Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
120 notek
223k odsłony
  1227   1

Płonie Czeska Szwajcaria - niedoceniona perła Czech (zdjęcia sprzed katastrofy)

Park Narodowy Czeska Szwajcaria był jednym z najpiękniejszych terenów w Czechach i ogólnie w okolicach Polski. Z Żoną (a za drugim razem także wówczas rocznym najstarszym Synkiem) odwiedziliśmy go w latach 2012 i 2015. Mieliśmy tam jechać za rok. Nie pojedziemy - Czeska Szwajcaria płonie i jest to największy pożar w historii Czech.

Szkoda! Z wykazdu lipa.... a w zasadzie Czeska Lipa - to nazwa miejscowości w okolicy... wiadomo, że w Czechach połowa nazw musi mieć nazwę "Czeska", kolejna jedna czwarta "Czarcia" lub "Diabelska", a reszta nazw mieści się w pozostałej jednej czwartej. 

Oglądamy (we wtorek lub w środę) z Żoną Teeespres (właśnie w tym celu, aby dowiedzieć się coś więcej o tym pożarze). Tym razem TVP mnie nie zawiodła - jest to wiadomość nr 3 i podano sporo informacji. W relacji miga nam charakterystyczny domek, który uwieczniliśny na zdjęciu - to już Jetrzichowice. W tej miejscowości nocowaliśmy za każdym razem, to tam mieszkają nasi czescy znajomi. Jeśli ogień nie pochłonie całego dorobku ich życia, to prawdopodobnie zrobi to odpływ turystów - Pan Pawel Vlk jest byłym przewodnikiem i wspólnie z Żoną prowadzą bardzo miłe schronisko turystyczne (kiedyś chyba było państwowe lub należało do jakiejs organizaji skautingowej, bo pierwotna zabudowa jest "siermiężna", pamietająca czasy PRLu i Czechosłwacji, ale państwo Vlkowie je badzo fajnie odremontowali i cały czas coś w nie inwestują - po naszym ostatnim wyjeździe zabierali się za wymianę ogrzewania). 

Dramat! Ekosystem i krajobraz zostanie zniszczony. Turystyka padnie. Ludzie zostaną bez środków do życia. 

Ironicznie w tym wszystkim brzmi news, że polscy strażacy śpieszą Czechom na ratunek. Polski policyjny śmigłwiec Black Hawk wykonał już ponad 300 zrzutów wody (w drugim dniu akcji, gdy pożar był największy i najbliżej miejsca czerpania wody załoga Black Hawka wykonanła jednego dnia około 100 zrzutów) i dysponuje większym podwieszanym zbiornikiem niż czeskie maszyny. Świat się kończy! Czechy, które niedawno chciały złupić Polskę finansowo z powodu stosunkowo niewielkich strat że tak powiem "ekologicznych" właśnie doświadczają nieopisanej katastrofy ekologicznej (to największy pożar w historii Czech - zniszczył już ponad 1000 hektarów lasów należących do Parku Narodowego) i muszą się ratować pomocą polskich strażaków. Niemcy, które niedawno chciały "zagłodzić Polskę finansowo" i uzależnić Europę od dostarczanego im rurociągami gazu z Rosji właśnie kombinują jak by tu Polska miała się z nimi podzielić gazem w ramach "europejskiej solidarności". I tylko jedno się nie zmienia - Komisja Europejska jak chciała upokorzyć i zrobić Polskę w konia przy okazji KPO, tak próbuje robić to nadal. Bo skur...yny pokroju Tuska i aferzyści pokroju Jourovej nigdy - zwłaszcza w obliczu wojny, katastrofy lub kryzysu - się nie nawracają, tylko stają jeszcze bardziej bezczelni i cyniczni. 

Oczywiście news o pożarze przetrwał dłużej tylko w serwisach i na stronie internetowej TVP (z ciekawości sprawdziłem dziś o 7:00 rano w serwisie informacyjnym TVP INFO - to był news nr 1... a i tak pewnie w TVN puszczą materiał, że TVP cały czas tylko atakuje Tuska i PO). "Wolne" media wspomniały o nim na krótko w poniedziałek (jak i o katastrofalnych pożarach w innych częściach Europy) newsy o "ociepleniu klimatu" są w cenie, ale newsy o tym, że Polacy ratują Czechów są już politycznie niepoprawne (pewnie z obawy przed skojarzeniami takimi jak w poprzednim akapicie). Wczoraj jeden portal (bodajże Interia) gdzieś na dole strony przemycił wiadomość, że Czesi zachwycają się umiejętnościami pilota Balck Hawka (nic dziwnego, Czesi lubią latać - można tam spotkać wiele ultralekkich maszyn - więc się miłośnicy lotnictwa zachwycają). 

Trudno - przy całym poczuciu straty z powodu zniszczenia przepięknych krajobrazów i całego ekosystemu w tamtych okolicach - nie patrzeć na te doniesienia jak na srogą zemstę natury za cynizm czeskich włodarzy. Wprawdzie to największy pożar w Czechach, ale nie pierwsza wielka katastrofa ekologiczna i przyrodnicza w dziejach Czech i Czechosłowacji - co trochę jak nie mazut lub inna substancja ropopochodna w Odrze (o której dowiadywano się dopiero gdy przepłynęla na polską stronę), to jakiś syf w powietrzu nad górami. Nierfasobliwe podejście do przyrody najmocniej pokazuje wspomniane przeze mnie rozebranie w przeszłości połowy Pańskiej Skały... na budulec. No cóż... Niemcy kilkanaście kilometrów dalej walnęli amfiteatr w środku gór (okolice muru Bastei - Saksońska Szwajcaria). Jakie było nasze zaskoczenie, gdy w terenie, który w Polsce musiałby pozostać dziewiczy, usłyszeliśmy pianie solistki operowej robiącej próbę przed koncertem. O figurze mnicha z dykty "przyozdobiającej" górę "Mnich" (dobrze, że nie dostawili krasnali ogrodowych), parkomacie w środku pola (na niestrzeżonym "parkingu" zrobionym z kawałka łąki przy "wjeździe" do miasteczka Rathen który można było przekroczyć pojazdem wyłącznie posiadając zarezerwowany nocleg i miejsce parkingowe wewnątrz miasteczka) i innych niemieckich osobliwościach nawet nie chce mi się pisać - dlatego zdecydowanie woleliśmy spędzać czas po czeskiej stronie... choć wyglądała przy niemieckiej jak bardzo ubogi krewny, ale przynajmniej w Czechach na pierwszym planie była przyroda, a nie tandeta, ścisk i komercja. 

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości