14 obserwujących
98 notek
72k odsłony
186 odsłon

Tommy Robinson – kolejny list i kolejna wizyta w więzieniu

Wykop Skomentuj

Wizyta Jessiki Swietoniowski

Obiecałam update'y na temat Tommy’ego Robinsona. Przedwczoraj (29 sierpnia 2019) znów odwiedziła go Jessica Swietoniowski z the Rebel Media. Wcześniej, bo 22 sierpnia Tommy napisał list do „ludzi” (zatytułował „Hello people”).
Komentarz na temat wizyty Jessiki Swietoniowski w więzieniu Belmarsh można obejrzeć na youtube: https://www.youtube.com/watch?v=OPQy0zkEkts . Tym razem o samym Tommym jest niewiele, widocznie warunki się nie zmieniły. Jedynym problemem, o jakim Jessica wspomniała jest prośba złożona przez Tommy’ego Robinsona oraz Juliana Assange’a (osadzonego w tym samym skrzydle więzienia i oczekującego na decyzję z sprawie ewentualnej ekstradycji do USA). Prośba ta dotyczy tego by obaj więźniowie mogli się ze sobą spotykać. Tommy został skazany za przewinienie natury niekryminalnej (ang. civil offence) i jest trzymany w izolacji od innych więźniów z uwagi na zagrożenie, jakie stanowić mogą dla niego więźniowie muzułmańscy. Jedynym przewinieniem Assange na terenie Zjednoczonego Królestwa było naruszenie warunków narzuconych mu w czasie oczekiwania na decyzję ekstradycji do USA. Miał on oczekiwać na wolności, ale stawiać się na przesłuchania, czego nie robił, bo poszedł prosić o azyl do ambasady Ekwadoru. Mieszkał tam kilka lat, ale w końcu władze zdecydowały się uchylić sprawowaną nad nim ochronę. Wtedy trafił do brytyjskiego więzienia. Ani Tommy Robinson nie stanowi zagrożenia dla Juliana Assange’a, ani Julian dla Tommy’ego. Prośba obu skazanych nie została na razie rozpatrzona, więc jedyny kontakt, jaki mają ze sobą to przekrzykiwanie się. Tymczasem sprawcy o wiele poważniejszych przestępstw mogą kontaktować się ze sobą przez 6-8 godzin dziennie, bo tyle zwykle przebywają poza celą (Tommy przebywa poza celą jedynie 2 godziny na dobę).
Innym problemem Tommy’ego jest mająca odbyć się 3 września br. W Luton rozprawa, na której rozpatrywane będzie żądanie dożywotniego zakazu stadionowego. Chodzi o incydent, który miał miejsce w Portugalii, kiedy to Tommy uderzył kibica, który miał go prowokować https://www.theguardian.com/uk-news/2019/jun/07/tommy-robinson-filmed-punching-man-to-ground-outside-england-football-match . Nie będę wnikać w to czy reakcja Tommy’ego była uzasadniona, nie wiem też jak dokładnie przebiegało zajście. Znajomi Tommy’ego mówią, że jest on spokojny, dopóki ktoś go nie sprowokuje. Prawdą jest jednak, że Tommy Robinson jest częstym obiektem ataków, również fizycznych (np. oblanie koktajlem mlecznym https://www.independent.co.uk/news/uk/crime/tommy-robinson-milkshake-attack-video-warrington-bury-mep-european-elections-a8897156.html) , których sprawcy (o ile mi wiadomo) pozostają bezkarni. Tak czy owak pozostaje problem logistyczny z przewiezieniem Tommy’ego na rozprawę. Tommy może być przeniesiony do więzienia w Luton i tam odbyć pozostałe kilkanaście dni wyroku, może być też przywieziony na rozprawę i odwieziony lub też nie być na rozprawie. W pierwszym wypadku problem stanowi bezpieczeństwo w więzieniu w Luton, w drugim (w pierwszym po części też) wydane zostaną pieniądze podatników na dwukrotne (lub wielokrotne) konwojowanie, a w trzecim ograniczona będzie jego możliwość obrony. Wszystkich problemów dało by się uniknąć gdyby wyznaczono późniejszy termin rozprawy. Czy jest to kolejny sposób na utrudnianie Tommy’emu życia, czy zwykły zbieg okoliczności – nie wiem – pozostawiam ocenę Państwu.
Tym razem jednak Jessica była bardziej zbulwersowana zachowaniem się służby więziennej w stosunku do odwiedzających niż sprawami bezpośrednio związanymi z Tommy’m, ponieważ te ostatnie były już jej wcześniej znane. Gdy Jessica stanęła w pobliżu budynku więzienia i zaczęła filmować zwrócono jej uwagę, że nie wolno. Później ona i inne osoby odwiedzające przeszły drobiazgową kontrolę. Kobieta ubrana w sweter typu kardigan musiała go zdjąć, tak by było widać, iż nie przynosi żadnych niedozwolonych rzeczy. Wszyscy musieli poddać się skanowaniu linii papilarnych. Wszyscy poza jedną osobą: muzułmańską kobietą z twarzą zakrytą burką (z podanego na twitterze zdjęcia ilustracyjnego wynika, że raczej był to nikab – używana w Arabii Saudyjskiej i północnej Afryce zasłona twarzy, ale nie jest to w tym momencie aż tak istotne). Kobieta nie musiała odsłaniać twarzy. Nie musiała też skanować linii papilarnych, gdyż wszystkie jej 10 palców (z opuszkami) pokryte było henną i skaner odmówił posłuszeństwa. Jessikę zszokował kontrast pomiędzy traktowaniem „zwykłych” odwiedzających a kobiety z innego kręgu kulturowego. Jeśli tak rzeczywiście było, to faktycznie sprawa jest skandaliczna. Może jednak kobieta zdejmowała zasłonę w osobnym pomieszczeniu, w obecności jedynie kobiecego personelu? Może wzięto jej odciski palców w sposób tradycyjny (przy pomocy tuszu)? Może jej widzenie miało się odbywać w pomieszczeniu oddzielonym szybą, kiedy to drobiazgowa kontrola nie była konieczna? Nie przesądzając sprawy, sądzę, że władze więzienia powinny wyjaśnić czy i ewentualnie na czyje polecenie stosują odmienne standardy w stosunku do różnych odwiedzających.
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka