A czyim mam być? Prezydent odblokował przyznawanie Orderu Orła Białego, wyciągnął z zapomnienia wielu zasłużonych dla polskiej państwowości, przemian, wolności - żaden z prezydentów nie uhonorował takiej liczby postaci historycznych.
Zajmuje się tworzeniem wspólnoty środkowoeuropejskiej nie zaprzeczając podobieństwom historycznie uwarunkowanej sytuacji krajów postkomunistycznych.
Najskuteczniej, jak można sobie wyobrazić, gra Traktatem Europejskim.
Blokuje wątpliwe merytorycznie i jakościowo ustawy rządowe - nie znam wszystkich zablokowanych, jednak sądzę po tych, ktore znam; wręcz chwilami spelnia rolę męża opatrznościowego. Nie można przy tym powiedzieć, aby blokował częsciej, niż poprzednicy, natomiast trudno zarzucić mu blokowanie z przyczyn "politycznych" wobec ustaw, które zaaprobował.
Jest czlowiekiem szczerym, otwartym, co postrzegam jako zalety, ma poczucie humoru, które prezentuje spontanicznie. Ma żonę, która doskonale wypełnia rolę Pierwszej Damy dzięki kulturze osobistej i towarzyskiej ogładzie najwyższej próby. Ma rodzinę, która zaświadczy, że oceniając ludzi nie kieruje się poglądami, jakie prezentują.
Do wyborów jeszcze daleko, trwaja poszukiwania kandydatów, którzy będą w stanie zebrać maksymalną liczbę głosów, ale ja patrząc na naszą scenę polityczną przypuszczam, że zagłosuję na urzędującego prezydenta. Obecna kadencja pokazuje, jaki jest - na pewno co najmniej nie gorszy od poprzedników. Na lepszego, niż Lech Kaczyński widoków brak.
(wpis powstał częściowo z inspiracji tekstem Marka Migalskiego)



Komentarze
Pokaż komentarze (19)