Całkiem fajny film. Latami denerwował mnie biedny Gruszka, którego ABW doprowadziła do udaru. Gościu szefujący wówczas ABW nieźle spuentował :"Ile pan schudł? Ja schudłem 15kg..." Z 4xTAK wielki patent - dopuścić do puszczenia na przemiał 1 mln podpisów... ciekawe, ile czasu przechowywane są tego rodzaju dokumenty w Sejmie, przemiał miał miejsce dość niedawno, tak wynikło z kontekstu. A to, że nie wyjaśniał kontekstów Sekielski - owszem, nie wyjaśniał, ale to nie był klasyczny dokument tylko połączenie faktów z "socjalną" reportażówką, zestawienie w jednym człowieku - obywatelu Sekielskim dziennikarza politycznego ze "świadomym" wyborcą... Niezły miszmasz mu wyszedł, mnie się podobało. Nie znaczy to, że ze wszystkimi wnioskami bym się zgodziła; zresztą niektóre motywy puszczał nierozbudowane, inne rozwijał - te bardziej akurat jego - obywatela bulwersujące. Kapitalne, powiedziałabym.
("- Też do mnie zadzwonicie, że mnie zniszczycie, jeśli do was nie przyjdę, jak dzwoniliście do moich ministrów?! Mnie mówili, Kopacz, inni, że mieli takie telefony.(...) No jak kto, wasz szef dzwonił...” - no comments)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)