0 obserwujących
147 notek
530k odsłon
12381 odsłon

Skrzydło Biniendy

Wykop Skomentuj343

 

Wygląda na to, że raczej mało błyskotliwa kariera eksperymentu prof. Biniendy czołowego eksperta komisji Macierewicza od brzozy i skrzydła dobiega końca. Luki w eksperymencie wskazuje prof. Artymowicz fizyk i astrofizyk z Uniwersytetu w Toronto (stypendysta NASA).

 

Twierdzenia profesora Biniendy zrobiły karierę właściwie tylko w Salonie 24, niszowej prasie prawicowej oraz w oczach Antoniego Macierewicza. Mainstream raczej nie zauważył dokonań tego „wybitnego” naukowca. Może i dobrze.

Osoby, które znają się choć trochę na symulacjach numerycznych z niedowierzaniem patrzyły na to co zrobił prof. Binienda i jeszcze z większym niedowierzaniem słuchały wniosków wyciąganych z jego „naukowej” pracy. (przyznaje się, że o symulacjach numerycznych do momentu opublikowania "dzieła" prof Biniendy wiedziałem niewiele. Na szczęscie pporo ich w swoim życiu zrobił współautor Ostatniego lotu dr Mieczysłw Prószyński - i stąd wiem na czym to polega)

Generalnie najprościej mówiąc: symulacje numeryczne zależą od założeń przyjętych w modelu, od tego co się założyło. Zazwyczaj praca nad modelem polega na tym, aby wyszło to, co sie obserwuje. To znaczy na ustalaniu, dlaczego rzeczywistość jest inna i co trzeba w modelu zmienić, żeby LEPIEJ do niej pasował, żeby lepiej ja opisywał.

A zatem jeśli profesorowi się w symulacji skrzydło nie złamało (choć wszyscy, którzy widzieli wrak oraz drzewa wiedzą że się złamało) to znaczy, że gdzieś jest duży błąd w symulacji.

Błędy, które można zauważyć nie będąc fachowcem to założenia dotyczące konstrukcji skrzydła (Bienienda – przyznał, że nie miał dokładnych parametrów centropłata) Jak sądzę również nie miał danych dotyczących drzewa. Zatem jak się wprowadza smieciowe dane i śmieciowe wyniki się dostaje. Ale to wszystko pryszcz. Cały eksperyment był przeprowadzony byle jak.

I tu oddaje głos profesorowi Pawłowi Artymowiczowi (Fizyk i astrofizyk. Stypendysta NASA i przy okazji bloger z S24):

W swoim tekście opublikowanym w portalu Studio opinii profesor zauważa: „Naj­bar­dziej ude­rzyła mnie chyba nie­do­pusz­czal­nie niska jakość symu­la­cji w stre­fie naj­więk­szego zgniotu, która jest rzędu prze­kroju pnia drzewa i jest zasad­ni­cza dla rezul­tatu jej zma­gań ze skrzy­dłem. Ten, kto chce zro­zu­mieć fizykę pro­cesu pły­nię­cia i pęka­nia metalu, a z dru­giej strony defor­ma­cji i pęka­nia drewna brzozy, powi­nien pokryć ten obszar gęstą siatką ele­men­tów skoń­czo­nych (paneli obli­cze­nio­wych lub brył ele­men­tar­nych). Tego mi bar­dzo bra­ko­wało. Repre­zen­ta­cja brzozy była fatalna, doli­czy­łem się kil­ku­na­stu zale­d­wie paneli lub brył obli­cze­nio­wych w kry­tycz­nej sek­cji brzozy. Zasad­ni­czy ele­ment kon­struk­cyjny skrzy­dła, dźwi­gar, na któ­rym zatrzy­muje się i łamie brzoza w obli­cze­niach zespołu Macie­re­wi­cza, jest zło­żony z kilku dosłow­nie paneli. Ponie­waż są one obiek­tami pła­skimi, a przy­bli­żany przez nie dźwi­gar odkształca się, poja­wiają się szpary pomię­dzy pane­lami zwane jako „leakage pro­blem” metody ele­men­tów skoń­czo­nych (FEM). Dla­czego ten pro­blem wystą­pił? Myślę, że dla­tego, iż użyt­kow­nik pro­gramu nie zadbał o wyko­rzy­sta­nie opcji LS-DYNA two­rze­nia siatki samo­za­gęsz­cza­ja­cej, która dałaby zmienna roz­dziel­czość i bar­dziej poprawny opis defor­ma­cji i pęka­nia. Nie jest jasne, dla­czego. Wyni­kiem tego jed­nak było nie­po­trzebne mar­no­wa­nie czasu na obli­cze­nia z równą dokład­no­ścią prze­ciw­le­głej koń­cówki skrzy­dła, ogona, jak i łama­nego małego kawałka w bez­po­śred­nim styku z brzozą. Obli­cze­nia o tak niskiej roz­dziel­czo­ści, w mojej opi­nii, nie są godne zaufa­nia, ponie­waż nie speł­niają zało­żeń metody FEM.  Dodat­kowo, spo­wal­nia to nie­sły­cha­nie obli­cze­nia, gdyż 99.9% ele­men­tów obli­cze­nio­wych nie jest w naj­waż­niej­szej stre­fie zgniotu.

Następ­nie, dobrze byłoby zadbać o symu­la­cję obcią­żo­nego zwięk­szo­nym o 30% cię­ża­rem całego samo­lotu skrzy­dła. Prze­cią­że­nie reje­stro­wane przez skrzynki było równe 1.3 g. Nie wiem, czy zostało to uwzględ­nione.  Fizycz­nie, przy­ło­że­nie 10 ton siły na ostat­nie 5 metrów roz­ma­chu skrzy­dła, mogło być czyn­ni­kiem orga­ni­zu­ją­cym uło­że­nie płasz­czyzn pośli­zgu i uła­twia­ją­cym roz­cho­dze­nie się defek­tów i mikrosz­cze­lin w kie­runku prze­ciw­nym do ruchu samo­lotu, które w końcu dopro­wa­dziły do pęk­nię­cia bądź obcię­cia napię­tego kawałka skrzy­dła.  Sądząc po zre­lak­so­wa­nym kształ­cie skrzy­deł przez napo­tka­niem brzozy w pre­zen­to­wa­nej nam symu­la­cji, mogło być to nieuwzględnione.

Dru­gim szo­kiem był dla mnie spo­sób trak­to­wa­nia w symu­la­cji stref o naj­więk­szej defor­ma­cji. Mak­sy­malną dopusz­czalną względną defor­ma­cję opi­suje para­metr, który przy­jęto jako 0.14 dla metalu, a tylko 0.05 dla drewna brzo­zo­wego. Już ten kon­kretny wybór para­me­trów w powią­za­niu z kon­kret­nym algo­ryt­mem obli­cze­nio­wym zawar­tym w pro­gra­mie mógł poten­cjal­nie spo­wo­do­wać wszyst­kie zasad­ni­cze efekty, które, jak przed­sta­wię to niżej, nie są reali­styczne i nie zga­dzają się ze sta­nem fak­tycz­nym na miej­scu kata­strofy, takie jak destruk­cja drzewa typu czy­stego ścina­nia pozio­mego, a zni­kome uszko­dze­nie skrzy­dła Tupo­lewa w zde­rze­niu. Cho­dzi tu o to, że po pro­stu ele­menty obli­cze­niowe pod­dane defor­ma­cji powy­żej usta­lo­nej tymi para­me­trami zni­kają wraz z całym dobyt­kiem (prze­no­szo­nymi ener­giami i na prę­że­niami). Gra­niczna defor­ma­cja drewna usta­lona została na dużo mniej­sza niż odpo­wied­nia defor­ma­cja metalu, nota bene wbrew moż­li­wo­ści ze mokre o tej porze roku drewno brzo­zowe ma zwięk­szaną gięt­kość i zwięk­szony zakres roz­cią­ga­nia przez zerwa­niem włó­kien w porów­na­niu z suchym drew­nem pod­ło­go­wym. Olbrzy­mie nume­ryczne klocki drewna z któ­rych skła­dał się w symu­la­cji pień drzewa w kry­tycz­nym momen­cie zni­kały, pozwa­la­jąc skrzy­dłu wcho­dzić w pień nie­omal jak w próż­nię (tak to przy­naj­mniej wygląda na wideo). Ist­nieją znacz­nie lep­sze metody opisu pro­cesu łama­nia zarówno belek alu­mi­nio­wych, jak i drew­nia­nych, niż zasto­so­wana (jak wynika z tych danych wej­ścio­wych, które widać było na slaj­dach w prezentacji).

Wykop Skomentuj343
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale