![]()
Bronisław Komorowski wezwał przedwczoraj prezydenta Lecha Kaczyńskiego do deklaracji, czy będzie ubiegał się o reelekcję. Jako marszałek sejmu ma prawo oczekiwać deklaracji wszystkich kandydatów ubiegających się o ten urząd do czerwca, skoro wybory mają odbyć się jesienią - oznaczałoby to, że prezydent ma jeszcze czas.
Dziś Janusz Palikot postawił diagnozę, że prezydent "jest w bardzo złej kondycji fizycznej". "Lech Kaczyński zrobił już swoje, lepiej dla niego byłoby odejść już teraz z honorem" - stwierdził łagodząc wyrok uznaniem dla dotychczasowych dokonań prezydentury Lecha Kaczyńskiego .
PKW kilka dni temu wspominała o "niektórych osobach", co do których istnieją podejrzenia o przedwczesne rozpoczęcie kampanii - zgodnie z przepisami powinna rozpocząć się z chwilą ogłoszenia przez marszałka sejmu terminu wyborów.
Premier Donald Tusk oświadczył, że jego zdaniem jako nie tylko szefa rządu, ale prezesa partii, z której kanydyduje Komorowski powinien on pełnić urząd marszałka sejmu do dnia wyborów. Skoro tak, to może rzeczywiście byłoby warto oficjalnie kampanię przyśpieszyć? Widać społeczne zapotrzebowanie, nic to że akurat w szeregach PO - to też członkowie społeczeństwa ze swoimi potrzebami. Termin wyborów wypadnie wtedy wprawdzie latem, ale sądzę, że nie tylko ja chętnie zobaczę wysyp wąsatych zwolenników i przedstawicieli w pasiastych kostiumach kapielowych na piaskach polskich plaż.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)