Tefałen to taka stacja, w której jedynymi prawdziwymi informacjami są prognozy pogody - a i to siłą rzeczy nie zawsze się zdarza. O tefałenie można śmiało napisać, że stworzył polski matrix - iluzoryczny świat "zielonej wyspy". W tefałenowskim matrixie nie brakuje agentów Smith'ów przybierających dowolne twarze kobiet i mężczyzn.Smith raz jest zdezelowaną blondynką, która zawsze znajdzie kropkę do wyjętego z matrixa "i", lub podstarzałym playboyem, który zagląda do matrixa prze szkło - dla zmyłki nazwanego kontaktowym. Jednak flagowym mejscem Smitha są "Fakty", czyli informacyjny serwis prosto z matrixa, za pomocą którego, Smith wśród niepodłączonych szuka nowych źródeł wysysania energii. Kiedy znajdzie zrobi wszystko, żeby go przekształcić na swój obraz i podobieństwo.
Matrix jednak nie jest tworem doskonałym. Niepodłączonych wciąż jest wielu, a nawet zdarza się, że podłączeni wracają na stronę Morfeusza. Mocodawcy agenta Smitha są czujni, potrafią dostrzec nadciągające niebezpieczeństwo i są świadomi, że oto pojawił się Wybraniec. Wybraniec zagraża ich interesom, Wybraniec może być początkiem końca Matrixa. Dlatego mocodawcy wymagają od Smith'ów coraz więcej: mają być bardziej lojalni, bardziej czujni i bardziej bezwzględni. Nie do pomyślenia jest, żeby Smith wyłamał się z programu, dzięki któremu działa i dzięki któremu jest agentem Smithem. Mocodawcy są brutalni, właśnie zniszczyli jednego Smitha - program okazał się zainfekowany podejrzanym wirusem, który mogł (może?) zakłócić działanie matrixa. Dla mocodawaców to żadna strata - na miejsce zniszczonego Smitha czeka następnych dziesięciu Smithów. Są doskonale zaprogramowani.
W matriks poszedł przekaz: zobaczcie, co z wami zrobimy, jeżeli wyłamiecie się ze swoich programów. Stracicie wszystko: eksponowaną pracę, pozycję, pieniądze, prestiż, władzę, moc, honor, kobiety...
Armia Smith'ów już się spina. Będą jeszcze bardziej cyniczni, bezwględni i brutalni. Bo jak nie...
Sa nawet tacy, którzy już wcześniej wykazywali niebywałą gorliwość. Jeden Smith z innej matrixowej tuby, szukający rozpaczliwie ekiwalentu dla dziury w matrixie już się zasłużył, co pewnie nie umknie uwadze czujnym mocodawcom.
Ale gdzież mu tam do zniszczonego Smitha z tefałenu....



Komentarze
Pokaż komentarze (5)