Miałam nie pisać o tej farsie, bo nie lubie powielać tematów, kiedy nieporuszone czekają, ale tak to chyba jest, że jesli coś bulwersuje wielu, to zwyczajnie powód istnieje. Bulwersuje, bo bulwersujące, do pisania łatwe natomiast, bo trasnsparentne, tu naprawdę nie potrzeba wiele pracy, dociekań, żmudnych obliczeń czy odniesień historycznych, które należałoby sprawdzić w źródłach aby uzyskać jak najdalej idący obiektywizm.
Miała oto miejsce afera hazardowa, w której wyniku do dymisji podało się pół rządu i szef klubu parlamentarnego, w ferworze opozycja postulowała powołanie komisji śledczej i ... co się dzieje?
Strona rządowa oczywiście chętnie, komisja tak, ale pod naszym nadzorem i nie, żeby badać tych, co dopiero co z hukiem wylecieli z rządu, ale tamtych, co rządzili pięć lat temu, potem co dwa lata temu, nie wykluczamy, zaznaczam, NIE WYKLUCZAMY, że kiedyś przyczynę, dla której sama komisja powstała!
To jest czysta farsa, a nie Komisja Śledcza, nigdy dotąd ugrupowanie nie badało za pomocą komisji WŁASNEJ afery, nigdy nie stała sie przyczyną powołania na szefa Komisji osoby z jego szeregów i wiekszości składu komisji z rządzącej partii. Gdyby Komisja miała dotyczyć całej historii hazadu w Polsce, dlaczego powolano ja teraz, a nie rok temu albo za dziesięć lat ?!
Może trzeba było zagłosować przeciwko tej farsie, a rozliczenia pozostawić do czasu, kiedy będzie możliwe obiektywne przeprowadzenie postępowania...


Komentarze
Pokaż komentarze (23)