16 obserwujących
108 notek
100k odsłon
168 odsłon

Ezra Levant odwiedza Tommy’ego w więzieniu

Wykop Skomentuj3

Wczoraj, czyli 23.07.2019 r., Ezra Levant – twórca kanału the Rebel Media odwiedził Tommy’ego Robinsona w więzieniu Belmarsh w Londynie. Tommy Robinson (prawdziwe nazwisko Stephen Yaxley-Lennon), zanim zaczął działać niezależnie, pracował dla tego kanału i nadal utrzymuje z Ezrą Levantem kontakt.   

Tommy, jeszcze w sądzie poprosił swego dawnego pracodawcę o to by ten odwiedził go w więzieniu i opowiedział o panujących tam warunkach i sposobie traktowania. Tommy obiecał powiedzieć Levantowi całą prawdę, bowiem nie chcąc martwić odwiedzającej go rodziny, nie miał zamiaru informować jej o sprawach przykrych, gdyby takowe były. Ezra natomiast miał się dowiedzieć o wszystkim, co wiązało się z traktowaniem skazanego za obrazę sądu Tommy’ego i przekazać te informacje opinii publicznej na całym świecie. Chodziło o to by nie powtórzyła się sytuacja, jaka miała miejsce w trakcie poprzedniego pobytu w więzieniu Onley. Tommy przebywał tam 23 i pół godziny na dobę zamknięty w celi, w której skazani odbywają kary dyscyplinarne, na pół godziny był z celi wyprowadzany, a wtedy inni więźniowie mieli okazję by wygrażać jemu i jego rodzinie. W Onley było bowiem wielu muzułmanów, dla których Tommy Robinson jest wrogiem numer jeden. Ponadto Tommy głodował, bowiem posiłki przygotowywane są przez innych więźniów. O ile w przypadku posiłków spożywanych w stołówce nie ma możliwości otrucia konkretnego więźnia, bowiem nikt nie ma wpływu na to kto w danym momencie weźmie którą porcję, w przypadku więźniów przebywających w izolacji – do porcji dołączona jest kartka z nazwiskiem. Tak więc możliwość dodania trucizny była w pełni realna. Tommy więc postanowił żywić się wyłącznie jedzeniem zakupionym w kantynie. W więzieniu jednak istnieje limit zakupów w kantynie. Niezależnie od stanu zamożności, więzień ma prawo wydać jedynie określoną sumę pieniędzy na zakupy. Dodatkowo władze więzienne, na skutek pomyłki lub świadomej chęci uprzykrzenia mu życia, zakwalifikowały Stephena Yaxley-Lennona, jako więźnia kryminalnego, co oznaczało, że nie mógł on wydawać na zakupy tyle co skazani za przestępstwa natury cywilnej (civil offence), którym był. W praktyce oznaczało to, że głodował. O tych wszystkich szykanach (Ezra Levant używa nawet słowa tortury) dowiedzieliśmy się dopiero po zwolnieniu Tommy’ego. Wcześniej wiedzieliśmy tylko, że został przeniesiony z więzienia, gdzie warunki były nie najgorsze, do więzienia z dużym odsetkiem muzułmanów oraz, że miał problemy z widzeniami z rodziną oraz zespołem prawników. Tym razem jeśli coś złego miałoby przytrafić się Tommy’emu świat dowiedziałby się niemal natychmiast.

Ezra Levant poleciał samolotem z Toronto do Londynu. Podróż tam i z powrotem, razem z pobytem trwała 21 godzin, przy czym 15 godzin Ezra spędził w powietrzu, a pozostałe 6 na ziemi. Sama wizyta w więzieniu trwała godzinę, ale przyjść trzeba było 45 minut wcześniej, z uwagi na konieczność poddania się skrupulatnej rewizji. Ezra nie mógł zabrać na widzenie żadnych urządzeń nagrywających, a nawet kartki papieru. Musiał więc zapamiętać pytania, które chciał zadać Tommy’emu, a następnie odpowiedzi na nie. Był też rewidowany pod kątem posiadania narkotyków i przedmiotów niebezpiecznych (to akurat zrozumiałe).

Czego dowiedzieliśmy się po tej wizycie? Tak, jak można było przypuszczać, Tommy jest całkowicie izolowany. Do tej pory nie widział żadnego współwięźnia (choć komunikuje się z osadzonym w tej samej części więzienia Julianem Assange). Inaczej jednak niż w Onley, Tommy nie przebywa w izolatce przeznaczonej do odbywania kar dyscyplinarnych, lecz w pomieszczeniu określanym, jako suit (mini-apartament), wyposażonym nawet w telewizor. Ktoś może uznać takie wyposażenie za luksusowe, pamiętać jednak należy, że w warunkach całkowitej izolacji, telewizor luksusem nie jest.

Tommy ma możliwość korzystania ze stacjonarnego rowerka do ćwiczeń, raz był też w siłowni. Zrobiło to na nim niesamowite wrażenie, że cała siłownia była do jego dyspozycji. W pilnowanie Tommy’ego zaangażowanych jest dużo strażników, więcej niż w przypadku zwykłych więźniów. Np. podczas wyprowadzania z celi zawsze towarzyszy mu dwóch strażników. Podobno jednak więzienie cierpi na niedobór personelu i tym tłumaczy fakt, że Tommy ma jedynie trzy widzenia w tygodniu, co może wydawać się dużo, a jako winnemu jedynie „civil offence” przysługujące mu prawo do codziennych wizyt. W UK istnieje możliwość posyłania maili do osób przebywających w więzieniach (https://www.emailaprisoner.com/). Za niewielką opłatą można wysłać, znając nazwisko, numer i nazwę więzienia (w przypadku Tommy’ego dane podałam w poprzednim wpisie). Później taki e-mail dostarczany jest więźniowi w formie wydruku. Tommy, jak na razie, otrzymał stosunkowo mało maili (jedynie z pierwszego dnia uwięzienia). Nie dotarł do niego między innymi e-mail od Ezry. Czy to również skutek braków kadrowych czy jakaś, może drobna, ale jednak szykana – trudno stwierdzić.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka