5 obserwujących
143 notki
58k odsłon
158 odsłon

Stalin –„istota nieznana”

Wykop Skomentuj2

Ze względu na fakt że żyjemy w świecie stworzonym w znacznej mierze przez

Stalina , o czym zresztą niedawno pisałem, wyjaśnienie fenomenu jego osobowości jest niezbędne dla poszukujących dróg wyjścia z tego dziedzictwa.


Trzeba zacząć od tego że prawdziwego życiorysu Stalina nie ma, istnieją tylko fragmentaryczne informacje dotyczące niezbitych faktów, reszta jest domyślna lub wprost zmyślona.

Mimo że urodził się przeszło dwadzieścia lat po uwłaszczeniu w Rosji i wprowadzeniu ksiąg metrykalnych nawet jego data urodzin nie jest pewna nie mówiąc już o ojcostwie o które posądza się wielu z Polakiem Przewalskim na czele tylko nie formalnego ojca Besariona /Wissariona/ Dżugaszwili.

Obdarzony wrodzonymi i nabytymi wadami fizycznymi, prześladowany przez ojca pijaka nie mógł mieć dobrych wspomnień z dzieciństwa, to też praktycznie nigdy do nich nie nawiązywał. Miarą nędznego poziomu życia jego rodziny było wynajmowanie się jako posługaczki przez matkę, posądzaną o niezbyt moralne prowadzenie się, co potwierdzał sam Stalin wyrażając się o niej ordynarnie.


Jego kariera szkolna też jest dość tajemnicza, ktoś musiał finansować jego naukę w prawosławnym seminarium w którym spędził parę lat, ale bez jakichkolwiek wspomnień, a co najważniejsze – nawet nie wiemy czy je skończył czy wyrzucono go i za co.

Dość rozpowszechnionym obyczajem wśród kaukaskiej młodzieży popełnił parę prób poetyckich, ale praktycznie bez echa i nie starano się nawet w późniejszym okresie szerzej je publikować, najwyraźniej nie było co.

Jako skromny księgowy, a raczej chyba kontysta ze względu na brak kwalifikacji, zarabiał niewiele i jak wówczas wielu nieudaczników przyłączył się do jednego z licznych ugrupowań buntowniczych.

Jego działalność rewolucyjna tak naszpikowana jest różnymi wydarzeniami dopisywanymi w późniejszym czasie, że już nie wiadomo co z tego zdarzyło się naprawdę a co jest fantazją.

Jedno jest pewne że był zamieszany w napady na banki i transporty pieniędzy, czy brał w nich osobiście udział tego nie wiemy, możemy natomiast spokojnie między bajki włożyć występowanie jego w czasie takiej akcji jako carski oficer.

Z jego ułomną postawą i ospowatą gębą, a także fatalną wymową rosyjską było to wprost niemożliwe. Przypisywał sobie wyczyny innych z „Kamą” na czele.

Wiemy natomiast z całą pewnością że był agentem carskiej Ochrany i że jego systematyczne „ucieczki” z zesłania były przez nią organizowane.

Miał jednak zadanie które zdecydowało o jego karierze, a mianowicie dostarczanie pieniędzy Leninowi, czy to z rabunków czy też wprost z kasy Ochrany.

Lenin o tym wiedział podobnie jak i o Malinowskim, ale powiązania bolszewików z Ochraną mu nie przeszkadzały a były pomocne w zwalczaniu silnych konkurentów politycznych w postaci socjaldemokracji.


Działalność polityczna Stalina była ograniczona zarówno brakiem zdolności pisarskiej jak przede wszystkim możliwości występowania oratorskiego co było głównym zajęciem czołowych przedstawicieli ruchów rewolucyjnych.

Był jednak Leninowi potrzebny jako posłuszny wykonawca zleconych zadań i powiernik w tajnych kontaktach nie tylko z Ochraną.

Do KC frakcji bolszewickiej nie był wybrany w normalnym trybie lecz desygnowany przez Lenina, w podobny sposób dostał się później do politbiura.


Prawdopodobnie zniknąłby bez śladu gdyby nie okazja jakiej dostarczył mu wódz rewolucji.

Możliwe że nie bardzo wiedząc co ma z nim zrobić skierował go na podrzędne stanowisko sekretarza partii. Sprawowane poprzednio przez Mołotowa było to stanowisko czysto wykonawcze organizujące funkcjonowanie aparatu urzędniczego partii.


Dopiero na tym stanowisku mógł wykorzystać swoje zdolności do organizowania intryg i napuszczania jednych na drugich, a właściwie to wszystkich przeciwko wszystkim.

Była to gra sprytna ale bardzo prymitywna i jej skutki mogły być dość mizerne gdyby nie znalazł poparcia ze strony człowieka posiadającego realną władzę w rękach – szefa „czerezwyczajki” a potem GPU – Feliksa Dzierżyńskiego.

Co tych tak różnych ludzi łączyło? Trudno powiedzieć, nie wykluczone że wiedza o tajnych machinacjach wierchuszki bolszewickiej z zagranicznymi kontami włącznie z której Stalin z racji braku znajomości języków i kontaktów personalnych był wyłączony.

Nie wykluczone też że Dzierżyński podobnie jak i Zinowiew traktował Stalina z pewnym lekceważeniem.

Tymczasem okazało się że w reżymie bolszewickim rozgrywka personalna była ważniejsza niż zdolności organizacyjne, koncepcyjne czy popularność wśród mas. Tymi walorami wszyscy członkowie politbiura za czasów Lenina górowali zdecydowanie nad Stalinem, ale tylko on potrafił nastawić ich wzajemnie na siebie i kolejno pozbyć się jako konkurentów do rzeczywistej władzy za którą uważał zdolność do obsadzania stanowisk i fizycznego likwidowania rzeczywistych i uznanych za potencjalnych przeciwników.  

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale