Dziś premier RP Donald Tusk zorganizował konferencję prasową, a podczas niej odpowiadał na pytania dziennikarzy. Przyglądając się temu zdaniu nie sposób odnaleźć czegokolwiek bądź, co zahaczałoby o sensację; zwykłe zachowanie polityka, norma u premiera. Za nim pewnie widniała flaga, przypuszczam, ze jak zwykle po lewej stronie kadru. Mówił, mówił, a potem odpowiadał.
Jeden z dziennikarzy (nie sposób ustalić, który, a szkoda wielka) w przewidzianym dla niego czasie tak, jak jego koledzy zadał przygotowane zawczasu pytanie. Treść pytania, jak również odpowiedź nie zachowały się. Nastepnie ów dziennikarz wyraził zaciekawienie, czy wiosenny termin ogłoszenia kandydata PO na prezydenta nie jest zbyt późny, na co uzyskał od premiera zadziwiającą odpowiedź: "OK. Zrobimy to zima jeśli to pana uspokoi". (!)
Nagle okazało się, że dla niestety anonimowego na razie dziennikarza partia rządząca zmienia plany w sprawie tak istotnej, jak wybory prezydenckie. Dla jego spokoju. Kim jest ten człowiek, nie wiadomo. Mozna przypuszczać jedynie, że z premierem RP pozostaje w stosunkach partnerskich (wskazuje na to użycie przez premiera zwrotu "OK" stosowanego przecież w kontaktach nieformalnych, przy pewnej zażyłości); jednocześnie Premier darzy go szacunkiem (wybór formy "pan").
Nie mozna również wykluczyć, że premier tym sposobem chciał udowodnić, jak ceni opinie mediów lub ich spokój. A ów dziennikarz był tylko przypadkiem szczególnym, przykładem, takim trybunem ludowym ludu dziennikarskiego, braci reporterskiej. Oznaczałoby to, że premier RP wyczuł już wcześniej albo w tamtej właśnie chwili zaniepokojenie w środowisku mediów brakiem określenia kandydata Platformy Obywatelskiej na Prezydenta RP. Zaniepokojenie wynikające z troski o szanse zbyt późno zgłoszonego kandydata wypowiedziane z pozycji doświadczenia żurnalisty śledzącego latami wzloty i upadki ugrupowań... cóż, nie wiemy, czy tylko przedstawiciela władzy zwanej czwartą czy jej Przywódcy, Szarej Eminencji.
Może też premier pomyślał sobie, że prawdę zawiera hasło: "Zima wasza, wiosna nasza, lato Muminków" i zamierzył odwrócić przeznaczenie, zaś wypowiedź dziennikarza stanowiła tylko preteks tak, jak niegdyś list studenta dla gen. Jaruzelskiego? Ale Muminek na razie żaden nie startuje przecież! Albo jeszcze nie zgłoszony, śpiesz się Premierze RP, aby Pana nie ubiegł!
http://wiadomosci.onet.pl/2103331,11,nieoczekiwane_wyznanie_tuska_zrobie_to_zima,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (2)