21 obserwujących
302 notki
167k odsłon
  319   1

80 rocznica wojny niemiecko-sowieckiej

Andrzej Owsiński

80 rocznica wojny Hitlera ze Stalinem

Atak Niemiec na Sowiety 22 czerwca 1941 roku był nieuchronną konsekwencją paktu Ribbentrop i Mołotow i stworzenia w wyniku wspólnej napaści na Polskę bezpośredniego sąsiedztwa niemiecko rosyjskiego. W takim położeniu prędzej, czy później musiało dojść do wojny.

Hitler dążył do podboju Rosji jako źródła surowców i niewolniczej robocizny, czemu dał wyraz już w „Mein Kampf”, tymczasem korzystał z usłużnych dostaw, których mu Stalin nie szczędził, a które były mu potrzebne do prowadzenia wojny z Anglią. Zarówno bitwa powietrzna w 1940 roku, jak i lądowa w Grecji i Afryce, były bardzo materiałochłonne. Liczył jednak, że po pokonaniu Anglii będzie miał wolne ręce do ostatecznej rozprawy z Rosją sowiecką. Otoczenie Hitlera uważało, że istniejący stan zadawala Niemcy licząc na możliwość zwiększenia sowieckich dostaw.

Zmiana stanowiska fuehrera nastąpiła nagle pod wpływem wizyty Mołotowa na jesieni 1940 roku. Przekonał się, że Sowiety szykują się do marszu na zachód i postanowił ich wyprzedzić, nie czekając na koniec wojny z Anglią. Postąpił wbrew własnej zasadzie nie prowadzenia wojny na dwa fronty. Wypominał ten błąd Wilhelmowi II, a sam go popełnił w znacznie groźniejszym wydaniu.

Mimo intensywnych zbrojeń nie był jeszcze w 1941 roku przygotowany do wojny na skalę wymaganą w konfrontacji z tak wielkim przeciwnikiem. Potrzebował przynajmniej roku dla uzupełnienia strat w lotnictwie i wyposażenia wojsk lądowych, a szczególnie pancernych.

W czasie wspólnej defilady we wrześniu 1939 roku w Brześciu nad Bugiem, Niemcy mogli się zorientować w sowieckiej przewadze w wielkości i sile uzbrojenia czołgów nie mówiąc już o ich ilości, wokół której krążyły legendy, nawet o 30 tysiącach, a z pewnością nie mniej niż 15 tys.

Hitler nie wierzył wszelkim szacunkom na temat sowieckich sił zbrojnych i uważał, że jeżeli Niemcy, produkujące 19 mln ton stali rocznie mają 7 tys. czołgów to Sowiety przy produkcji 17 mln ton nie mogą mieć więcej, tym bardziej że zwycięstwa w Europie zwiększyły dyspozycyjne możliwości Niemiec do około 40 mln ton rocznie. Nie zorientował się, że w Sowietach stal przeznacza się głównie na cele zbrojeniowe.

W odróżnieniu od Niemiec Sowiety miały dobre rozpoznanie niemieckich sił, co znalazło wyraz w raporcie Timoszenki i Żukowa dla Stalina jeszcze w zimie 1941 roku. Szacowano w nim, że Niemcy mogą wystawić przeciwko Sowietom 187 dywizji, jednakże Hitler dał dowód swojej ignorancji pozwalając na skierowanie na wschód jedynie 140 niemieckich dywizji, wspieranych czterdziestoma dywizjami swoich sojuszników, jednakże posiadającymi znacznie słabszą wartość bojową. W ten sposób złamał swoją zasadę walki na jednym froncie i koncentracji sił.

Hitler nie tylko, że nie wiedział, jakie są rzeczywiste sowieckie siły, ale wprost je lekceważył, opierając się na doświadczeniach wojny fińskiej. Pozostawił zbyt duże siły na zachodzie w obawie przed alianckim desantem, jakby nie wiedział że ani w 1941, ani w 1942 roku nie byli oni gotowi do inwazji Europy z wysp brytyjskich.

Ponadto opóźnił atak na Sowiety przez zaangażowanie się w kampanię bałkańską, a także znacznie uszczuplił swoje siły przez utworzenie „Afrika Korps” i skierowanie go na pomoc przegrywających w płn. Afryce Włochom. Szczególnie dotkliwe straty ponieśli Niemcy przy zdobywaniu greckich wysp na m. Śródziemnym.

W pierwszej fazie wojny wszystkie błędy i niedostatki niemieckiej armii nie miały znaczenia wobec całkowitego pogromu sowieckich wojsk w zachodnich republikach ZSSR. Ostatnim niemieckim sukcesem I fazy wojny było rozbicie grupy armii Budionnego na Ukrainie we wrześniu 1941 roku. Efektem było wzięcie do niewoli 600 tys. czerwonoarmistów i ogromnej ilości sprzętu.

Dało to podstawę Hitlerowi do uznania że zwycięstwo w tej wojnie już zostało osiągnięte ze względu na kolosalne straty bolszewickie, 3 miliony jeńców, setki tysięcy zabitych i rannych, zniszczenie wielu tysięcy czołgów i samolotów. „Armat nam nie zabraknie, bo dostarcza nam je przeciwnik”. Ostatecznie konkludował: „po takich stratach nie podnosi się żadna armia świata”.

I to był największy błąd w ocenie przeciwnika, już po dostatecznym rozpoznaniu w boju z jakimi siłami toczy walkę. Guderian twierdził, że do końca 1941 roku nawiązano kontakt bojowy z czterystoma dywizjami sowieckimi. Jeżeli nawet 200 z nich rozbito to i tak pozostawało drugie 200, czyli więcej aniżeli Niemcy mieli na początku wojny. Straty niemieckie w czasie walki nie były tak wielkie, ale zużycie sprzętu, paliwa i amunicji znacznie większe od przewidywanego. Najważniejsze było jednak to, że Wehrmacht nie osiągnął żadnego z zamierzonych celów: Moskwy, Leningradu i kaukaskiej nafty.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura