To wprawdzie nie są wyłącznie igrzyska; taki tytuł zjawił się wobec braku pomysłu na bardziej precyzyjne określenie starcia w niemal sportowej rywalizacji dwóch dramatycznych newsów tygodnia (z próbą "skorzystania" na konflikcie skandalu trzeciego), bo tym razem obie informacje trudno byłoby zaliczyć do faktów wyłącznie medialnych, więc pozbawionych realnego znaczenia.
Pierwszy był Gromosław Czempiński i rzeczywiście - jak zauważyli niektórzy publicyści - Platforma Obywatelska sprawiała wrażenie zainteresowanej wygrywaniem melodyjki o policjantach i złodziejach do chwili, kiedy ktoś wspomniał o tym, jak to Gromek zakładał ... tąż Platformę Obywatelską.
Zdaje się, że tym tłumaczyć należy naglą woltę nowej minister sportu i jej manifestację zrodzonej nagle niechęci do Grzegorza Lato i władz PZPN - nagle, a zarazem poniewczasie, bo przecież już zmieniono decyzję o godle na koszulkach reprezentacji; sprawa została pomyślnie rozwiązana już wcześniej, przed huczną interwencją przedstawicielki rady ministrów.
Obecnie obie sensacje walczą o pierwszeństwo i zupełnie nie wiadomo, który ze skandali wygra i czy w ogóle będzie jakiś zwycięski, jeśli nie zniwelują się wzajemnie i oprą zacierającemu wspomnienia czasowi. Szanse mają wyrównane: i tu, i ówdzie pojawia się korupcja, w domyśle mamy gotowość odpowiednich służb do "wypalania gorącym żelazem" czy tam "wypleniania zarazy"; obie sprawy bulwersują. Lecz o ile Czempiński może i był twórcą PO, Lato czy PZPN jako taki zapewne czują się bliżej związani z dawniejszą klubową władzą, choć przecież Listkiewicza już nie ma i sporo sędziów zostało odsuniętych.
Przy tych dwu skandal trzeci korzysta, choć w dziennikach informacyjnych padają przecież przykuwające uwagę frazy w rodzaju "obecny rozłam w PiS jest znacznie poważniejszy od wcześniejszego". To prawie tak samo, jak było w bajce z prehistorii, która nosiła tytuł "Wielka, większa i największa" i traktowała o trzech przygodach. Wprawdzie przygoda najbardziej pasjonująca dotyczyła kosmicznej podróży.





Komentarze
Pokaż komentarze