Ten człowiek to skarb! Libicki ogłasza, że wyzysk to naturalny stan rzeczy, a miejsce związków zawodowych jest "poza zakładem pracy"!
Ten tytuł właściwie oddaje wszystko o JFL. Od dawna jest pośmiewiskiem dla internautów, jak i współczłonków partii do której należy czyli PO.
Po wczorajszym jego występe w TVPinfo ukazał sie właśnie ten tekst wPolityce.pl m.in. cytujący senatora:
"Ja jestem jak najbardziej za tym żeby się ludzie zrzeszali w związki zawodowe, ale niech się utrzymują ze składek, a nie z etatów finansowanych przez pracodawców i niech działają poza zakładem pracy. Tyle."
Komentarz z portalu:
Jan Filip Libicki, poseł PO zabiegający usilnie by Platforma powierzyła mu przygotowanie nowej ustawy o związkach zawodowych, naprawdę to powiedział! Naprawdę uważa, że wilcza rywalizacja bez żadnych reguł to idealny model społeczny dla Polaków... Cóż, nie chcemy być niegrzeczni, ale w takim układzie to chyba na dotacje dla firm zatrudniających osoby niepełnosprawne w gospodarce miejsca nie będzie...
Natomiast prawdziwym kuriozum jest opinia posła PO, że związki zawodowe powinny działać poza zakładem pracy! No, na to to i PZPR nie wpadła...
Dodać należy że senatorek (zwany powrzechnie"głuptaskiem") stwiedził dodatkowo że, jak skończy ze związkami ,weźmie się za pracodawców.
Dziś na Salonie 24 prezentuje swój projekt ustawy
Zaczyna tak:
Poniżej prezentuję projekt ustawy antyzwiązkowejwraz z uzasadnieniem
Reszty nie warto cytować bo jest g*wno warta i wiadomo że nie przejdzie. Po pierwsze: Tusk bałby się coś takiego przeforsować, dwa :że nikt JFL nie traktuje poważnie. Już są takie memy:
Trzeba wytłumaczyć niewtajemniczonym działalność Dżejefela na polu blogerskim, dlaczego jest pośmiewiskiem i jak z tym walczy.
Przykład jest z wczoraj. Po występach w TVPinfo momentalnie ukazał się wpis senatora na S24 o Białej Damie(!!!) To że to jakieś przekopiowane wiadomości historyczne to jeszcze małe piwo. Najśmieszniejsze i najdziwniejsze jest to jak on zdążył to wstawić ? Wszyscy wiedzą że senator nie umie zbyt dobrze obsługiwać komputera. Może ktoś w studio telewizyjnym mu pomógł? Pod tą notaką natychmiast pojawiły się komentarze. Ze zdwojoną mocą zaczeły być szybko być usuwane. W końcu coś w senatorze pękło, albo w kimś,co bardziej prawdopodobne, w kimś kto nim zarządza. "Zwinięto" kilku komentujących z całym inwentarzem czyli wpisami (między innymi znanego i zasłużonego blogera Sowińca)
Na koniec cytat z dzisiejszego JFL:
Teraz, do dnia 17 sierpnia zamierzam konsultować ten projekt ze środowiskami, które zgłaszając się do mnie o to prosiły. Konsultacje z przedstawicielami organizacji związkowych uznajęza bezprzedmiotowe.
Oto proszę jest przykład pluralizmu! A senator "lizusek" i jego pomagierzy starają się jak mogą aby wypełniać polecenia premiera co do aktywności w internecie.
Tekst ukazała się na portalu nowyekran.net i portalu radia WNET




Komentarze
Pokaż komentarze (14)