weronka weronka
46
BLOG

Telefony, telefony

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 23

"Telefony w mojej głowie..." śpiewał Grzegorz Ciechowski i piosenką wpasował się również w nadchodzące lata pełnej powszechności telekomunikacji. Telefonia stacjonarna zapisała się w dziejach polskiej komunikacji werbalnej oprócz zabawnych przekierowań rozmowami kontrolowanymi, podczas których zdarzało się, że funkcjonariusz dołączał do dialogu albo oznajmiał: "o takich sprawach to lepiej nie mówcie, bo gdyby tu siedział mój kolega..." Możliwość posiadania numeru zastrzeżonego zapewniała rozmówcy anonimowość - nikt nie wiedział (nadal nie wie), czy po drugiej stronie przewodu siedzi pracownik banku, akwizytor, milicjant/ policjant czy wręcz osoba zwyczajnie zatrudniona w TP i skracająca sobie czas dyżuru wydzwanianiem gdzie popadnie. Z opcji "zastrzeżone" korzystali dziennikarze konstruując prowokacje takie, jak choćby niedawna z telefonami do działaczy samorządowych PSL z prośbą o zatrudnienie znajomego czy wcześniejsza, dotycząca załatwienia transportu w wykonaniu policji dla któregoś z duchownych. Czasem źródło prowokacji pozostawało niewyjaśnione. Właśnie tak stało się z telefonem, jaki rzekomo wykonał dyrektor zarządzający Rotschild Polska Jacek Chwedoruk do Wojciecha Cieśli - późniejszego laureata antynagrody "Hiena 2009". Wypowiedzi telefonicznej krytycznej wobec Janusza Palikota udzielono posługując się numerem telefonu należącym do mechanika samochodowego, który, jak ustalili członkowie SDP (przeprowadzający własne śledztwo w sprawie tożsamości rozmówcy Cieśli) nie mógł być autorem wypowiedzi. Ów mechanik nie zgłosił kradzieży telefonu, nikomu go też nie udostepniał. Niemniej "jego" numer wyświetlił się podczas połączenia i został wymieniony w bilingu.

W przeddzień wyborów na prezydenta Warszawy tysiące Warszawiaków zostały obudzone tuż po północy telefonem - reklamówką Kazimierza Marcinkiewicza. Według komentatorów nie można było wykluczyć, że uciążliwe telefony w środku nocy przyczyniły się do zniechęcenia wyborców do kandydata czyli gdyby ich zabrakło, Kazimierz Marcinkiewicz być może wygrałby wybory na Prezydenta Miasta Warszawy. Sprawy tych telefonów jednak nie wyjaśniono - może zamawiając usługę kandydat nie zaznaczył wyraźnie pory, w jakiej telefony miały być wykonywane ... ale czy taką usługę w ogóle zamówił?

Kiedy dzwoniąca z numeru zastrzeżonego pani prosi mnie o podanie danych personalnych aby przekazać mi pilną wiadomość związaną z kontem bankowym, obiecuję jej jak najszybszą wizytę w oddziale banku, w którym konto posiadam. Jakoś tak. Nie zdziwię się widząc nieznany mi numer zapisany wśród połączeń wykonanych - ostatecznie klient  operatora komórkowego otrzymuje tylko kilka z kilkunastu cyfr "własnego" numeru.

"Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wycofało się w środę ze swej decyzji o przyznaniu "Hieny Roku" 2009 Wojciechowi Cieśli i przyznało ją członkom redakcji ukazującego się do sierpnia ub.r. "Dziennika Polska Europa Świat".

"Uznajemy, w związku z ustaleniem faktów potwierdzających błędy i zaniedbania redakcyjne wielu osób zaangażowanych w powstanie i opublikowanie »wywiadu«, że »Hiena Roku« powinna rozłożyć się na wszystkich jego sprawców" - napisała w środę szefowa SDP Krystyna Mokrosińska"
 

"Dziennik Polska Europa Świat" nie istnieje od 17 sierpnia 2009r.

http://wiadomosci.onet.pl/2133057,11,hiena_roku_2009_dla_nieistniejacej_redakcji,item.html

 

 

 

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka