Chociaż pisanie czy mówienie wciąż o tym samym wywołuje znużenie, napiszę kilka własnych refleksji na temat ostatnich dwóch tygodni w polskiej polityce. Bo to dopiero dwa tygodnie niecałe trwa! W tym czasie nastąpiła radykalna wymiana rządu, ewenement za obecnej kadencji. Wymiana przełomowa, bo dotknęła resortów siłowych, gospodarczych, priorytetowego organizatora imprezy EURO 2012. "Poleciał" wicepremier i najważniejszy rządowy minister, bo chyba nie jest dla nikogo tajemnicją, że najważniejszy jest właśnie MSWiA od służb specjalnych, tak było, jest i będzie. 'Poleciał" Minister Sprawiedliwości, najczęściej wymieniany minister za obecnej władzy. Poprzedni, dla przypomnienia, został zdymisjonowany przez Donalda Tuska za stonowaną wypowiedź dotyczącą trzeciego samobójstwa z grona zamieszanego w sprawę Olewnika. Powód aktualnych zbiorowych dymisji w rządzie nie jest znany.
Obecnie nie dymisjonował Donald Tusk - do dymisji owych pięciu ministrów podało się samodzielnie. Jakoś tak stało się, że o dymisję poprosił jeszcze szef klubu parlamentarnego. Zgodę uzyskał. Chociaż premier dawniej nie godził się na tego rodzaju prośby - na podania o dymisję składane przez MON Klicha choćby zgody nie wyraził, na marginesie można dodać, że takiej dymisji oczekuje od dawna nie tylko zainteresowany minister, ale również jego resort. Osób, których dymisje miałyby sens z powodu ich wydaje się, że miernych kompetencji, jest zresztą kilka i to wcale nie wśród ostatnio zdymisjonowanych, ze wymienię min. Kopacz i min. Piterę. A jednak dymisji tych najgorzej pracujących doprosić się nie można. Niektórzy twierdzą, że zdymisjonowani obecnie urzędnicy państwowi złożyli prośby o dymisje na skutek decyzji Donalda Tuska, czy tak było? W powodzi zaakceptowanych próśb o dymisje nikną trzy autorstwa urzędników Kancelarii Donalda Tuska.
A wszystko to w ciągu kilku dni, nie wiadomo dokładnie, dlaczego. Reorganizacja?
Okazuje się, że Pitera jest bardziej wartosciowym członkiem gabinetu od Schetyny, a Kopacz radzi sobie lepiej od organizatora EURO2012 Drzewieckiego. W gorącym czasie spontanicznych decyzji o dymisjach media spekulowały na temat zamian miejsc i wśród koncepcji powtarzała się taka: Sikorski na MON, Klich na Min. Zdrowia, ewentualnie Cimoszewicz na MSZ. Może dlatego, że byłaby to wymiana racjonalna.
Pitera uważa, że sprawdza się jako Pełnomocnik do spraw sporządzenia programu walki z przestępczością w randze ministra, Schetyna uznał, że nie sprawdza się jako szef CBŚ, ABW i Policji i obie te opinie są zgodne ze zdaniem Donalda Tuska. Premier osobiście zdymisjonował jednak jedną osobę - Ministra Kamińskiego od CBA, może dlatego, że ten jako jedyny uwazał dymisję za bezzasadną. Z tego wniosek, że słusznie go zdymisjonował, bo podwładny nie może mieć innego zdania, niż jego szef.
Dymisje w październiku:
Chlebowski
Czuma
Drzewiecki
Grupiński
Kamiński
Nowak
Schetyna
Szejnfeld
pracownicy min. Grada
Ale to dopiero początek, bo teraz Donald Tusk zapowiedział wojnę w Parlamencie.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)