Dowiodą nam jedni, że Tupolew zwalił się na łeb, bo były naciski w kabinie i w ogóle był to niefrasobliwy polski burdel w powietrzu. Albo może tak: dowiodą nam inni, że mgła była produkowana generatorami i był zamach. Albo – co najbardziej prawdopodobne – że pół na pół. Co my Polacy z tego będziemy mieli?
C.huja będziemy mieli w każdym z tych trzech wariantów!
Bo ta prawda w zasadzie jest nam niepotrzebna. Jest niepotrzebna! Bo co będzie, jeśli Prawda będzie? Wtedy raczej chyba wypadałoby coś zrobić. A co tu z Prawdą zrobić, skoro się nawet nie wie, co zrobić z własnym szamotaniem z paliwem za 5 zeta, z kredytami zza których własnych dzieci nie widać, z gębą własną słów pełną, a patelnią pustą?
Prawda o Smoleńsku potrzebna jest ludziom wolnym. Niewolnik Prawdę bez namysłu odniesie swojemu panu i dostanie za nią - miskę soczewicy. Jaka by nie była.
Ta soczewica oczywiście.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)