Wzór hipsometryczny, równanie altymetru, równanie poprawionego położenia elewacji lotniska (Terr Conflict Elevation). O. Dantis
Wzór hipsometryczny, równanie altymetru, równanie poprawionego położenia elewacji lotniska (Terr Conflict Elevation). O. Dantis
oskardantis oskardantis
1790
BLOG

Rozpatrujcie Baro Altitude, MSL Altitude i Terr Conflict Elevation łącznie!

oskardantis oskardantis Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 95

Przejawem kłamstwa smoleńskiego jest wybiórcze wykorzystanie tyko jednego rodzaju  wysokości barometrycznej z raportu z odzyskania danych TAWS w celu utworzenia profilu lotu, podczas gdy ogół danych TAWS tak naprawdę jest kontrdowodem na jakiekolwiek zdarzenie lotnicze w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Dla tego historycznego kłamstwa, które zdołano powtórzyć już tysiące razy i które miało ugruntować w przestrzeni naukowej oraz medialnej jedyną słuszną trajektorię w końcówce lotu potrzebne było posłużenie się jedynie wysokością Baro Altitude przy towarzyszącej dla niej przebiegłej konfiguracji ciśnienia odniesienia i przy jednoczesnej ignorancji pozostałych wysokości barometrycznych tj.: MSL Altitude i Terr Conflict Elevation.  Skuteczną formą wykazania niespójności trajektorii lotu z danymi TAWS są powyższe wzory oparte na matematycznym opisie powietrza atmosferycznego, który jest zawarty w modelu International Standard Atmosphere z 1976 roku i który wykorzystuje następujące stałe opisujące atmosferę do wysokości 80 km:

μ = 28,9644 kg/kmol – masa cząsteczkowa suchego powietrza,

p0 = 101325 Pa – ciśnienie standardowe (nad średnim poziomie morza),

T0 = 288,15 K – temperatura standardowa (nad średnim poziomie morza),

g = 9,80665 m/s2 – przyspieszenie ziemskie,

R = 8,31432 N*m/mol*K - stała gazowa,

τ = 6,5 K/1000 m – gradient temperaturowy.

Po podstawieniu stałych do wzorów (wyszczególnionych na rysunku nad tekstem) otrzymamy:

1a) wzór hipsometryczny ciśnienia w funkcji wysokości z uwzględnieniem zmian temperatury:

p=1013,25 * (1 – 2,255770 * 10-5 * h)5,255876

1b) wzór hipsometryczny wysokości w funkcji ciśnienia z uwzględnieniem zmian temperatury:

h=44330,769231 – 4946,538841 * p0,190263

2) równanie altymetru (wysokościomierza) przy nastawieniu na nim ciśnienia odniesienia AS i wysokości H:

Pa=(AS0,190263 - 8,41728638 * 10-5 * H)1/0,190263

3) równanie poprawionej wysokości położenia elewacji (HTCE w ft) ze względu na temperaturę Ta w otoczeniu wysokościomierza inną niż standardowa:

HTCE=Ta/τ * [(QNH/Pa)0,190263 – (QFE/Pa)0,190263]/0,3048

Raport z odzyskania danych TAWS zawiera trzy podstawowe parametry wysokości barometrycznych, które oznaczono poprzez: MSL Altitude (wysokość bezwzględna), Baro Altitude (wysokość do poziomu, na którym występuje ciśnienie odniesienia ustawione na wysokościomierzu) oraz Terr Conflict Elevation (poprawione położenie poziomu terenu w atmosferze ISA) i te trzy parametry należy rozpatrywać koniecznie łącznie. Powyższe wzory są wystarczającą bazą do weryfikacji czy odczytane parametry wysokości barometrycznych faktycznie pochodzą z warunków pogodowych z 10.04.2010 r. Co prawda w raporcie występuje jeszcze Airplane Altitude,  ale jest to wejściowa niepoprawiona wysokość barometryczna samolotu sprzed przefiltrowania i dodania przez system komputerowy baro-korekty. Okoliczności sporządzenia raportów z odzyskania danych TAWS i FMS pozwalają przyjąć założenie, że mają one walor prawdziwości chociażby dlatego, że ekstrakcja zawartości pamięci urządzeń dokonana w Universal Avionices Systems Corporation (UASC) odbyła się przy świadkach oraz raporty z ich odczytu są jednorazowe w odróżnieniu od raportów z innych rejestratorów.

Dotychczas żadna z instytucji państwowych badająca katastrofę nie podała jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia dla przyjmowanych wysokości samolotu nad poziomem lotniska w ostatniej fazie lotu. Parametry wysokości barometrycznych, które zostały przesłane z wysokościomierza barometrycznego do systemu TAWS nie zgadzają się z algorytmem wykorzystywanym w wysokościomierzu barometrycznym chociażby dlatego, że algebraiczna różnica wartości MSL Altitude i Baro Altitude w każdym przypadku nie jest tożsama z parametrem elewacji lotniska. W atmosferze standardowej powinna zachodzić równoważność MSL Altitude i Baro Altitude, a tak nie jest. W przypadku lotniska Warszawa-Okęcie położonego 362 ft nad poziomem morza, według alertów TAWS#33 niezgodność wynosi -29,97 ft, co oznaczałoby, że samolot był 9,1 m pod płytą lotniska. Natomiast w przypadku lotniska Smoleńsk Północny położonego 836,6 ft nad poziomem morza niezgodność wynosi: 215,47 ft (65,7 m) dla TAWS#34, 205,97 ft (62,8 m) dla TAWS#35, 191,91 ft (58,5 m) dla TAWS#36, 226,91 ft (69,2 m) dla TAWS #37 i 45,79 ft (13,96 m) dla TAWS#38. W przestrzeni publicznej pojawia się też tłumaczenie, że brak równoważności wysokości barometrycznych jest przyczyną jakiegoś błędu w samym algorytmie TAWS lub we wprowadzonych danych do jego komputera. Ten trudno wytłumaczalny „błąd w algorytmie” dla TAWS od #33 do #38 objawia się właśnie brakiem spójności pomiędzy parametrami (tj. wysokością bezwzględną HQNH, wysokością względną HQFE i wysokością lotniska n.p.m.) jedynie przy błędnych założeniach. Źródłem błędnych założeń jest przyjęty układ ciśnień i w dwóch przypadkach skonfigurowanie wysokościomierza na ciśnienie lotniska. Zaręczam że błąd nie istnieje i nie może być mowy o jakichkolwiek „niedomaganiach” urządzenia w procesie przeliczania wysokości barometrycznych, jeżeli zostaną one oparte na modelu atmosfery standardowej. Uwzględniwszy algorytm jakim jest wzór hipsometryczny, na którym jest oparte działanie każdego wysokościomierza barometrycznego, to wówczas ekwiwalentność, harmonijność i odpowiedniość wszystkich wysokości barometrycznych jest nie do podważenia. Analizie należy poddawać wszystkie parametry wysokości barometrycznych rozpatrywane łącznie, o których mowa w raporcie z odczytu danych TAWS i oznaczonych w nim jako: MSL Altitude (wysokość bezwzględna), Baro Altitude (wysokość do poziomu, na którym występuje ciśnienie odniesienia ustawione na wysokościomierzu) i Terr Conflict Elevation (poprawione położenie poziomu terenu w atmosferze ISA).

Parametr Terr Conflict Elevation występuje w raporcie z odczytu danych TAWS i przybiera jak najbardziej wymierną postać. W modelu atmosfery standardowej jest to nic innego jak przeliczona przez system (inaczej zweryfikowana, poprawna) wysokość elewacji lotniska nad poziomem morza. To właśnie ze względu na temperaturę w otoczeniu wysokościomierza barometrycznego inną niż standardowa na poprawionej (przeliczonej) przez system wysokości terenu w atmosferze standardowej panowałoby ciśnienie QFE. Podkreślam, że taka sytuacja występuje w przypadkach, gdy temperatura w otoczeniu wysokościomierza barometrycznego jest inna niż to wynika z jej rozkładu w atmosferze standardowej. Takie sytuacje w lotnictwie nie są przecież czymś wyjątkowym. Terr Conflict Elevation w jednostkach ft jest funkcją rzeczywistej temperatury Ta na wysokości ciśnieniowej (tj. na pułapie aktualnego ciśnienia Pa), ciśnienia zredukowanego do poziomu morza QNH, ciśnienia lotniska w atmosferze standardowej QFE oraz aktualnego ciśnienia Pa. W odczytanych parametrach liczbowych TAWS pojawia się konflikt położenia poziomu terenu lotniska Smoleńsk Północny jako Terr Conflict Elevation o dwóch różnych wartościach, a mianowicie trzykrotnie (w TAWS#34, w TAWS#36 i w TAWS#37) występuje wartość 754.5932 ft i dwukrotnie (w TAWS#35 i w TAWS#38) występuje wartość 813.64832 ft. Już sam fakt występowania w ostatniej pięćdziesięciosześciosekundowej fazie lotu dwóch różniących się między sobą aż o 18 m wartości poprawionego położenia elewacji lotniska na małym odcinku przelotu i w tym samym układzie barycznym powinien pobudzić nie tylko ostrożność ale skłonić do gruntownego zbadania parametrów wysokościowych przed jakimkolwiek ferowaniem nawet wstępnych wyników ustaleń. Trudno też przypuszczać, aby przeliczone przez system komputerowy wartości położenia lotniska były dziełem przypadku i całkiem niewykluczone jest ich pojawienie się wskutek celowego działania, zwłaszcza że nie podlegają one wyraźnemu i uporządkowanemu trendowi.

Nietrudno również ustalić, że poprawiona przez system wysokość elewacji lotniska (Terr Conflict Elevation) w warunkach panującej pogody w dniu 10.04.2010 r. tj. przy:

- ciśnieniu zredukowanym do poziomu morza QNH=1024,8 hPa,

- ciśnieniu rzeczywistym lotniska 993 hPa (QFE=993,23 hPa w atmosferze standardowej),

- aktualnym ciśnieniu Pa=954,9 hPa (charakterystycznym dla wysokości względnej HQFE=329,184 m = 1080 ft, zinterpretowanej przez oficjalne i medialne podmioty dla TAWS#34),

- temperaturze powietrza na pułapie w otoczeniu wysokościomierza Ta=3,7 °C (przy inwersji temperatury, odczytano ją z wykresu, Załącznik nr 4, s. 50)

HTCE=(3,7 + 273,15)/0,0065 * [(1024,8/954,9)0,190263 – (993,23/954,9)0,190263]/0,3048

powinna wynosić 840,7 ft  i  dzieli ją przepaść od wartości 754,5932 ft  odczytanej przez UASC.

Gdyby Terr Conflict Elevation miało wynosić 754,5932 ft w warunkach takiego ciśnienia lotniska, to na pułapie przy aktualnym ciśnieniu Pa=954,9 hPa temperatura powietrza musiałaby wynosić nie 3,7 °C, lecz (minus) -24,6 °C. Są to warunki zimowe i diametralnie różnią się od pogody występującej 10 kwietnia 2010 roku. Oznacza to, że parametry zapisane w TAWS nie mają nic wspólnego z 10 kwietnia 2010 roku. Organ państwowy pod rządami Donalda Tuska zilustrował nam katastrofę lotniczą oparłszy się podobnie jak w przypadku deklinacji magnetycznej tak i w tym przypadku na mocno przeterminowanych parametrach. Dlatego proszę Was! Nie rozpatrujcie  Baro Altitude, MSL Altitude Terr Conflict Elevation odrębnie! Rozpatrujcie te parametry zawsze łącznie!

Spojrzenie na katastrofę smoleńską przez pryzmat wysokości barometrycznych: MSL Altitude, Baro Altitude i Terr Conflict Elevation, które zawarto w raportach amerykańskiej firmy z odzyskania danych TAWS i choć skarżone brakiem ich spójności z dokumentami rządowymi polecam nie jako kompendium wiedzy z zakresu praktycznego stosowania wzoru hipsometrycznego, lecz jako kontrę innym prawdom absolutnym tego samego zdarzenia lotniczego. W każdym razie wyniki analiz wysokości barometrycznych jak i deklinacji magnetycznej sprowadzają się do konkluzji, że podano polskiemu społeczeństwu całkowicie zmyślone zdarzenie. Zmyślone z premedytacją i z jednoczesnym pogwałceniem nauki. Daleki jestem od obrażania kogokolwiek, ale nieszczęściem dla tego kraju są rzesze ludzi trwających w jakimś niewytłumaczalnym amoku i o głęboko zakorzenionych przekonaniach bez jakiejkolwiek chęci przyjmowania pozytywnych informacji, aby móc te przekonania zweryfikować, że aż nieprawdopodobnym jest tak ogromne zacietrzewienie i odporność na oczywistości wypływające z praw fizycznych, logiki i prostych działań matematycznych. Moją intencją nie jest szukanie odpowiedzi na pytania: Jak? W jaki sposób? Kto i kiedy? Do tego powołane są właściwe organy państwowe i niech taka rola prawdziwa im pozostanie. Aby zasada zaufania obywatela do państwa miała być słusznie przestrzegana przez to państwo, to sprawdzenie tej relacji jest zwyczajnym obowiązkiem obywatela. Jeżeli państwo dodatkowo powołało pomocniczy zespół do przekonywania własnego społeczeństwa o rzetelności, fachowości i prawdziwości materiału w sprawie Smoleńska przygotowanego przez to państwo, to tym bardziej należało sprawdzić ową relację zaufania. Jednak najstraszniejsze jest to, że w dużym kraju położonym w środku Europy, należącym do Unii Europejskiej i NATO zdarzyło się oprzeć treść dokumentów rządowych na najsilniejszej dawce nieprawdy.

 

P.S. Pełna zgoda na rozpowszechnianie notki.

oskardantis
O mnie oskardantis

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (95)

Inne tematy w dziale Polityka