Zakneblowanie dziennikarza PAP-u musi skutkować dymisją szefa PAP. Ale to niczego nie załatwi. Musi skutkować natychmiastową i skierowaną ku premierowi Deklaracją Zgrozy czyli oporem wszystkich środowisk dziennikarskich w Polsce. Środowisk tak chętnie powołujących się na etos wolnego słowa, czerpiących niby wzory z brytyjskiej i amerykańskiej prasy.
Zbyt wcześnie rozwiązano Radio Wolna Europa, oj – zbyt wcześnie. Jeśli puścicie cały ten niewyobrażalny skandal pokątnym bąkaniem i opłotkowym przyznawaniem, że „tak, ale...”, jeśli nie wygenerujecie jednorodnie brzmiącego głosu, to spuścicie swoje własne młodzieńcze marzenia o dziennikarstwie w - brudnym kiblu.
Do którego nigdy nie wejdzie żaden dziennikarz z BBC.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)