Niedawno odwiedziłam kilka krajów bałkańskich - Czarnogórę, Albanię i Macedonię Północną. W porównaniu z Polską to kraje maleńkie, dużo uboższe, a problemów mają tyle samo co my albo i więcej.
Wszystkie trzy kraje aspirują do wejścia do UE i wszystkie trzy mają rzucane kłody pod nogi, niekoniecznie tylko przez urzędników UE, a często przez sąsiadów. To jest trochę deja vu tego co przeżywaliśmy ponad 20 lat temu w Polsce. Przykładowo - gorączkowe starania budowniczych nowych dróg aby na przyjazd notabli i premierów europejskich można było się jakoś poruszać po kraju. Dróg dobrych jest bardzo mało i są zatłoczone. Inwestycje budowlane w miejscowościach nadmorskich są stawiane chaotycznie i bardzo gęsto, często niedokończone z powodu skandali korupcyjnych itd.
Czarnogóra - kraj gdzie oficjalną walutą jest euro, ale państwo nie należy do strefy euro. Jak to oni robią, nie wiem - ale tak jest.
Mają wspaniałą zatokę Kotorską, która może być zaliczana do najpiękniejszych miejsc z widokami górsko-morskimi na świecie. Jedynym minusem jest wpływanie do tej zatoki ogromnych wycieczkowców, wielkich jak dziesięciopiętrowe bloki mieszkalne, które swoją obecnością psują część krajobrazu. W pięknym miasteczku Kotor jest do zwiedzania starówka, w stylu weneckim/śródziemnomorskim i ciekawe muzea, gdzie w jednym z nich jest krzyż, którym papież Innocenty XI błogosławił króla Jana III Sobieskiego przed bitwą pod Wiedniem.
Czarnogóra, która jako kraj po rozpadzie Jugosławii związała się początkowo unią z Serbią, musi teraz spełniać żądania Chorwacji, aby ta nie zawetowała wstąpienia Czarnogóry do UE. Opisał to @Ryszard Czarnecki w swojej niedawnej notce.
Macedonia Północna, mimo że nie leży nad morzem ma piękne turystyczne tereny na jeziorem Ohrydzkim, miasteczko Ohryd i Skopje. Miasteczko Ohryd jest zbudowane na wzgórzu opadającym do jeziora i jest bardzo podobne do miasteczek na morzem, tyle, że nie ma wielkiej mariny jachtowej. Ma za to antyczny teatr i kilkadziesiąt małych i większych cerkiewek.
Skopje, miasto które w 75% uległo zniszczeniu w 1963 roku wskutek trzęsienia ziemi, zostało odbudowane z rozmachem. Monumentalne centrum, szerokie aleje i place, pomniki Aleksandra Macedońskiego i jego ojca Filipa II, a obok bazar ze wszystkim co tylko jest do sprzedania. Plan odbudowy opracowywał zespół polskich architektów pod kierownictwem A. Ciborowskiego, który dwadzieścia lat wcześniej z zespołem Odbudowy Stolicy podnosił z gruzów Warszawę po Powstaniu.
Skopje to także miejsce urodzenia św. Matki Teresy z Kalkuty. Jej matka była Albanką, a ojciec Wołochem i Macedończycy przypominają, że Albania przez wiele lat nie chciała wpuścić Matki Teresy do siebie, dopiero pozwolono przyjechać jej na pogrzeb matki.
Macedonia przez wiele lat walczyła z żądaniami Grecji, która uważała, że Macedonia jest prowincją Grecji i nie chciała zgodzić się na jej wstąpienie do UE. Dopiero zmiana nazwy kraju na Macedonię Północną zadowoliła Greków.
Niedawno zaś wysunęła swoje żądania Bułgaria, która znowu chce aby Macedonia Północna wpisała do konstytucji, że żyje na jej terenie mniejszość bułgarska, która jest na tyle znacząca że musi być oficjalnie uznana. Zaś według miejscowego przewodnika, w ostatnich wyborach w Macedonii Północnej głosowało oficjalnie mniej niż tysiąc osób, które deklarowały narodowość bułgarską. Jak widać kwestie tożsamościowe są BARDZO WAŻNE dla wielu krajów, które usiłują narzucić swój punkt widzenia w stosunkach z sąsiadami. I są szczególnie widoczne w tyglu bałkańskim.
Albania - państwo z ponurą historią powojenną, trochę zapomniane przez Europę. Po upadku dyktatora Envera Hodży ludzie odetchnęli i zaczęli budować nowy kraj. W Albanii bardzo pokojowo współżyją wyznawcy trzech religii, katolicyzmu, islamu i prawosławia. Może z tych dwóch powodów papież Franciszek odwiedził Albanię jako pierwszy kraj europejski. Zapomniane peryferia i wzorowa religijna kohabitacja. Ciekawostki turystyczne to widoczne wszędzie resztki schronów, monumentalna architektura nowych budynków w Tiranie, ale także historyczne miasto Szkodra z ruinami zamku i piękne wybrzeże morza Adriatyckiego i Jońskiego. W święto odpustowe św. Antoniego, do sanktuarium przybywają tłumy ludzi reprezentujących wszystkie religie.
W przypadku Albanii i jej aspiracji wejścia do UE warunek postawili urzędnicy brukselscy. Zażądali aby Albania nie dopuściła do inwestycji turystycznej, jaką miał zamiar zrealizować zięć Trumpa na jednej z wysepek albańskich. Który zresztą zakupił tę wysepkę, a miała to być inwestycja strategiczna dla Albanii. Nie wiadomo jak się spór zakończy, wiadomo tylko, że wszelkie aspirujące kraje muszą się mierzyć z wysokimi wymaganiami, stawianymi przez urzędników lub inne państwa.
Ps. A szczypta polityki ?...- to dotyczy oczywiście aspirującej do UE Ukrainy, jej polityki wobec Polski, stanowiska Polski, a także spełnienia przez rolników ukraińskich wyśrubowanych norm ekologicznych, obowiązujących w UE.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)