22 obserwujących
139 notek
140k odsłon
1035 odsłon

Incydent z trumną – happy end?

Zdjęcie ilustracyjne. Krajobraz rolniczy, RPA, wrzesień 1916
Zdjęcie ilustracyjne. Krajobraz rolniczy, RPA, wrzesień 1916
Wykop Skomentuj1

Niemal trzy lata temu napisałam o tzw. incydencie z trumną (w anglojęzycznej prasie nazywany coffin case lub coffin assault, a jego (anty)bohaterowie zwani są często coffin duo – trumienna dwójka lub trumienny duet).

Ponieważ zawsze pragnę śledzić sprawy do końca i jeśli o czymś zaczęłam pisać, uważam, że powinnam również informować o dalszym ciągu sprawy, bez bawienia się w „suspensy” śpieszę ogłosić, że skazani  opuścili już więzienie po odbyciu nieco ponad połowy zasądzonej kary.

Na tym można by skończyć wpis, jednakże warto do sprawy wrócić, gdyż jest ona typowym przykładem jak stronniczy jest południowoafrykański system (nie)sprawiedliwości i jak też pozory mogą mylić. Pewne fakty dopiero teraz stały się znane szerszej publiczności. Przyznam, że początkowo dużo surowiej oceniałam postępek skazanych, choć od razu było dla mnie jasne, że wymierzona kara jest zbyt wysoka, nawet już po uwzględnieniu apelacji. Zwłaszcza, że szereg agresywnych zachowań pozostaje w RPA bezkarnych, zwłaszcza, jeśli sprawcami są czarni politycy (pod koniec podam najnowsze przykłady).

Wracając do incydentu to dość dokładny, a zarazem zwięzły opis wydarzeń znaleźć można na kanale Loving Life. Inny film, na tym samym kanale, przedstawia wywiad z prawnikami reprezentującymi oskarżonych.

Oskarżeni, a później skazani to dwaj młodzi Afrykanerzy Willem Oosthuyzen (to podobno prawidłowa pisownia nazwiska, choć częściej spotyka się pisownię Oosthuizen) i Theo Jackson. Często media nazywają ich farmerami, ale nie byli oni właścicielami farm, lecz pracownikami, prawdopodobnie pełnili funkcję zarządców (tak wynika z opisu wydarzeń).

image

Theo Jackson (z lewej) i Willem Oosthuyzen (z prawej) w sądzie (zdjęcie z https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2016/11/16/09/3A6F804100000578-3940902-Two_South_African_farmers_appeared_in_court_today_over_a_shockin-m-20_1479289379262.jpg)

O „coffin duo” stało się głośno w listopadzie 2016 roku, kiedy to pojawił się krótki film pokazujący dwóch białych mężczyzn zmuszających czarnoskórego mężczyznę do wejścia do trumny.  Mężczyzna zawodzi i prosi o litość, zaś sprawcy straszą go, iż wpuszczą do trumny węża a także, że trumnę obleją benzyną i podpalą. Trudno powiedzieć czy traktują te działania, jako alternatywne czy łączne, jeśli to drugie to do okrucieństwa wobec ludzi doszłoby okrucieństwo wobec zwierząt. Później jednak okazało się, że nie było ani węża ani benzyny.

Oto jedno z dostępnych na youtube video pokazujących zajście: https://www.youtube.com/watch?v=Ik7qoslpb6c

Film wywołał wielkie (i nawet zrozumiałe) oburzenie. Od razu uznany został za przejaw rasizmu, choć nie było żadnych dowodów na to, że kolor skóry ofiary miał jakikolwiek wpływ na postępowanie sprawców.
W tej sytuacji Willem Oosthuyzen i Theo Jackson (za radą adwokatów, a także by chronić szefa Theo Jacksona) sami zgłosili się na policję i przedstawili kontekst całej sprawy. A było to tak:
7 września 2016 r. Willem  Oosthuyzen przebywał  w polu, doglądając kukurydzy (wrzesień to na południu  Afryki wczesna wiosna, więc pora sadzenia). W pewnym momencie zauważył  człowieka, który wydał mu się podejrzany. Gdy podszedł do i zapytał co robi, ten zaczął uciekać. Willem chciał go dogonić furgonetką, ale ten uciekł w stronę linii kolejowej. Przebiegł przez tory, które dla furgonetki stanowiły barierę.  Willem musiał bowiem jechać naokoło, przez przejście, a intruz w tym czasie zdążyłby uciec. Willem zadzwonił więc do swojego kolegi Theo Jacksona, pracującego na sąsiedniej farmie, by ten zatrzymał intruza. Tak też się stało. Intruzem okazał się Victor Rethabile Mlotshwa. Podejrzenia Willema okazały się zasadne, gdyż w torbie Victora znaleziono miedziany kabel. Był już pocięty na 80-cm kawałki i pozbawiony plastikowej osłony. Kradzież kabli miedzianych jest w RPA zjawiskiem częstym. Szczególnie w tym regionie – okolice Middelburga‚ prowincja Mpumalanga to rejon pełen kopalń węgla, gdzie kable są często używane. Złodzieje je kradną, a później sprzedają w punktach odbioru złomu, których właściciele albo nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć o pochodzeniu kawałków czerwonego metalu.
Willem i Theo zdecydowali zawieźć Victora na policję. Gdy mu o tym powiedzieli, ten zaczął grozić, że pozabija ich żony i dzieci, a także spali ich plony, ale dopiero jak dojrzeją, bo wtedy będą się lepiej palić (wrzesień na południu Afryki to wczesna wiosna). Victor uświadomił mężczyznom, iż policja wypuści go najpóźniej na drugi dzień, więc pierwszą część zemsty będzie mógł zrealizować szybko. Niestety, w warunkach RPA groźba ta wyglądała realnie. Istotnie, policja mogłaby wypuścić Mlotshwę nawet od razu, ponieważ trudno byłoby ustalić czyj był miedziany drut, a skoro nie można zidentyfikować pokrzywdzonego, nie ma też kradzieży

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka