Nie mogę połapać się w logice oficjalnej wersji przebiegu Święta Niepodległości w Polsce Anno Domini 2011. Nie mogę już od trzech dni, ale cierpliwie czekam, może wyjaśnią mi to inni, moze konfrontacje w programach publicystycznych, w końcu ustalone wersje służb specjalnych, przeprowadzone dochodzenia rozjaśnią mroki Średniowiecza, jakie spowiły ze dwie ulice w Warszawie przenosząc je w czasy nawet nie napoleońskie, ale bitwy pod Grunwaldem, wprawdzie jakoś odwrotnej, choć również i tym razem Niemcy nie zwyciężyli, nie poprawili wyniku z 1410.
Na chwilę obecną nie wiadomo, skąd na obchodach polskiego Święta Niepodległosci wzięli się niemieccy anarchiści w liczbie ponad sto sztuk - prekursorzy ... powiedzmy, że burd w dniu 11. 11. 11. Nagle okazało się, że brak osób czy organizacji, jakie przyznałyby się do ich zaproszenia. Przyszło mi do głowy, że to trochę nieladnie ze strony zapraszajacych, że teraz nie chcą się do nich przyznać. Istnieje ryzyko, ze Niemcy obrażą się na zapraszających i następnym razem będą się wahać, czy jechać. Całe szczęście, że zapewne ci, którzy ich ściągnęli, przyznawali się do nich wtedy, kiedy "szanowni goście" znaleźli się w areszcie, dzięki czemu ich wypuszczono i pozwolono wracać do Niemiec bezkarnie.
Policja podaje, że w niesprecyzowanym lokalu mieszczącym się przy ul. Nowy Świat odnaleziono pałki czy drągi, słowem: narzędzia popularne w walkach ulicznych. Dokładny adres lokalu na chwilę obecną przestał być znany, bo nie wiadomo, czy był to Nowy Wspaniały Świat (Huxley się w grobie prawdopodobnie przewraca). Nie wiadomo również, kto mógł być właścicielem pałek, bo teraz już niebyła jest relacja o uciekających do NWS Niemcach aby tam schronić sie przed policją - tych sposród nich, których nie aresztowano podczas zwarcia z polską grupą przeprowadzajacą planową rekonstrukcję historyczną.
Natomiast na pewno wiadomo, ze nie zaprosili Niemców działacze od Palikota. Możliwe, że konkurencja chciała ich tym śmiałym gestem - rozsypaniem obchodów Święta Niepodległosci - zdeklasować. Palikot zbyt już jednak długo działa w biznesie, aby dać się wpuścić w niepewny interes, niewykluczone, ze moznaby mówić o wpuszczeniu anonimowych czy raczej nieistniejących gospodarzy desantu anarchistów z Reichstagu w tak zwane krzaki.
Uwłaczający dobremu smakowi przedstawiciele wydmuszki lewicowej - nawet nazwą nawiązującej do kultu jednostki raczej, niż ideologii proletariackiej - po trzech dobach nieustannej aktywności wycofali się nieco unosząc jednak ze sobą sekret presonaliów liderów grupy zapraszajacej Niemców do rozbicia obchodów Święta Niepodległości.
Nie popieram skinów ani anarcholi, ale ponad wszystko niedopuszczalne, nie do wyobrażenia, gdyby to nie stało się naprawdę, jest ściąganie "karków" obcokrajowców, aby rozbijali obchody Święta Niepodległosci mojego kraju. Tyle wystarczy na temat.





Komentarze
Pokaż komentarze (93)