z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
91 obserwujących
492 notki
1012k odsłon
2574 odsłony

Złote dziewczyny światowego tenisa

Wykop Skomentuj58

Zrobiła to, zrobiła! Znów w dwóch setach, znów tracąc ledwie pięć gemów. Iga Świątek właśnie stała się pierwszą w historii polskiego tenisa zawodniczką, która wygrała singlowy tytuł wielkoszlemowy. To miał być i był najważniejszy mecz w historii polskiego tenisa. W kategorii "polskiej" przyćmiła legendę Agnieszki Radwańskiej i Jadwigi Jędrzejowskiej, w kilka dni stając się mega gwiazdą polskiego sportu - nie tylko tenisa. Ale Iga dołączyła także go galerii złotych dziewczyn światowego tenisa, które w młodym wieku wspięły się na wielkoszlemowe szczyty osiągnięć, osiągnęły sławę i zapisały się w historii złotymi zgłoskami. A przecież ma dopiero 19 lat! Wszyscy wróżą jej wielką przyszłość i dominację na światowych kortach, a historia tenisa zdaje się te wróżby potwierdzać -  chociaż nie zawsze. Na liście najmłodszych triumfatorek zajmuje 11-ste miejsce. Jest dopiero 14-stą zawodniczką w historii, która swój pierwszy sukces w jednej z czterech najważniejszych imprez w tenisowym kalendarzu osiągnęła przed ukończeniem 20. roku życia. Ciekawe są kariery i biografie złotych dziewczyn tenisa, które będąc jeszcze młodsze niż Iga podnosiły wielkoszlemowe puchary. Oto one:


MARTINA HINGIS wygrała Australian Open w 1997 r. mając dokładnie 16 lat 117 dni. W 1995 roku otrzymała nagrodę za debiut roku WTA. Była liderką rankingu WTA przez 209 tygodni, co daje jej czwarty wynik w historii. Osiągała liczne sukcesy również w grze podwójnej. Łącznie wygrała 37 turniejów deblowych, w tym 9 wielkoszlemowych. Od 1999 roku, kiedy nawiązała współpracę z Anną Kurnikową. W parze z rosyjską tenisistką triumfowała 11 razy. W trakcie trzynastu lat profesjonalnej kariery, Hingis wygrała czterdzieści trzy turnieje w grze pojedynczej, trzydzieści siedem w grze podwójnej i jeden w grze mieszanej. W 1998 roku ustanowiła Klasycznego Wielkiego Szlema w grze podwójnej. W 1997 roku zdobyła indywidualnie Małego Szlema, odpadając jedynie w finale Rolanda Garrosa. Wygrała dużo, mogła więcej, ale nie poradziła sobie z zaborczą matką, presją i sławą. Komentatorzy podkreślami, że dopadł ją syndrom Jennifer Capriati, ktorej historia to świetny materiał na film z gatunku dramatów. Jennifer wieku 16 lat została mistrzynią olimpijską w Barcelonie (1992), uważana była za największą nadzieję tenisową początku lat 90. Szybko pojawiły się jednak problemy z prawem, narkotykami i alkoholem. Sportowe powodzenie przyszło za wcześnie, ojciec był trenerem tyranem. Kariera Hingis w wielu punktach jest zbieżna z karierą Capriati, chociaż chyba mniej tragiczna. Kopią Martiny w jakimś sensie była nasza Agnieszka Radwańska - panowanie Szwajcarki w kobiecym tenisie (i osiągnięcia Radwańskiej) było triumfem ducha nad materią, inteligencji nad automatyzmem, finezji nad siłą. Skończyło się, gdy nadeszły siostry Williams.


MONICA SELES  zwyciężyła w French Open w 1990r. - w wieku  16 lat 189 dni. Później było tylko lepiej i genialna tenisistka z Nowego Sadu w Serbii, wygrywała turniej za turniejem. Żadna z ówczesnych rywalek nie była w stanie nawiązać rywalizacji z młodą tenisistką. Wielu kibicom nie podobał się ten stan rzeczy. Jednym z nich był Günter Parche, psychofan Steffi Graf. Trzy lata później rozpoczęła na Australian Open i wygrała cały turniej trzeci raz z rzędu. Następnie zdobyła tytuł w Chicago, a w Paryżu dotarła do finału. Ze względu na późniejszą infekcję, powróciła do gry w Hamburgu. Dla wielu kibiców obecnych na tamtym meczu, to był horror. Niepozorny mężczyzna podbiegł do Moniki Seles, ale wcale nie po to, by wziąć od niej autograf. Szybko zadał jej cios nożem. Dopiero krzyk mistrzyni pobudził niektórych obecnych na trybunach do działania. Turniej zakończyła w szpitalu, a lekarze stwierdzili ranę od noża głęboką na 1,5 cm. Niewiele brakowało...
Spowodowało to nie tylko ślady fizyczne, ale także wywołało strach przed wyjściem na kort. Seles zawiesiła karierę, a nawet uważano, że nie powróci już do rywalizacji. W 1994 roku znalazła się poza światowym rankingiem. W 1995 roku, kiedy Seles powróciła do sportowej rywalizacji, WTA przyznała jej specjalny ranking. Zajmowała pozycję współliderki, która wynikała z zajmowanego miejsca w momencie ataku w Hamburgu. Monica Seles w trakcie swojej kariery wygrała 53 turnieje, w tym 9 wielkoszlemowych. Zdobyła 6 tytułów w grze podwójnej. Po ataku, do którego doszło w Hamburgu, nie odzyskała już pozycji, którą miała przed 1993 rokiem. Mimo to regularnie należała do czołówki światowej. Karierę zakończyła oficjalnie w 2008 roku. Na koncie ma 53 wygrane turnieje. Od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych razem z partnerem Tomem Golisano. Udziela się charytatywnie, wydała swoją biografię i nadal walczy o poprawę warunków bezpieczeństwa na światowych kortach.

Wykop Skomentuj58
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport