Mimo iż mój dotychczasowy, burkliwy i odludkowy tryb życia sfajczył, złuszczył i sponiewierał mnie do gołej skóry, postanowiłem zmierzyć się z nim ponownie. Ponownie, lecz teraz o ile śmielej, sprytniej, bez cienia poprzedniej, rozwydrzonej pokory, fałszywego wstydu, zażenowanej pychy.
Pragnę więc jeszcze raz wejść w poprzednie nadzieje, odkopać rdzewiejący topór dawnych złudzeń, wskrzesić plany i poniechane ambicje. Z nieugiętą świeżością odnowionej energii, z wytrwałym zapałem, natychmiast, znowu, chcę skoczyć w życie.
Komentarze
Pokaż komentarze