20 obserwujących
122 notki
115k odsłon
3117 odsłon

Jak to się robi w RPA? Czyli o fałszowaniu historii

Król Zulusów Dingaan i przywódca Voortrekkerow Piet Retief podpisują umowę o przekazaniu części terytorium Zulusów Voortrekkerom, fragment fryzu w Pomniku Voortrekkera k/Pretorii, zdjęcie własne
Król Zulusów Dingaan i przywódca Voortrekkerow Piet Retief podpisują umowę o przekazaniu części terytorium Zulusów Voortrekkerom, fragment fryzu w Pomniku Voortrekkera k/Pretorii, zdjęcie własne
Wykop Skomentuj7

Uprzedzam: wpis jest długi, ale podzielony na rozdziały, te mniej ciekawe można pominąć.

Wiadomości z RPA i nie tylko 

Ostatnio w RPA miało miejsce dość sporo wydarzeń z pozoru może mało znaczących, ale znamiennych. Wspomnę o trzech sprawach:

1) Wiadomość sprzed prawie miesiąca, ale niestety aktualna. Prezydent RPA, Cyril Ramaphosa przy okazji Dnia Pojednania wygłosił mało pojednawczą mowę wybitnie fałszującą historię

2) Burza wokół zmian w głównej partii opozycyjnej nie cichnie. Sprawa zaczęła się w październiku, kiedy to szef Sojuszu Demokratycznego (Democratic Alliance – DA) Mmusi Maimane zrezygnował. Był on bowiem obwiniany za słabszy wynik partii w majowych wyborach. Do gry wróciła dawna przewodnicząca Helen Zille, którą tymczasowo (do zjazdu) wybrano Przewodniczącą Rady Federalnej partii. Oznacza to odwrót od polityki przekształcającej partię w nieco mniej radykalną wersję partii rządzącej – komunistycznego ze swej istoty ANC – Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Mmusi Maimane lubił bowiem mówić o „uprzywilejowaniu białych”, podając nawet jako przykład swoją białą żonę, która rzekomo otrzymała z łatwością i od razu, to do czego on doszedł sam. Coraz bardziej skłaniał się też do opinii, że jakieś formy uprzywilejowania „poprzednio dyskryminowanych” (previously disadvantaged) powinny istnieć. Helen Zille natomiast reprezentuje liberalizm w klasyczne postaci: wolny rynek i brak jakiejkolwiek dyskryminacji. W czasach apartheidu była dziennikarką i odważnie występowała przeciw władzy (Maimane, ur. W 1980r. był wtedy niemowlakiem lub chodził do podstawówki). Teraz Helen Zille jest również przeciwna innemu traktowaniu ludzi z uwagi na rasę, co niektórym się nie podoba i teraz lewicowi komentatorzy oskarżają ją o dostarczanie argumentów skrajnej prawicy oraz bycie zagrożeniem dla demokracji (artykuł https://www.businesslive.co.za/fm/features/2020-01-09-zille-the-race-to-the-bottom/?utm_medium=Social&utm_source=Twitter#Echobox=1578549100  – tyko dla subskrybentów, ale omówienie - dla wszystkich https://www.youtube.com/watch?v=08HjZ8JGIrg .

3) Sprawa Vicki Momberg (uwięziona za zbluzganie policjanta, następnie zwolniona w wyniku amnestii) przybrała nieoczekiwany obrót. Teraz to pani Momberg domaga się odszkodowania za (1) bezprawne aresztowanie i uwięzienie od 6 listopada – 27 grudnia 2019 – chodziło o to, że zrobiono to bez nakazu aresztowania, (2) zniesławienie, spowodowanie cierpienia, bólu i udręczenia, (3) malicious legal proceedings – dosłownie „złośliwe procedury prawne” oraz wrongful and malicious legal proceedings „błędne i złośliwe procedury prawne”. Kwota, której się domaga wynosi 8,5 miliona randów, co wynosi ok. 2,3 miliona złotych. Kwota jest więc duża, ale nie znam realiów południowoafrykańskich odszkodowań, więc nie wiem jakie są kwoty zwykle zasądzane. https://www.timeslive.co.za/news/south-africa/2020-01-09-vicki-momberg-wants-millions-for-unlawful-arrest-and-detention/

Nie wiem też jak pani Momberg była traktowana w więzieniu, ani ile w wyniku praktycznie bycia osądzoną zanim proces się rozpoczął straciła od strony finansowej. Życzę pani Momberg by dostała odszkodowanie, choć szansa jest raczej nikła, przynajmniej na to by było ono w żądanej przez nią wysokości. W warunkach RPA sukcesem będzie już nawet symboliczne odszkodowanie.

Z tych trzech spraw południowoafrykańskich wybrałam do omówienia pierwszą, jako najbardziej uniwersalną, bo jak ostatnio przekonaliśmy się obserwując to, co Putin i jego poplecznicy mówią na temat roli Polski w II wojnie światowej, sowieckiej agresji na Polskę itp., fałszowanie historii nie jest czymś ograniczonym do jednego państwa czy społeczności. Jest to zjawisko globalne i zawsze ma jakiś cel, podczas gdy dociekanie prawdy i jej propagowanie może mieć cel konkretny (np. oczyszczenie się z zarzutów), ale może też być celem samym w sobie.  

Jak już o historii mowa to problemem jest nie tylko jej fałszowanie, ale przykładanie standardów współczesnych do postaci historycznych, co owocuje usuwaniem pomników osób wprawdzie dla danej społeczności zasłużonych, ale mających poglądy nie pasujące do dzisiejszej politycznej poprawności, lub też odmową upamiętniania tych ludzi. Ostatnio np. rząd Kanady nie wyraził zgody na umieszczenie tablicy upamiętniającej katolickiego biskupa Nowej Funlandii. Biskup John Thomas Mullock miał być uhonorowany tablicą, jako jedna ze szczególnie zasłużonych osobistości. Nieważne, że zakładał szkoły, szpitale, domy starców, jeśli przy tym szerzył wiarę katolicką, co wg standardów współczesnej Kanady jest nie do przyjęcia. Wiadomość pochodzi z czerwca 2019, ale dopiero teraz wiadomość została podana przez Rebel News https://www.youtube.com/watch?v=N7pcojT_FUU , https://www.rebelnews.com/bishop-john-thomas-mullock-newfoundland-catholic-church-historic-plaque-rejected-federal-panel . Temat walki o pamięć jest jednak szerszy i nie ogranicza się do tej jednej sytuacji, ani do Kanady. Chciałabym go rozwinąć w jednym z kolejnych wpisów.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka