Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
106 notek
200k odsłon
  286   2

4 czerwca - upadek komunizmu czy podstęp zapowiedziany przez Orwella?

4 czerwca to potrójna rocznica. Siły epatujące swoją "proeuropejskością" świętują w tym dniu rocznicę pierwszych "częściowo wolnych" wyborów w 1989 roku, które ich zdaniem są datą "upadku komunizmu". Siły, które chciały więcej wolności niż ten skrawek, na który nam pozwolono w formalnych i nieformalnych uzgodnieniach "opozycji" z PZPR i "zachodu" z ZSRS wspominają w tym dniu obalenie pierwszego wyłonionego w wyniku całkowicie demokratycznych wyborów rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku. Niewiele mówi się o trzeciej, według mnie najważniejszej rocznicy - masakry na placu Tiananmen (Niebiańskiego Spokoju) w 1989 roku. Dlaczego ta rocznica ma być najważniejsza, skoro reakcja zachodniego świata na nią była niewielka... można w przybliżeniu powiedzieć ŻADNYEJ REAKCJI NIE BYŁO? Przecież na komunistyczne Chiny nie nałożono wtedy żadnych skutecznych sankcji - wręcz przeciwnie, handel z tym państwem rozkwitł tak gwałtownie, że większość ówczesnych "wschodnich tygrysów" takich jak Korea Południowa, Tajwan, Singapur i Hongkong zostały zagłuszone i przyćmione przez komuno-kapitalistycznego następcę "państwa środka" - praktycznie liczą się z nich tylko Korea Południowa i Indonezja, Hongkong został wchłonięty, Tajwan obawia się chińskiej agresji, a większość produktów przemysłowych kupowanych na "zachodzie" (w tym także u nas) jest "Made in China" - nawet jeśli ma przyklejoną niemiecką, angielską lub polską etykietkę? Co więcej, to właśnie chińskiemu reżimowi powierzono organizację Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku (decyzja o wyborze Pekinu jako miasta organizatora zapadła 13 lipca 2001) i  Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Więc można powiedzieć, że zamiast kary za tamtą masakrę Pekin spotkała hojna nagroda. Dlaczego więc rocznicę masakry uważam za najważniejszą z trzech przypadających na dzień dzisiejszy? WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE NAJDOBITNIEJ POKAZUJE BEZMIAR HIPOKRYZJI TZW. "ZACHODU" W CZYMŚ CO KIEDYŚ NAZYWAŁ "WALKĄ Z KOMUNIZMEM", PÓŹNIEJ "WALKĄ O PRAWA CZŁOWIEKA" A DZIŚ NAZYWA "WALKĄ O WARTOŚCI EUROPEJSKIE. 

Przytoczę fragmenty ostatnich akapitów "Folwarku zwierzęcego" George'a Orwella. 

- Skoro wy macie swoje niższe zwierzęta, z którymi musicie się użerać, wiedzcie, że my mamy nasze niższe klasy!

Ów bonmot wywołał ryk śmiechu, pan Pilkington raz jeszcze pogratulował świniom mniejszych racji żywnościowych, dłuższych godzin pracy i ogólnego braku pobłażania innym zwierzętom, co zauważył na Folwarku. Teraz zaś, dokończył, wzywa szanownych zebranych, by powstali i napełnili kufle.

- Panowie - zawołał - panowie, oto wznoszę toast: za pomyślność Folwarku Zwierzęcego!

Toast przyjęto entuzjastycznymi okrzykami i tupaniem. Napoleon był tak uszczęśliwiony, że opuścił swoje miejsce i obszedł stół, by przed wypiciem trącić się kuflem z panem Pilkingtonem. Gdy wrzawa ucichła, Napoleon, który nie usiadł, oznajmił, iż również on chciałby wygłosić kilka słów. (...)

On także, powiedział knur, jest szczęśliwy, iż okres nieporozumień się zakończył. Przez dłuższy czas krążyły pogłoski - rozsiewane, jak miał powody przypuszczać, przez złośliwych wrogów - że poglądy jego i jego towarzyszy pachną wywrotowością, a nawet rewolucją. Zarzucano im usiłowanie wzniecenia buntu wśród zwierząt sąsiednich folwarków. Nic bardziej błędnego! Ich jedynym pragnieniem jest żyć w pokoju i utrzymywać normalne stosunki handlowe z sąsiadami. Folwark, którym ma zaszczyt kierować, dodał, jest spółdzielnią. Tytuł własności, który on sam przechowuje, należy wspólnie do wszystkich świń. 

- Panowie - zakończył Napoleon - pozwólcie, iż wzniosę taki sam toast jak poprzednio, tyle że w innej formie. Napełnijcie kufle po brzegi. Panowie, oto mój toast: za pomyślność Folwarku Dworskiego!

Wybuchł tak ogromny aplauz jak chwilę wcześniej i kufle wychylono do samego dna. Jednak zwierzętom, które przyglądały się temu z ogrodu, wydało się, że oto zachodzi jakaś dziwna przemiana. Cóż takiego zmieniło się w wyglądzie świń?(...) 

Słychać było dwanaście wściekłych głosów, a wszystkie brzmiały jednakowo. Nie było już żadnych wątpliwości, co się zmieniło w ryjach świń. Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.

Przez dziesięciolecia historycy i miłośnicy literatury zastanawiali się jaki moment z wcześniejszej historii Związku Radzieckiego (książka powstała w roku 1943) Orwell miał na myśli pisząc te słowa. Szanowny Czytelniku! Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten? Tak! Wystarczy zamienić kufle z piwem na kieliszki z wódką i mamy Magdalenkę! George Orwell doskonale przewidział, że komunizm nie upadnie - że w sytuacji kiedy zostanie doprowadzony na skraj bankructwa, komuniści (czyli niby socjaliści) ze wschodu dogadają się z liberałami (czyli najbardziej krwiopijczymi kapitalistami) z zachodu aby dokonać dyfuzji tych dwóch systemów i zamiast komunizmu z niewydolną gospodarczo wersja socjalizmu na wschodzie (który miał być jedynie słuszną drogą, a okazał się ślepą uliczką) oraz umiarkowanego socjalizmu bez komunizmu na zachodzie (który według komunistów miał być utopią, a w rzeczywistości doprowadził do niebywałego dobrobytu Europy Zachodniej) utworzą komunizm bez cienia socjalizmu po obydwu stronach dawnej "żelaznej kurtyny", aby w UE czczono idee Karola Marksa i narzucono je jako obowiązujące "wartości europejskie" ale z wyjątkiem jednej - prawa do godziwego wynagrodzenia. Obywatele wschodu Europy mieli pełnić rolę taniej siły roboczej oraz potencjalnych "łamistrajków" niszczących opór społeczeństw zachodnich przed stopniowym obniżaniem poziomu życia. Dokładnie tę samą rolę przed II Wojną Światową stanowiła ludność brytyjskich kolonii... co też wyczytałem u Orwella - proszę przeczytać felieton z cyklu "As I Please" z 10 grudnia 1943 lub jego polski przekład: George Orwell "Czy naprawdę schamieliśmy? Nieznane eseje, opowiadania, szkice i felietony" rozdział "Kolor skóry a standard życia", Warszawa 2021.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka