"...polskie ustalenia pokażą jeszcze głębiej, jeszcze trafniej..." - rzekł premer Tusk na zakończonej właśnie konferencji prasowej. Wynika, że w jego oczach raport Anodiny jest głęboki i trafny. Mi od razu przypomina się generał Jaruzelski, który - by nie nękać niedogodnościami ZSRR w meczu na wyjeździe - sam wziął na siebie rozbicie Solidarności.
Trzy, albo cztery razy Tusk mówiąc dziś o tym, że wyniki polskiego śledztwa będą jeszcze bardziej bolesne dla polskiej strony niźli raport MAK wysyłał sygnał: "Poświęćcie ze trzech waszych dróżników z wieży kontrolnej, a my juz tak pozamiatamy, że będzie lśniło".
- Nie mamy zastrzeżeń do ustaleń w rosyjskiej wersji raportu, zastrzeżenia budzą braki w tym raporcie... - powiedział Tusk.
Zgroza.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)