ulic Zakręt i Piwnej, do ronda, przy autostradzie.

Piąta to modernizacja, całej ul. Lubczyńskiej, ze względu na jej rozmiar i stan nawierzchni. Przy tej ulicy powstały nowe osiedla i firmy, co przyczyniło się do znacznego nasilenia, na niej ruchu. W związku z czym stała się niebezpieczna, ponieważ, dla tak dużej ilości, poruszających się po niej pojazdów, autobusów miejskich – także dużej ładowności – jest za wąska, a nawierzchnia jej jest w „stanie krytycznym”.

                                                                                     Tadeusz Śledziewski

Kończąc, składam podziękowanie Panu Dyrektorowi Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Pawłowi Adamczykowi, za wysłuchanie moich uwag i sugestii, odnośnie oddziaływań na zmniejszenie smogu.

Życzę Jemu i całemu wydziałowi, aby Ich oddziaływanie, na środowisko przynosiło pozytywne efekty, korzystnie wpływające na jego stan i – tym samym – na zdrowie flory i fauny. No i niech Wszyscy zdrowo się mają, a takich jak ja – ględ – wysłuchają, ale mimo uszu – ich wynurzeń – niech nie puszczają.


Opublikowano: 15.05.2018 19:08. Ostatnia aktualizacja: 15.05.2018 20:21.
Autor: Dobry1
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarzem Obywatelskim

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • W polskim rządzie  - jaki by nie był - panuje niedowład. Gdyby polski rząd był...
  • No i proszę - mamy dyskutantów, którzy, ze "zrozumieniem" podeszli do poruszonego tematu i w...
  • Trochę zwolennicy PiS-u się zagalopowali w gloryfikowaniu wyklętych i potępianiu PRL-u. ...

Tematy w dziale Gospodarka