Obrzucenie kamieniami krakowskiej księgarni, w witrynie której umieszczono książki Adama Michnika, uważam za prowokację. Strzeżcie się Obciachowcy, strzeżcie się właściciele innych księgarni, strzeżcie się uczestnicy manifestacji organizowanej na 10 kwietnia. I piszę to zupełnie poważnie.
W kociołku pod pokrywką bulgocze już bardzo mocno; idą wybory, idzie wspomniana Rocznica. Naprawdę musimy wszyscy mieć oczy wokoło głowy, naprawdę prowokacje będą się nasilać. A wraz z nimi "akcje odwetowe"!
Inna rzecz, że chciałbym wiedzieć, czy na tej wystawie były wyłącznie książki A. Michnika, taki jednorodny ołtarz myśli naczelnego, czy też były one umieszczone między innymi pozycjami?
I czy miotacz kamieni wyznał, że celował właśnie w te pozycje AM, czy też jest to kolejna, prowokacyjna popierdółka gw? Widział ktoś tę wystawę?
A jutro w gw: "Michnik znowu schodzi do podziemia". Żeby nie ponure, to byłoby śmieszne.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)